Zapisałem się na Kaszebe na dystans Doktor 125km.
Obecnie jest 5 dystansów:
50 km MATURA gravel (nawierzchnia 50% asfalt + 50% gravel)
70 km MAGISTER gravel (nawierzchnia 50% asfalt + 50% gravel)
125 km DOKTOR szosa (nawierzchnia 100% asfalt)
155 km DOKTOR hab. (nawierzchnia 99% asfalt + 1% gravel)
215 km PROFESOR szosa (nawierzchnia 100% asfalt)
@natalka @Makenzen wybieracie się? 8)
Ja niestety z powodu rekordu nie mogłem w zeszłym roku :'(
Opłata 333 PLN
Zapisy tutaj:
https://www.webscorer.com/register?raceid=394699&lang=pl (https://www.webscorer.com/register?raceid=394699&lang=pl)
Będzie jazda. Napaliłem się w tym roku jak radziecki żołnierz na szpek.
W zeszłym roku wystartowało niewiele ponad 1100 zawodników a rok wcześniej gdzie ja jechałem po raz trzeci ponad 1200.
Trzeba się ruszyć i nakręcać kilometry. Mam trasy z intensywnymi ale krótkimi podjazdami w okolicy.
Niestety remont jednej z głównych ulic Sochaczewa, która jest moim głównym i w miarę bezpiecznym połączeniem z Kampinoskim Parkiem Narodowym jest w remoncie do września a na pozostałych uliczkach jest ciasno i dziurawo jak diabli albo są to bardzo ruchliwe drogi w miarę dostępne tylko w niedziele i święta więc pozostaje mi 60km trasa. >:(
Ale nie ma się co poddawać, szukam nowych tras. :D
Mój pierwszy start w 2022 roku na Strzale (na dyplomie jest babol w postaci 2021 roku) 6h:52min
Drugi start już na M5 6h:02min
Mój ostatni start z 2024 roku na M5 na dyplomie wynosił 5h:48min
(https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxXx9TQWFfcA07zA_bts-wbn8PC3jazCCBGEPM0HAPbAOyiUWiyugHlTDb1gVUBUGLZ4OYRhL5mVHPTkIoeW_BqLO_II7-S5uWU9fu4wUIxNvsL9XI8GKBlAfFbcNo9EvxLjz77uj3Ri3FQ8RwRZVv=w1079-h607-s-no-gm?authuser=0)
Trzeba zasuwać 8)
Quote from: Chris on March 09, 2026, 11:23:49 AM
... żołnierz na szpek...
.....
Niestety remont jednej z głównych ulic Sochaczewa, .....
więc pozostaje mi 60km trasa. >:(
6h:52min
6h:02min
5h:48min
Zawiesiłem się na chwilę na tym żołnierzu i szpeku.
Ja nie wiem jak mogłeś pominąć zeszły rok ale cóż, ci rekordziści, zwykli ludzie ich
nie potrafią zrozumieć...
Trochę głupio, że Ci najważniejsza dojazdówka wypadła ale czy nie masz możliwości, nawet ze znacznym objazdem. Tu masz moje zrozumienie, też zmiana roweru spowodowała poszukiwanie nowych "dróg" i to z całkiem innej perspektywy. Bardziej jak auta, ale nie ma być korka, hah w Krakowie bez korka to jak bez nie wiem czego.
60km to jest bardzo dobry dystans bo można w razie czego codziennie robić.
Też byłem ciekaw ile byś urwał w zeszłym roku a poza tym jak by to wyglądało,
bo przecież nakręciłeś i wrzuciłeś z tego świetny materiał.
Trzymam kciuki.
PS. Jakie ciekawe rzeczy na temat lasów można przeczytać w regulaminie.
Quote from: Chris on March 09, 2026, 11:23:49 AM
Zapisałem się na Kaszebe na dystans Doktor 125km.
@natalka @Makenzen wybieracie się? 8)
Opłata 333 PLN
W zeszłym roku miało być 300 złotych i... No już nie. Za drogo. ja rozumiem bufety i klimat i grających Tubylców na instrumentach i wspaniałą jajecznicę i chlebek ze smalcem i z ogóreczkiem i obstawę motocyklistów i w ogóle klimat... Ale to już jest ciuteńkę za drogo.
