Piosenki i rymy na poziomo

Zaczęty przez Maciej K, Lipiec 13, 2018, 06:11:53 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

hansglopke

"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Rys

#76
Witam- spotkałem dzisiaj Kazika C z Kalisza, który poprosił mnie o zamieszczenie swojej odezwy do sympatyków  naszego forum. Dotychczasowa jego twórczość budziła moją sympatię, więc się zgodziłem, co też czynię.
Bratnia rada

Głębokie ukłony dla Braci poziomych

przesyła z Kalisza Kazik znów natchniony.

Widzę martwe Forum, w klawiaturę stukam,

ożywienia trupa dziś sposobu szukam.



Co zrobić by Forum niegdyś żywe, butne,

ozdobiły treści przaśne, mętne, smutne?

By mędrcy co niegdyś, tak wzniośle pisali

znów twórczej biegunki, pisanej dostali?



Aby ci, którym Maciej tyle "szczęścia" dawał

nie wpadli w czarną rozpacz i tęsknoty nawał?

Aby znów mądrość znawców Forum ożywiła,

no i tych nie z ferajny ponownie bawiła.



Och! Bracia moi mili. Poziomki słodziutkie!

Porzuceni przez Maćka, ogarnięci smutkiem,

podnieście dumnie głowy i nie cierpcie skrycie!

Choć rzuceni ze wzgardą dajcie Forum życie.



Dziwne, że przy Macieju dyskurs trwał i wzdymał.

A bez niego się skończył. Spora Wasza wina,

że poziome Forum, co tak pięknie kwitnęło,

jak widać marnie zdechło. Admin skończy dzieło?

Kazik C. 11.12.2022


kamilrozanski

#77
Maciej wiersz mi przysłał. Ponieważ VMa buduję, a wycieraczki do szyby  nie mam uznałem,
że warto go opublikować jako ostrzeżenie dla wszystkich posiadaczy VMów
A jest już ich w Polsce ponad 10.


O garbatej

Garbatą pijaczkę spotkałem przy drodze,

pomyślałem sobie; "Dam szansę niebodze".



W łapę szmatę daję, w drugą piątka wpada.

"Trzyj że babo szybkę, kiedy deszczyk pada".



Baba szmatę wzięła i raz nią machnęła,

a gdym w Cabie usiadł, to się zawinęła.



"Ach ty wredna zdziro", wściekłość mnie dopadła.

Bo mam mokrą szybę i piątka przepadła.



Taki morał z tego wywlec mi wypada;

"Nie ufaj garbatej, sam trzyj kiedy pada".

Maciej K.12.12.2022

Maciej K

#78
Choć ta poniższa rymowanka zbyt pozioma nie jest, to braci poziomej co nie co do myślenia dać może.
Nie wiem jak inni moi rodacy, ale ja jako przedstawiciel narodu parchatego oszczędnym człowiekiem jestem
i pieniędzy w niebo wystrzeliwać nie lubię. Więc całkowicie z kazikową rymowanką się zgadzam.

Sylwester
Znów Sylwester, więc idioci zamożnością się podzielą
i pijani z wielką pompą, milionami w niebo strzelą.

Psy zawyją, ptaki padną. Durnie wierni głupim trendom
znowu sobie postrzelają. Z hukiem kasy się pozbędą.

"Orły" gęby, łapy  spieką. Brać napita zaszaleje.
I choć durna to tradycja, chrzanić koszty. Niech się dzieje.
                                                                        Kazik C. 31.12.2023

Jacekddd

Jeszcze stoję czy już leżę chyba jadę wciąż nie wierzę,
ja poziomo oni szybko bo pod górkę wjadą rychło,
za to z góry im pokażę a tu zakręt pełno wrażeń,
i tak z góry i pod górę poziom płaski jak ogórek.
Mam o jedno więcej kółko ludzie gapią się okrutnie,
mam i burtę białą brudną pobrudziły drogę trutnie.
Za mną aut się snuje sznurek bo ktoś znowu to filmuje,
ktoś przede mną no i za mną tradycyjnie coś blokuje.
Gdzie te drogi płaskie równe by mi wanna pędzić chciała,
gdzie te nogi silne mocne by się sama naprzód pchała,
na nic płacze żale bóle ledwo naprzód się posuwam,
nie zostaje nic już więcej więc cyferki tylko wkuwam.
Tak to pędzę lecz się wlokę tak to jestem jakimś smokiem,
białym czopkiem i pastylką dla większości dziwny tylko,
inni poziom mają zwykły ja na poziom nie nawykły,
zamiast jeździć na występach było wybrać muchy w zębach.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

osesku


Jacekddd

Proszę Cię bardzo. Miałem jeszcze coś dla Macieja ale z obawy, że zły będzie, obrazi się i ogniem zionie siedziałem z pół godziny z drżący palcem nad Enter aż wreszcie wymiękłem przed autorytetem i wcisnąłem Del.

