Wózek elektryczny.

Started by hansglopke, April 13, 2020, 08:46:51 AM

Previous topic - Next topic

hansglopke

W zasadzie to powinienem się tu przywitać. Nigdy nie wchodziłem do "elektryfikacji" bo mnie temat jazdy rowerem ze wspomaganiem nie kręcił.

Naszła mnie potrzeba zelektryfikowania wózka ogrodowego. Mam nadzieję, że coś doradzicie.
Wózek to rama samochodowa od małej terenówki. Wszystko jest umieszczone na trzech kołach od malucha. Przednie koło skrętne dyszlem. Nie ma platformy, bo jest zbędna, jedynie w najniższej części ramy kładę paletę i to wystarcza. Jest możliwość założenia na tylne koła dyferencjału. Napęd miałby tylko wspomagać ciągnącego załadowany wózek (200~300kg). W drodze powrotnej pusty trzeba pchać bo nie ma gdzie wykręcić. Dystans do pokonania to do 100m jednorazowo z częstotliwością coś ok dwa kursy na godzinę.
Rama jest solidna, więc można podwiesić akumulatory samochodowe. Możliwość doładowania baterii jedynie w przerwie śniadaniowej lub po pracy.
Mam nadzieję, że coś doradzicie.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

Wrzuć jakąś fotkę tego ustrojstwa :) Z tego co piszesz najprościej będzie zrobić napęd na przednie koło z dyszlem. Zębatka na koło, silnik przekładniowy z magmy ( przy takiej masie raczej z tych większych). Przy 300 kg zębatki i łańcuch raczej od moto.

Coś w tym stylu:



3x3

akumulatory i silnik to dodatkowe złotówki i kilogramy. Nie prościej na te 100 metrów zrobić coś typu riksza na pedały z wydajną przekładnią?


Franc

#5
Między 20 a 25 sekundą filmu widać 2 przyczepy rowerowe, trójkołowe - 2 swobodne koła z tyłu a z przodu, napędzane silnikiem w piaście, skrętne na zwykłym widelcu rowerowym z doczepianym dyszlem. to coś może być zarówno przyczepą rowerową, wspomagającą rower albo wspomaganym wózkiem ręcznym, operowanym ręcznie z dyszla.
Były takie wózko-przyczepy na Gamersheim.
Spróbuję znaleźć kto jest tego producentem, żeby było więcej zdjęć.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

hansglopke

Quote from: 3x3 on April 14, 2020, 05:12:12 PM
akumulatory i silnik to dodatkowe złotówki i kilogramy. Nie prościej na te 100 metrów zrobić coś typu riksza na pedały z wydajną przekładnią?

A jak wsiądę na to to dodatkowe prawie sto kilo.

Zdjęcia wrzucę jutro.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Franc

Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

szydziu

A jeśli to stałą trasa to może pomyśleć o czymś takim?:
https://www.youtube.com/watch?v=XQzA70UzV8s
lub o stacjonarnej wyciągarce elektrycznej/mechanicznej zamontowanej na stałe a podpinanie hakiem się tylko na czas wciągania?
lub
Wjeżdżałeś kiedyś na Gubałówkę?

hansglopke

"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

Ale czołg  ;D Dla takiego ładunku chyba prościej i taniej będzie pospawać coś lżejszego i wtedy dołożyć napęd - tu więcej pary pójdzie na uciąg masy wózka niż ładunku.