W tej samej cenie mam co najmniej 3 jak nie 4 brevety.
Co prawda z nieco mniejszą ilością zawodników (10x mniej?) ale za to klimat jest jeszcze bardziej "towarzyski" :)
Istnieje opcja, że wybiorę się do Kościerzyny po to aby zrobić prywatny przejazd trasą np dzień przed oficjalną Kaszeberundą.
Quote from: Chris on March 09, 2026, 11:23:49 AM
Będzie jazda. Napaliłem się w tym roku jak radziecki żołnierz na szpek.
W zeszłym roku wystartowało niewiele ponad 1100 zawodników a rok wcześniej gdzie ja jechałem po raz trzeci ponad 1200.
Ciekawe czemu mniej? ;P Czyżby podobne powody związane z $$$? ;)
Quote from: Chris on March 09, 2026, 11:23:49 AM
Trzeba się ruszyć i nakręcać kilometry. Mam trasy z intensywnymi ale krótkimi podjazdami w okolicy.
Niestety remont jednej z głównych ulic Sochaczewa, która jest moim głównym i w miarę bezpiecznym połączeniem z Kampinoskim Parkiem Narodowym jest w remoncie do września a na pozostałych uliczkach jest ciasno i dziurawo jak diabli albo są to bardzo ruchliwe drogi w miarę dostępne tylko w niedziele i święta więc pozostaje mi 60km trasa. >:(
Proszę, nie narzekaj. Dookoła Sochaczewa masz _mnóstwo_ pięknych wspaniałych, wąskich dróg asfaltowych, których nawierzchnie są tak gładkie, że aż prawie że "śliskie" ;)
Co do tych cen to w pełni popieram.
W imprezach biegowych poszło to tak daleko,
że o ile lata temu za 40-60 był start, woda, coś na słodko, koszulka
to teraz głupie 5km ma materiały reklamowe, koszulkę z dopłatą,
wszystkie rzeczy wydawane są od sponsorów a jednocześnie
systemy obsługi elektronicznej są coraz bardziej powszechne.
Biegi bardziej na poważne w górach z zabezpieczeniem kiedyś przebijały 100zł
dziś podchodzą stopniowo pod tys.
Piękna sprawa te relacje od @Chris z filmowania i sam chętnie w imprezie
wziąłbym udział
ale przecież można po tej samej trasie zwyczajnie się przejechać.
Po tym jak @Audax wrzucił info o brevetach doczytałem sobie.
System elektroniczny jest.
Jeśli z rejestracją to opłata powyżej 10zł.
Bufet można sobie zrobić w okolicznych sklepach po drodze
wspierając lokalnych.
Natomiast niewątpliwą zaletą jest ponad tysiąc osób
bo super jest jechać w trasę z innymi ludźmi
nawet jeśli przy tym "nie ma rywalizacji". ;-)
No kurde, jak już weteranka Kaszebe Rundy się wycofuje no to nie jest dobrze.
No nic, ja już wszystko opłaciłem, nocleg zarezerwowałem bo widzę, że miejsc ubywa na noc z 13 na 14 czerwca a dopiero 88 osób się zapisało.
Kilometry powoli się nabijają, pogoda coraz lepsza ale znając życie zaraz się spartoli.
Chyba trzeba będzie w velomobil zainwestować 8)
Quote from: Chris on March 13, 2026, 11:04:27 AM
...
Chyba trzeba będzie w velomobil zainwestować 8)
Proszę proszę, Kaszebe Runda, velomobilem i filmowane .. ?
To kiedy to ma być ?
Na zachętę w zeszłą sobota, wtr powyżej Krakowa.
https://youtu.be/kGJWVYpnaXs?si=eA-RAa-By_AKKcb9
Quote from: Jacekddd on March 11, 2026, 05:57:57 PM
Co do tych cen to w pełni popieram.
W imprezach biegowych poszło to tak daleko,
że o ile lata temu za 40-60 był start, woda, coś na słodko, koszulka
to teraz głupie 5km ma materiały reklamowe, koszulkę z dopłatą,
wszystkie rzeczy wydawane są od sponsorów a jednocześnie
systemy obsługi elektronicznej są coraz bardziej powszechne.
