Witam z okolic Czestochowy

Zaczęty przez lesnik27, Styczeń 27, 2024, 11:27:00 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

lesnik27

Jako że jakieś 5 lat podglądam na forum to uznałem ze wreszcie pasowałoby się przywitać  :D
Nie mam poziomki (jeszcze) ale bardzo intensywnie się za nimi rozglądam.
Ze względu ż jeżdżę głównie turystycznie interesuje mnie coś co da się powiesić na wieszaku w pociągu a jednocześnie miało w miarę przyzwoity rozmiar kół.
Będę wdzięczny za ewentualne sugestie.

Jacekddd

#1
Witaj i życzę powodzenia w poszukiwaniach poziomki dla siebie.
Sam podchodziłem do tematu kilkukrotnie bez efektów na przestrzeni kilkunastu lat.
Kosztowało mnie to utratę wielu pozytywnych doświadczeń, trzeba było wcześniej się na to zdecydować.

Velo do wożenia pociągiem nie polecam chyba, że podniosą standard dla przewożenia rowerów do poziomu: trajka, tandem ew. z przyczepką. To wtedy tak.
Co do innych poziomych nie wypowiadam się, brak doświadczeń.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Some Grue

Witam i pozdrawiam z Rzeszowa,
akurat co do pociągów to się wypowiem, bo już trochę mi się zdarzyło jeździć z poziomką.

Mam Optimę Dragon (taki standardowy SWB?), i jako taki do większości pociągów z wagonami rowerowymi się mieści. Przy wieszaniu na haku muszę go wieszać tylnym kołem do góry, inaczej nie mieści się pod sufitem, ale wisi ładnie i nie przeszkadza (o ile maszt flagi rozmontuję). Minusem wieszania jest to, że jeśli jadę z sakwami to muszę go najpierw rozkulbaczyć, i dopiero wtedy mogę wieszać.

Co do pociągów... to wygląda to różnie. Jeśli jest to pociąg dalekobieżny, i trafisz na wagon typu Combo, to sytuacja jest idealna - mnóstwo miejsca na wymanewrowanie rowerem, szerokie drzwi. Ale zdarzają się kwiatki jak wagony przerabiane ze starych wersji na takie z opcją na rower, gdzie projektant nie wyrzucił ani nie okroił toalety zaraz przy wejściu od strony wieszaków rowerowych - tam trzeba było istnej akrobatyki, aby się z rowerem zawinąć, przepchać przez ciasny przesmyk i jakoś go powiesić. A i tak pozostałe wiszące rowery blokowały więcej niż połowę przejścia.

Szynobusy wszelkiej maści z reguły mają miejsce na rower, i w większości nie ma problemu z załadowaniem się do środka. Oczywiście można trafić na nieśmiertelne, przedpotopowe EN57 wszelkiej maści i modyfikacji, i tam trzeba blokować przejście bo inaczej się nie da roweru postawić - wtedy polecam wsiadać w pierwsze lub ostatnie drzwi, najmniej przeszkadza.