Powiem tylko tyle, że było tam coś o wietrze na krzywiznach i kantach ale jakby się ktoś pytał to nie masz ich tam a wszystko jest piękne i tchnie niezwykłością. Amen.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

hansglopke

Coś jak mechanika kwantowa. Nikt tego nie widział, ale...
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Maciej K

#83
Myślałem, że wątek ten tylko moje rymowane wypociny będzie przyjmował.
A tu proszę niespodzianka.
Jacekddd wyjaśnieniami moimi, że pojazd 17 kilowy w Kaliszu mniejszą wagę niż ten 19kilowy posiada URAŻON tematu kufrowego zaniechał, w melancholię najpewniej popadł i tekst rymowany sporządził.
Nowoczesność tekstu, brak dużych liter i znaków interpunkcyjnych sporo trudności przy czytaniu sprawia.
Odpowiada też trendom zmuszającym czytających czy oglądających ?dzieła? do wysiłku myślowego
i odpowiedzi na pytanie; "Co Twórca chciał nam powiedzieć np. czarną kropkę w prawym dolnym rogu, na białym tle umieszczając?"

Kilku moich znajomych tekstu Jackaddd nie skumało, ale ja także "bolidem" jeżdżący, intencje jego skleiłem
i niekumatym objaśnienie przekazałem.
W przeciwieństwie do naszego, krakowskiego rymotwórcy, ja zawsze starałem się i nadal się staram
myśli moje rymowane, w sposób jasny, czytelny, uporządkowany i rytmiczny przedstawiać.
Wielu współczesnych, a wątłych umysłów tym nie obciążając zbytnio.

Jacekddd napisał także to; "Miałem jeszcze coś dla Macieja ale z obawy, że zły będzie, obrazi się i ogniem zionie siedziałem z pół godziny z drżący palcem nad Enter aż wreszcie wymiękłem przed autorytetem i wcisnąłem Del."

No tu Jacku walnąłeś klocka jak szczerbaty ksiądz po dożynkach gminnych.
Jako człek oczytany wiem, że takie coś jak OBRAŻANIE  SIĘ istnieje, ale ja nie wiem jak to się STOSUJE,
jak to SMAKUJE  i z czym to się je.
Pisałem także wielokrotnie, że polskości w sobie nie mam i  nie czuję, więc wszelkie nasze NARODOWE  ZACHOWANIA są mi OBCE.
Ci którzy mnie znają wiedzą także, że jako SIŁA  SPOKOJU bardzo, bardzo, bardzo rzadko złości ulegam.
A jeśli już jestem zły, to najczęściej na siebie.
Także, w przeciwieństwie do moich współplemieńców za różne niepowodzenia nie obciążam innych.

Tak więc Jacku NIE  KRĘPUJ  SIĘ, przypomnij sobie czym chciałeś we mnie walnąć
i zwyczajnie po męsku w Enter je...j.
Zwieraczami swymi radośnie przy tym szeleszcząc.

Dodam także, że mądrych rad słuchać lubię.
A znany nam Kuba "klubowy" dawno temu  poradził, aby wszystkie rymy w jednym miejscu trzymać!!!
Przeto rymy kufrowe, tu postanowiłem przenieść, tudzież dość niestarannie wklejoną, a rzetelnie opisaną moją przygodę z garbatą pijaczką także uporządkować. Oto wspomniane rymy w porządku należytym.

23  O garbatej
Garbatą pijaczkę spotkałem przy drodze,
pomyślałem sobie; "Dam szansę niebodze".

W łapę szmatę daję, w drugą dycha wpada.
"Trzyj że babo szybkę, kiedy deszczyk pada".

Baba szmatę wzięła i raz nią machnęła,
a gdym w Cabie usiadł, to się zawinęła.

"Ach ty wredna zdziro", ta myśl mnie dopadła,
bo mam mokrą szybę i dycha przepadła.

Taki z tego wniosek we łbie mym jaśnieje;
"Nie ufaj garbatej, sam trzyj kiedy leje".
                                                 Maciej K.12.12.2022
06.07.23 piątka zamieniona na dychę. Inflacja.

W lutym nieśmiałość mnie dopadła i wklejenia napisanej, a wielce pochwalnej odezwy do Jackaddd
zaniechałem.
Dziś męskość mnie przepełnia i rym pochwalny umieszczam.

