http://www.youtube.com/watch?v=f8vh9IIx89U
To przy okazji kolega nakręcił ale w planach coś w lepszej jakości z różnych ujęć :)
Co za piękny drift :):)
Na niestety nawet nie próbuje ruszać w tych warunkach ;)
Pozdrawiam
Wczoraj w nocy próbowałem skidów na pionowym z pancernymi zimowymi gumami 26x 2.10 (z lvb na slikach wolę nawet nie próbować :) ) i na 1,5h jazdy zaliczyłem dwie gleby, jedną przy poślizgu przedniego koła, drugą celowo kiedy pieszy nie rozglądając się przełaził przez ulicę i musiałem położyć rower żeby na nie go nie wpaść. Na mało uczęszczanych drogach w nocy pod śniegiem robi się lodowisko, ale po bezdrożach jeździ się fajnie, tym bardziej że zimowe ciuchy i śnieg amortyzują ewentualne gleby. Też przeszło mi przez myśl że w taką pogodę nie ma jak trike :)
Btw Saurus ciężko dostrzec na filmiku ale wydaje mi się że śmigasz na letnich oponkach? :)
Cytat: Yin w Grudzień 19, 2009, 10:04:53 PM
Btw Saurus ciężko dostrzec na filmiku ale wydaje mi się że śmigasz na letnich oponkach? :)
Jak się okazuje - całorocznych ;) W kopny śnieg trajkiem nie ma co wjeżdżać nawet na szerszych gumach. Przebrnąć żółwim tempem to żadna zabawa :)
Tzn próbowałeś na szerszych? Te brniecie to efekt zakopywania, czy raczej poślizgu koła napędowego? Jak możesz to napisz coś więcej z wrażeniem używania trajka zimą, temat chyba nie poruszany na forum, a i na zagranicznych się nie natknąłem.
Jak w zeszłym roku jeździłem KMX Cobra na oponach chyba 2 albo 2.25" to w kopnym śniegu i tak było ciężko, chodzi o zakopywanie. Po prostu na to nie ma rady, wolę asfalt albo ubity, śliski śnieg (zaczynam się zastanawiać czy staw w okolicy już zamarzł bo mrozy są solidne i czy odśnieżyli fragment pod lodowisko :D)
Na oponce 35 mm jest jednak zdecydowanie lepiej (ciekawostka, nie? :D). Wielkość koła pewnie też ma jednak znaczenie w kopnym śniegu.
Nowy filmik: http://www.youtube.com/watch?v=IQFlnMLRWi4
Fajne ujęcia, zastanawia mnie na czym operator miał kamerę? (Za płynnie jak na bagażnik roweru, ale też nie skacze jak przy kręceniu z 'ręki'. Hmm wózek sklepowy? :) )
Na bagażniku roweru MTB (szerokie gumy i niskie ciśnienie, na dodatek idealnie równe podłoże w końcu).
Ideałem byłby bagaznik drugiego trójkołowca - moglibyśmy szybciej robić zakręty :)
Dwa trójkołowce to już postrach miejscowych galerii handlowych ;).
I tak już miałem starcie ze "strażnikiem" o mentalności zomowca (sądząc po wieku to mogły być stare nawyki). Jeszcze mi wmawiał że prawie kobietę potrąciłem kiedy miałem wszystkie okrążenia zarejestrowane na filmie i straszył że "naciśnie przycisk i wezwie policję" ;)
Przeglądam sobie http://www.bentrideronline.com/ i co widzę pod January 10th, 2010 ? Gratulacje :)
Dzięki za info, ja bezpośrednio na forum wchodzę ;)
koledzy dyskutowali na temat produkcji i sprzedazy rowerow, a my w tym czasie :
http://www.youtube.com/watch?v=l7MHWDmur2M
Więcej zimowych zabaw: http://www.youtube.com/watch?v=wvOHW5pK7uc
W niedziele kilka osób poszło się kąpać - znaczy morsy ;) Moje Kochanie śmigało na łyżwach a ja na rowerku :)
http://bractwo-rowerowe.pila.pl/poziome/
Jak Ci się jeździ zimą lwb? Ja w swoim mam problem z poślizgami przedniego koła na oblodzonych zakrętach, choć jak już gdzieś pisałem winię za to prawie pozbawione bieżnika slicki.
Był to mój pierwszy raz po śniegu. Za dużo nie pojezdziłem bo śniegu jest za dużo a droga którą jechaliśmy to zwykła wąskoszosówka dodatkowo zweżona przez śnieg do 2 kolein więc każda mijanka z autem to wypad w zaspe bo auto nie było w stanie "wyskoczyć" z koleiny.
Wrażenia:
1. jak śniegu jest do korby to się nie jedzie ;)
2. jak śniegu jest do ośki w przednim kole jedzie się bardzo ciężko
3. jak jest koleina i trafi się w nią to jest ok.
4. jak nie ma lodu pod warstwą śniegu rusza się trudno ale da się opanować
5. nie mam pojęcia w którym miejscu jest środek ciężkości tego roweru - oczywiście z pasażerem ;) czasem czuje jakby kierownica "miękła" i sądze że wtedy następuje poślizg ale jakoś sobie radzę. Jazda po samym lodowisku była całkiem prosta jak po czarnym asfalcie.
Co do opony to też mam bardzo "gokardową " ;)