Cześć!
Pierwszą styczność z rowerem poziomym miałem ok 2003 roku. (NCK Nowa Huta). Musiało minąć trochę czasu aż człowiek dojrzał do posiadania własnego. Wcześniej myślałem o budowie ale nie było za co i gdzie. Później było za co ale nie było gdzie. Później były różne sprawy życiowe. Teraz jest za co i gdzie ale nie mam czasu na budowę i jeżdżenie. Musiałem wybrać - wybieram jeżdżenie. Więc kupiłem. Pouczę się, popróbuję i się zobaczy. Trochę jeżdżę na pionowych (szosa i MTB) i mam nadzieję że to nowe doświadczenie będzie miłe :) Pozdrawiam!
Witaj w poziomym gangu 8)
Pochwalisz się co zakupiłeś?
CzeRozsądna decyzja, najpierw trzeba trochę pojeździć, żeby wiedzieć co zbudować i jak.
Bede cwiczyl na Challenge Hurricane
Mam podobny flevobike fifty fifty: http://www.rowerpoziomy.pl/index.php/2019/02/13/rower-na-kolach-20-z-kierownica-ulatwiajaca-wsiadanie/.
Fajny, lekki rowerek do miasta i na wycieczki. Wersja którą posiadam (szosowa kaseta i spory blat) jeździ nawet szybko, choć może się wydawać, że to taki odpowiednik
popularnego "składaka" na małych kółkach.