25. Do Jackaddd
To co Ty tu piszesz porywa i upaja.
Twa wiedza i empiria ściskają moje  j . . a.
Kumpela zaś, gdy Cię czyta  łechtaczkę pociera
i drze się wniebogłosy; "Pragnę tego Ridera!!!"
                                         Maciej K. 23.02.2024
.
26.         Do kufra
Kufrze...Miłości moja! Ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie,
kto cię posiadł. Tyś wsparciem pozioma. Ozdobą.
Piękno twe w sercu noszę i tęsknię za tobą.
                                                   Maciej K.04.03. 2024

27.         Do Jacka
Daremny trud Twój Jacku, zbyteczne namawianie,
wszak w kwestii tego kufra, nic a nic się nie stanie.

Bowiem w branży tej skromnej, to ja karty rozdaję
i gdy ktoś mnie nie wku...i,  to mu kufer sprzedaję.

Lecz gdy ktoś pałę przegnie, "mądrość" wątłą objawi,
to zamiast z kufrem śmigać, torbami niech się bawi.
                                                     Maciej K. 05.03.2024
28.
Niejeden z poziomej braci, zatracił rozum i czuja.
Więc dziś zamiast z kuferkiem, to się z torbami buja.
                                                                  05.03.2024

Jacekddd

#84
Uniesiony Twym rozumem w uwznioślonej bzdury chmurze
Dzieła Twoje opisuję, kształty dzieł Twych opisuję
Krzywizn szok jak kanty ostrych
Dziur otworów pustki szczere
Wiatry wściekle w nich wyjące
I otwartych wejść piszczele
Gdy Ty w walce z laminatem
Stan mistrzowski osiągnąwszy
Już wyciągasz coś tam z formy
Ja złowieszczo znów się śmieje.
Nie o panie nigdy więcej złe już słowo niech nie padnie
Zapamiętaj głupi Jacku, że tu wszytko jest już ładnie.
Że już działa hula śmiga i jest wzorem dla potomnych
Że się nie znasz więc nie brykaj cicho siedź i bądź przytomny.
Jeśli zaś cię coś ciekawi i pytanie chcesz postawić
Przybierz obraz bardzo skromny wtedy wszystkich tu zabawisz.
Wyszło z formy czy pojedzie kiedy foty kiedy jazdy
Myślę dumam i spoglądam w górę prawdę znają gwiazdy.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

miki11

Norwid by wymiękł czytając ten wątek :-)

Maciej K

#86
Cytat: Jacekddd w Marzec 28, 2024, 03:30:43 PM
Uniesiony Twym rozumem w uwznioślonej bzdury chmurze
Dzieła Twoje opisuję, kształty dzieł Twych opisuję
Krzywizn szok jak kanty ostrych
Dziur otworów pustki szczere
Wiatry wściekle w nich wyjące
I otwartych wejść piszczele
Gdy Ty w walce z laminatem
Stan mistrzowski osiągnąwszy
Już wyciągasz coś tam z formy
Ja złowieszczo znów się śmieje.
Nie o panie nigdy więcej złe już słowo niech nie padnie
Zapamiętaj głupi Jacku, że tu wszytko jest już ładnie.
Że już działa hula śmiga i jest wzorem dla potomnych
Że się nie znasz więc nie brykaj cicho siedź i bądź przytomny.
Jeśli zaś cię coś ciekawi i pytanie chcesz postawić
Przybierz obraz bardzo skromny wtedy wszystkich tu zabawisz.
Wyszło z formy czy pojedzie kiedy foty kiedy jazdy
Myślę dumam i spoglądam w górę prawdę znają gwiazdy.

Smaczne, smaczne... Kilka razy przeczytałem i nie mogę dopatrzyć się słów, za które mógłbym ewentualnie
obrazić się. Oczywiście, gdybym wiedział jak to się robi.

Miki zachwycony Norwida tutaj przywlekł.
Ja  zaś w odwecie reakcję mojej kumpeli opiszę. I co oczywiste, to z przytupem i rymem.

Ta treść rymowana Jacka, tak mą kumpelę ujęła,
że majtki strasznie zmoczyła. Puściły. Przez głowę zdjęła.


Jacekddd

Okłamali cię syneczku już od pierwszych twoich dni
Jako dziecko gdyś pokochał wiatru szum i szelest szprych
Malowali ci obrazy lasów, gór i peletonu
Gdyś przyjaciół, wrogów poznal walcząc naraz obu

Tłumaczyli ci technikę i roweru sprawy
Mówiąc to rób, tak nie wolno i fizyki prawy
Strachem wielkim napełnili byś niszczył swe życie
Bez szans nadzieji zwyciężał we wstydzie

I wyszedłeś, jasny synku z prastarym rowerem
I poczułeś jak na płaskim przegrywasz ze zerem
Zanim padłeś gdy sterydem zatrzymane serce
Czyś twe marzenie dojrzał czy też prawdę wreszcie.