Biegi bardziej na poważne w górach z zabezpieczeniem kiedyś przebijały 100zł
dziś podchodzą stopniowo pod tys.
Pod tysiące???
Za co? Za buty i... A nie, czekaj... Biegnie się na własnych :D ;)
Quote from: Jacekddd on March 11, 2026, 05:57:57 PM
Piękna sprawa te relacje od @Chris z filmowania i sam chętnie w imprezie
wziąłbym udział ale przecież można po tej samej trasie zwyczajnie się przejechać.
Ba. Można się przejechać dzień przed dla siebie, a dzień po tak po prostu odwiedzić najciekawsze punkty i dokręcić odpowiednie ujęcia z bufetów ;)
Wyjdzie jakby się tam było ;)
Quote from: Jacekddd on March 11, 2026, 05:57:57 PM
Bufet można sobie zrobić w okolicznych sklepach po drodze
wspierając lokalnych.
I tak trzeba, bo chwilami tych punktów jest za mało.
A jak dobra pogoda (czyt: UPAŁ) to albo się zostaje dromaderem i wozi kilka litrów płynu, albo... się schnie.
Quote from: Jacekddd on March 11, 2026, 05:57:57 PM
Natomiast niewątpliwą zaletą jest ponad tysiąc osób
bo super jest jechać w trasę z innymi ludźmi
nawet jeśli przy tym "nie ma rywalizacji". ;-)
Z tego tysiąca na najlepszym dystansie jedzie może 150, z których pierwsza setka wyprzedza w ciągu pierwszej godziny przelatując obok...
Quote from: Chris on March 13, 2026, 11:04:27 AM
No kurde, jak już weteranka Kaszebe Rundy się wycofuje no to nie jest dobrze.
No nic, ja już wszystko opłaciłem, nocleg zarezerwowałem bo widzę, że miejsc ubywa na noc z 13 na 14 czerwca a dopiero 88 osób się zapisało.
To nie jest wycofanie tylko rezygnacja z wydawania extra pieniędzy.
Policz sobie sam jakie to są wydatki:
- paliwo do samochodu na te 400 km x2 = 28x2 = 54 litry. Cena paliwa? 7.5 złotego? 405 złotych za samo paliwo.
- do tego noclegi ze 100-200
- żarcie własne z restauracjami? Kolejne 100.
- koszt udziału 330.
Razem? Pesymistycznie: ~1000 złotych.
Quote from: natalka on March 13, 2026, 09:09:47 PM
...
Pod tysiące???
Za co? Za buty i... A nie, czekaj... Biegnie się na własnych :D ;)
....
Z tego tysiąca na najlepszym dystansie jedzie może 150, z których pierwsza setka wyprzedza w ciągu pierwszej godziny przelatując obok...
....
Żeby śrubkę wkręcić to powiem jeszcze, że pewna część moich znajomych
leci do Francji, Izraela (nie teraz), Hiszpanii, Włoch żeby tam pobiec pół maraton lub maraton. Jakby budżet był dotąd mały to proszę bardzo.
....
To jaki jest rozkład startujących po dystansach ?
Gdzie jest najwięcej ludzi?
Albo inaczej ile jest na szosowych ?
Jeśli chodzi o Kaszebe to na szosowych startuje około 700 osób ale w 2024 roku były jakieś problemy z najdłuższym dystansem bo puścili część trasy po jakichś dziurach i w tym roku jest oznaczenie, że najdłuższy dystans 215 km to 99% asfalt i 1% gravel więc pewnie więcej się ustawi na 125 km bo tutaj co roku nic się raczej nie zmienia.
Przynajmniej nie zmieniało się tak mocno na dystansie 125 km przez 3 lata z rzędu jak przyjeżdżałem z wyjątkiem zmiany końcowej trasy ze względu na przeniesienie mety 4 km od Kościerzyny w Korne. Po prawie 20 latach funkcjonowania maratonu przeniesiono metę poza miasto bo skacowane towarzystwo miało w niedzielę problem żeby swobodnie jeździć po mieście.
