Forum miłośników rowerów poziomych

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Imprezy => Wątek zaczęty przez: Audax w Październik 02, 2025, 09:29:07 PM

Tytuł: Brevetowe zakończenie sezonu z Enea - Audax Poland
Wiadomość wysłana przez: Audax w Październik 02, 2025, 09:29:07 PM
Relacja z zakończenia sezonu 2025. Rekordowo 5 rowerów poziomych w tym lechulysy na swojej czerwonej strzale - który okazał się bardzo mocnym koniem  ;D

https://youtu.be/GpTvZrlk3B4?si=nWC8bU8WK46hoQlg (https://youtu.be/GpTvZrlk3B4?si=nWC8bU8WK46hoQlg)
Tytuł: Odp: Brevetowe zakończenie sezonu z Enea - Audax Poland
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 03, 2025, 05:54:17 PM
Bardzo ładnie zmontowane.
Moje podejrzenie jest takie, że sporo kolegów poziomych
ma przez lata zrobioną solidną kondycję ale siedzą cicho.

Masz tam ujęcia z grupy.
Jak szybko jechały te grupy po płaskich odcinkach ?
Tytuł: Odp: Brevetowe zakończenie sezonu z Enea - Audax Poland
Wiadomość wysłana przez: Audax w Październik 18, 2025, 09:51:59 AM
28-33 km/h - prędkość grupy - w zależności od tego kto był na zmianie i kierunku wiatru.
Pod wiatr zwykle nie było chętnych. W drugiej części jazdy sporo ja zacząłem wychodzić na zmianę ludzie byli zmęczeniu już trochę. Rower poziomy nie daje takiego cienia aerodynamicznego jak rosły kolarz na rowerze pionowym, za to łatwiej mi było jechać pod wiatr niż innym i trzymać wysokie tempo. No i po pewnym czasie było głupio jechać na krzywy ryj z Tomkiem na końcu :) Finalnie średnia z całej jazdy u mnie wyszła 31 km/h. To bardzo dobry wynik jak na brevet. Zwykle jeżdzę znacznie bardziej zrelaksowanym tempem.
Tytuł: Odp: Brevetowe zakończenie sezonu z Enea - Audax Poland
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 18, 2025, 01:20:10 PM
Dzięki za spojrzenie na sprawy od środka.

Pytałem o te sprawy bo kiedy próbowałem jeździć
z kimś na kolarce na kole zwykle narzekali na słaby tunel za mną.
Dlatego od dłuższego czasu się zastanawiałem jak by to wyszło
ustawić taki sznurek ludzi na coraz szybszych rowerach.
Każdy coś istotnie pomagał by następnemu.
Ciekaw jestem czy to mogłoby działać.

Poza tym tak sobie myślałem, że w Twoim przypadku
przejście z kolarki na poziom musiało doprowadzić
do zmiany stylu jazdy w grupie.
Tytuł: Odp: Brevetowe zakończenie sezonu z Enea - Audax Poland
Wiadomość wysłana przez: Audax w Październik 20, 2025, 07:56:32 AM
Raczej preferuje jazdę solo lub z w luźnej formacji z paroma znajomymi - niż tak jak tutaj w grupie ze zmianami. Problem jazdy w grupie polega bardziej na tym, że jadąc z osobami które się nie zna sporo się ryzykuje. W swojej amatorskiej "karierze" widziałem dziesiątki przypadków jak to się źle kończy.
Akurat w Kozienicach jechałem w grupie z ludźmi, których znam od lat i z którymi bez obawy się można było pojechać.

Co do jazdy z w grupie w takim mieszanym towarzystwie to w moim przypadku ma to sens bo o ile nie dam cienia aerodynamicznego to podgoni trochę tempo pod wiatr lub też po prostu dotrzymam innych towarzystwa. W przypadku VM - to jest IMO jest to utrudnione przez hałas. Cieżko rozmawia się z osobą jadąca velomobilem.  :D
Tytuł: Odp: Brevetowe zakończenie sezonu z Enea - Audax Poland
Wiadomość wysłana przez: Jacekddd w Październik 20, 2025, 04:54:59 PM
Co do rozmowy (ale nie myślałem o tym jeśli chodzi o jazdę w grupie) to w velo nie ma problemu pod warunkiem, że obie osoby mają boczne okienka i są otwarte (zwykle są).
Z mojej obserwacji rozmowa z osobami na rowerach otwartych jest utrudniona
bo mają wokół siebie dużo źródeł hałasu i to ogólnie oni prawie krzyczą i trzeba do nich
też krzyczeć inaczej niczego nie słyszą.

W grupie to się z Twoimi uwagami zgadzam w całości. Jadąc komuś na kole trzeba bardzo
się pilnować jak się go nie zna. Jeśli przed nami jest kilka więcej osób robi się to trudne.

Ja raczej natomiast patrzę na jazdę w grupie pod względem wydajności takiej jazdy.
Jasne, że na poziomie nie daje to wiele kolarkom. Odwrotnie daje sporo.
Ostatnio jechałem z Krzysztofem sporo km wspólnie ale niestety on za dużo mocy podaje
i brak mu cierpliwości żeby dać koło.
Ja próbowałem Piotra na to namówić i niestety słaba widoczność u niego psuła sprawę
(wtedy On poziomy otwarty 2o, bo teraz już Quest).
W sumie udało mi się jechać wspólnie z silnym efektem z Krzysztofem i Jakubem.
Krzysztof jak jeszcze jeździł więcej Velolife (żółty). W zasadzie wtedy jazda z nim po wałach wtr
od Oświęcimia pozwoliła mi wyczuć nowy, szybszy rytm jazdy. Jakiś czas potem poczułem,
że przybyło mi 1.5-2.5km/h w moich prędkościach w trasie.
Z Jakubem mieliśmy laboratoryjne wręcz warunki bo jechaliśmy wspólnie u mnie po wałach
od Stopnia Kościuszko do Krakowa i tam znam każdy metr. Czuję jak samemu i czułem jak z nim.
Ogólnie bardzo mi dobrze robi jak co jakiś czas zrobię bardziej górzystą trasę o potem
w miarę długie odcinki dzień po dniu. Adaptacja wtedy postępuje.