http://www.rp.pl/artykul/524668.html
Cytat
Wyłaniają się nagle pomiędzy autami. Jadą szybko. Siedzą wygodnie, niemal
leżą na krześle z odchylonym oparciem. Coraz bardziej widoczni także w
polskich miastach
- Poziome modele mogę "szyć na miarę", w cenach konkurencyjnych do tych
produkcji holenderskiej. Nadal jednak będą to dla wielu rowery drogie - mówi
Mariusz Łuczak, entuzjasta i konstruktor rowerów poziomych.
Łuczak ma we Wrocławiu z przyjacielem Jarosławem Bajem manufakturę. Składa
"poziomy" dopasowane do wzrostu i wagi jeżdżącego. Mówi o sobie: mam 34
lata, jestem inżynierem. Buduję "poziomki" według własnej geometrii i to
jest to!
Według Łuczaka i jego kolegów (określających siebie rowerzystami na
poziomie) pozycja jadącego na takim rowerze daje pełną kontrolę wzrokową
otoczenia, czyli umożliwia szybszą reakcję na różne sytuacje drogowe. Nogi,
a dokładnie podeszwy butów, zawsze są przed głową, tworząc w razie
niebezpieczeństwa naturalny zderzak. "Poziom" to mniejszy opór powietrza,
stąd lepsza aerodynamika, czyli większa prędkość. - Mkniemy bez oglądania
się na pionowych kolarzy zgarbionych w pokłonie - mówi ze śmiechem Łuczak.
Co prawda artykulik dość ogólny, ale zawsze coś... :-)
I co ciekawe - może w typach rowerów nie jest ich wiele, ale jest to chyba jeden z niewielu artykułów przedstawiający nasze rowery i nas w sposób zgodny z prawdą i realiami...
Bardzo zgodny z prawdą ;) Już oczyma wyobraźni widzę Gosię jak nuci sobie ten kawałek:
http://www.youtube.com/watch?v=ovaT6cazxK4
Zastanawiam się również jaki zlot odbędzie się w tym roku w Poznaniu ;) Jestem skłonny nawet na niego pojechać :)
Mam wrażenie, że artykuł był napisany rok temu i teraz w końcu znalazło się na niego miejsce :) dlatego ten zlot w Poznaniu...
Lepiej póżno niz wcałe ;)
Sezon ogórkowy, temat "obrońców krzyża" się skończył to i dali to co mieli w zapasie... :]
Jak ktoś to przeczyta to stwierdzi że za taką cenę kupi samochód.
"Entuzjastów poziomych rowerów, mimo ich wysokiej ceny, jest w Polsce coraz więcej. Średnio taki rower kosztuje ok. 10 tys. zł. Ale za to jest to najwygodniejszy i najszybszy rower świata. W ubiegłym roku osiągnięto na nim rekordową dla dwóch kółek napędzanych siłą ludzkich mięśni prędkość ? 133 km/h."
Nie wiadomo czy artykuł ma zachęcić czy zniechęcić czytelników do rowerów poziomych.
Oraz ta rekordowa prędkość nijak się ma do zwykłych poziomek. Na końcu źle wytłumaczone typy rowerów.
no to jest właśnie sposób pisania do mediów: wszystko musi być jakie tam ekstra, naj... Bo kogo z czytelników będzie interesowac jakiś tam rower jak po prostu jeździ sie na nim fajnie
Wystarczy powiedzieć w radio - Rower poziomy może kosztować od 100 zł do 30 000 zł. Na 100% wytną "od 100 zł" a puszczą tylko końcówkę z wieloma zerami :(
Ważna jest sensacja. Jak nikogo nie rozjechało, nikt nie objechał kuli ziemskiej, to chociaż cenę z górnej pułki można podać. Za komuny to były wiadomości - same pozytywne. Teraz: kronika wypadków, kronika kryminalna, polityka ...............szkoda słuchać.