W tym roku 22 maraton już będzie.
Dystans 215 km startuje już od 6:00 rano, moje 125 km od 8:00 a krótsze od 10:00.
A dzisiaj dałem w palnik na trasie. Wiatr do 40km/h więc bluzgałem aż wióry leciały ale przejazd zaliczony. Jutro chyba zrobię poprawkę mimo, że dalej ma wiać choć trochę mniej.
To dziwne, ale z wypowiedziami Cnót Niewieścich Nosicielką (CNN),
jak i Jacka zgadzam się w pełni.
333 zł to sporo, a razy 1100 daje 366 300zł!!!
Czyli dużo kasy i jest co dzielić.
Ale jak bardziej świadomi wiedzą, ten nasz świat także dziwnie podzielony jest.
Na tych CO DOJĄ, jak i tych, co DOIĆ SIĘ dają.
Nie wiem jak innych, ale mnie ten ROZKWIT różnych biegów, brewetów i innych tłumnych imprez
specjalnie nie dziwi.
Prawa rynku są bowiem takie, że jeśli są chętni (czyli popyt) co za przejażdżkę lub bieg
w grupie dyszących i spoconych ludzi, każdą kasę gotowi są wyłożyć,
to tym dojącym nie pozostaje nic innego, jak tylko podaż zwiększyć
i dla zwiększenia własnych zysków stawki podnosić
oraz "święte obrazki" czyli tu dyplomy drukować.
BREVETY, biegi, rajdy organizować, a ew. podwyżki złymi rządami Tu..a tłumaczyć.
Czyste dojne szaleństwo.
Jak wiemy, system dojenia owieczek i baranów został w Polsce bardzo, bardzo dawno temu,
przez Dobrych Pasterzy wprowadzony, przez kolejne pokolenia kontynuowany
i następnym pokoleniom od najmłodszych lat wpajany.
Pasterze doją, a zowczony lud płacze i doić się daje.
Jednak w drodze ewolucji sporo sprytnych owieczek przybyło i także doić się
- te mniej sprytne owieczki - nauczyły.
A ponieważ "zwełnionych" osobników jest u nas dostatek, więc wzajemne dojenie kwitnie.
Chyba mamy to już w genach.
Jako maluch pamiętam, że dziwni faceci w czerni i białych halkach z koronkami, dom nasz (babci) nawiedzali.
Coś tam mamrocząc, umoczonym w wodzie pędzlem chlapiąc, papierowe banknoty przytuliwszy,
nam dzieciom jakieś obrazki (podobno święte) zostawiali.
Ja i brat, jak na durne dzieciaki przystało, cieszyliśmy się bardzo.
Na szczęście dość szybko wydoroślałem i obrazki, a zwłaszcza te słono opłacane przestały mnie kręcić.
I tu - do tematu wracając - jak zwykle własnym przykładem się posłużę.
18.05.1976 roku o godz. 4 rano w miejscowości Skalbmierz na rower "Ukraina" (28" z torpedem)
wsiadłem i w trasę do Kalisza o suchym pysku ruszyłem.
W Miechowie o 5.15 wylądowałem. Częstochowa 11.20, Wieluń 16.10 Sieradz 18.40.
Za Sieradzem przed Błaszkami ciemno mi się w ślepiach zrobiło i w rowie wylądowałem.
Kupiłem więc oranżadę i ok godziny w rowie posiedziałem.
W domu o 21.20 w wannie omdlałem. Brat rower schował.
Dystans 310 km.
Czyli taki Profesor Zwyczajny z nagrodą Nobla.
Klubowy trasę sprawdzał i okazało się, że komusze znaki drogowe nie kłamały.
I tu PYTANIE mam.
Czy jeśli nie mam wydrukowanego i opłaconego z tej okazji (jak wyżej) obrazka,
którym mógłbym się pochwalić, a tylko zapiski w moim "dzienniku pokładowym",
to mój przejazd był gorszy i jest obecnie mniej ważny?
I czy w ogóle jakąś ważność posiada?
I pomyśleć, że kierowcy drą japy, gdy kilka setek kilometrów autostrady stówą opłacić muszą.
Skąpcy.