Guatemala Hobby Shop model 2009

Zaczęty przez Griffon, Lipiec 09, 2009, 03:33:47 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

istrii

Ja się zgadam z przedmówcami którzy mówią że to żadne ?bizmesmeństwo?.  Bo niewykluczone  że dzięki postowi Marka, sam sobie sprawie takie lustereczko :) Wcześniej nie wiedziałem o istnieniu takiego sprzętu.

marek

Widzę, że rozpętałem burze, której nie byłem w stanie kontrolować ze względu na pracę. Nie chciałem nikogo urazić... a przepłacanie zdarza sie nawet najlepszym (w tym przypadku mnie)  ;D. Wspomniane lusterka z kolei widziałem w sklepie jak kupowałem sobie zwykłe, boczne do kierownicy i zrobiły na mnie duże wrażenie, (nie zniekształcają obrazu jak inne). Wielu z nas byłoby zachwyconych nimi jednak ja znowu w drugą stronę się zwrócę. Na triku z załadowanym bagażnikiem wyżej niż oko to lusterko do niczego się nam nie przyda.

Z tymi pedałami zatrzaskowymi to akurat podejrzewałem, że musi to być dość specyficzny rower w którym nie stosuje sie takich patentów.
Teraz już jestem w tym utwierdzony

Pozdrawiam wszystkich

PrzemO

Cytat: marek w Lipiec 28, 2009, 11:28:57 PM
Widzę, że rozpętałem burze, której nie byłem w stanie kontrolować ze względu na pracę. Nie chciałem nikogo urazić...

Się kolega nie przejmuje, moje wymiany uprzejmości z kolegą forumowym Griffonem mają dłuższą historię i całkiem inną genezę. Taka mała, sympatyczna, forumowa "wojenka podjazdowa". Z pozdrowieniem.... :D
Przerwa

PrzemO

Cytat: Griffon w Lipiec 28, 2009, 10:23:22 PM
CytatAkurat w tym temacie nie mam żadnych biznesów. A gdybym miał w swojej ofercie takie cuś, to bym w odpowiednim wątku to zaprezentował.

Wtedy bardziej stosownym byłoby przysłowie o myszkach chwalących swe ogonki :D

Bez złośliwości kolego Griffonie, ale to w twoim wątku "ogonku" wymieniamy się postami. I kto tu jest myszką... ???
Przerwa

Griffon

Ależ oczywiście, że to tutaj, to moja myszka i mój ogonek. Tyle tylko, że moja myszka jest "non-profit" i budując ją NIE doliczyłem do kosztów jej budowy:
-prywatnych rozmów telefonicznych ze służbowej komóry,
-benzyny do służbowego samochodu w czasie wyjazdu z dziećmi na wakacje,
-kosztów wczasów w ciepłym kraju (oczywiście w celu rozmów handlowych),
-kolacyjek z narzeczoną (cel oczywiście jak wyżej),
-czynszu za własne mieszkanie/garaż/działkę/cokolwiek,
-kosztów remonciku we własnym mieszkaniu/domku letniskowym/willi,
-kosztów remonciku w mieszkaniu narzecznej,
-nowych, oczywiście biurowych, mebelków w ww. miejscach,
-kosztów nowej wieży stereo, wielkiej plazmy z Blu-Rayem,
-kosztów konsultacji i doradzania (samemu sobie - nierzadko za pośrednictwem ww. narzeczonej lub jej brata)
-kosztów badań marketingowych (ze szwagrem, przy trzeciej flaszce i grillu)
-kosztów spotkań integracyjnych - w sposób jak wyżej,

Ot wymieniłem - najbardziej typowe i najczęściej spotykane. Ot tak, z dobrego serca podzielę się informacjami - niech i inni mają tę wiedzę, że co płacą, wraz z towarem. :D