Cześć wszystkim
Chciałbym szacownej grupie serdecznie podziękować za namówienie mnie do kupna roweru poziomego. nie mogę teraz znaleźć tego postu w którym ktoś napisał że w pewnym wieku zaczyna się szukać takiego roweru który nie boli oraz paru innych postów o wyluzowanej jeździe. Zapamiętałem także drugi post w którym ktoś napisał że na poziomce Po kilkudziesięciu kilometrach jazdy nie myślimy o tym że boli dupa tylko myślimy o tym gdzie jeszcze pojechać. Jest to super prawdziwe! Kupiłem trajkę jestem absolutnie zachwycony i zakochany.
Oczywiście podjeżdża pod górę absurdalnie ciężko, ostatnio w lesie wjechałem w takich piach że w zasadzie już pchać się nie dało i w sumie najwygodniej było ciągnąć rower za tylne koło. To swoją drogą musiało świetnie wyglądać z boku :).
Ale poza tym są same zalety. Przede wszystkim można jechać i jechać i jechać. Można się zatrzymać popatrzeć na zachód słońca przeczytać gazetę książkę i jechać dalej. Pełen luz. To jakbym mógł w dowolnym miejscu postawić Mój fotel z salonu.
Dziękuję!!!
Pozdrawiam Wojtek
Cześć.
Wszystko co napisałeś to prawda.
Są jeszcze tacy, którzy widzą znak drogowy z ilością kilometrów do danego miasta nie zastanawiają się jak daleko tylko przeliczają za ile godzin mogą tam dojechać.
(https://st2.depositphotos.com/1183609/7575/i/950/depositphotos_75753505-stock-photo-road-sign-with-major-polish.jpg)