Dla ciekawych podrzucam temat velomobila w przelocie (w krainie kartoflanej to jak UFO) którego będę chciał choć na chwilę zatrzymać w Oławie.
Może warto pokazać Gościowi że doceniamy jego ambitną eskapadę na naszych drogach i znajdzie się ktoś kto by mógł z ''poziomu'' Go przyasystować :)
https://www.velomobilforum.de/forum/index.php?threads/k0nschs-vm-thread.52568/page-9
Jutro przejeżdża koło mnie (Nowa Sól). Co mam robić? Do południa mam trochę czasu!
Ostatni jego wpis był dzisiaj o 13.25.
Mimo, że miał dwie zapasowe dętki, to obie padły.
Jak napisał to do Auschwitz (Oświęcimia) będzie jechał autem.
No dupa nie podróżnik. Na trasę 3K km bierze tylko 2 dętki :-[
Już miałem w nocy malować mural powitalny na wiacie PKSu a tak nawet nie wiem czy wziąć dzień urlopu...
Cytat: velogic w Grudzień 01, 2019, 08:15:45 PM
No dupa nie podróżnik. Na trasę 3K km bierze tylko 2 dętki :-[
Ja na takie trasy nie brałem często ani łatek ani dętek. Gumę w swoim SWB łapię średnio jedną na 3 lata niemal codziennego jeżdżenia.
To kwestia opon (żadnych ultralightów, porządne Schwalbe), opaski na obręcz (mocna, gruba) i dętek (grube, butylowe, o rozmiar lub dwa za duże na szerokość).
Cytat: raffi w Grudzień 09, 2019, 12:10:30 PM
Ja na takie trasy nie brałem często ani łatek ani dętek. Gumę w swoim SWB łapię średnio jedną na 3 lata niemal codziennego jeżdżenia.
Tak, gdzieś już podobną historię słyszałem....
.... było to w drodze do Gdyni?
Jest prawdopodobieństwo, że KOnsch będzie na tegorocznym zlocie u Nas. Miło by było gdyby przyjechał, w każdym bądź razie ma taki zamiar.:)