Pokolenia twoich braci ten sam los już spotkał
Ilu jeszcze cierpieć będzie w poniżeniu kłamstwa
Świat cały naprzod idzie i wszystko się zmienia
Niech i rower się rozwija miast zabijać syna.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Maciej K

#88
Sądząc po ilości wejść odnoszę wrażenie, że powyższy "rymowany" komentarz Jackaddd uwadze Forumowiczów nie umknął.
Nie wiem ilu z Was, to powyższe wyznanie Jackaddd w CAŁOŚCI przeczytało, ilu zrozumiało
i ilu próbowało tę pełną rozpaczy treść zrozumieć. Kilku moich znajomych w połowie czytania odpuściło.

Mnie ta treść głęboko poruszyła, ale i niestety okrutnie zdołowała.
Jednak w myśl zasady; "Co autor miał na myśli", ODWAŻNIE spróbowałem więc tę nieskładną całość i swoisty bełkot sfrustrowanego, niedoszłego pogromcy szos w depresji najpierw zrozumieć.(kilka dni to trwało).
Potem zaś spróbowałem  jakoś tak to poskładać, aby całość bardziej zrozumiałą była.
Przynajmniej dla mnie.
Mam nadzieję, że jeśli znajdą się TWARDZIELE, którzy wrodzoną lub nabytą NIECHĘĆ  do czytania rymów PRZEŁAMIĄ,
i całość przeczytają = z pierwotną wersją Jackaddd porównając - to jakoś łatwiej tę pisaninę ogarną.


Okłamali cię syneczku już od pierwszych twoich dni
Jako dziecko gdyś pokochał wiatru szum i szelest szprych
Malowali ci obrazy lasów, gór i "błękit" szos
Gdyś przyjaciół, wrogów poznał walcząc o zwycięzcy los.

Tłumaczyli ci technikę i roweru wiele spraw
Mówiąc to rób, tak nie wolno. Trzymaj się fizyki praw.
Strachem wielkim napełnili, a tyś niszczył  życie swe
Bez szans żadnych i nadziei na zwycięski życia bieg.

Wyjechałeś, jasny synku w świat starym rowerem
I poczułeś jak na płaskim przegrać można  z zerem
Padłeś bracie gdy sterydem zatrzymane serce
powiedziało;  "Dość kolego. Żyj teraz  w rozterce"

Pokolenia twoich braci już dopadł  ten sam los
Ilu jeszcze cierpieć  musi by zapełnić ten trzos.
Świat nasz cały naprzód pędzi. Wszystko wokół zmieni
Niech i rower się rozwija!  Z braćmi poziomemi.
06.04.2024

Jacekddd

Prawda, która stoi w kontraście z rzeczywistością, a szczególnie tą nam wpojoną musi boleć tak konkretnie, do szpiku kości.
Im więcej ma człowiek lat tym mocniej może mieć skłonność do zaprzeczania faktom.
Potwierdzenie dla tych dziesiątek tysięcy ludzi, którzy młodość spędzili na rowerze i wiele znieśli poświęceń byłoby ciosem nie do zniesienia.
Tymczasem wystarczy przyjąć pewien dystans.

Jeśli coś piszesz to wychodzi z ciebie, nie musi być piękne, łatwe, może nikt nie chcieć tego czytać, nie ważne.
Jest.

Dobrze bo się tu tkliwie robi.

Kupił Jacuś mydelniczkę
i wyjechał na uliczkę
kocie łby go powitały
a on wciąż radosny cały.
Ledwo ciągnie ale jedzie
tak zmachany cały w biedzie
słońce smaży mu nosala
cel mu jednak się oddala.
Z domu ktoś go pyta znowu
kiedy wróci nie wie co mu
ma powiedzieć kręta droga
nie ułatwia czasu doda.
Wychudł zmarniał wciąż daleko
pudło ciężkie nie ma lekko
każdy podjazd to krucjata
zjazdy krótkie ciężka praca.
Napakował masę gratów
mapę kiepską włączył a tu
gdzieś na góry go wysyła
taka to historia była.
Ostał się epizod krótki
dotarł był do Zimnej Wódki
do Krakowa powolutku
pudło wtoczył na podwórku.

Miało być szybko
a było wolno
miały być ciężko
było mozolno
nie było nudno
nie było głupio
nie było trudno
a ktoś osłupiał
się przetoczyło
się nadal toczy
coś się widziało
coś się zobaczy
jeździ się wolno
jeździ się szybko
siedzi się w środku
tak moja rybko

więc kiedy pytasz
jak szybko fikam
ja odpowiadam
nie ma silnika
jest człek niemłody
jest człek niestary
czasem ma parę
czasem bez pary
jak mnie ponosi
tak aż się prosi
żeby pokazać
i się wykazać
ale normalnie tak niemoralnie
bo kiedy leje ja siedzę w środku
oni zaś mokną całkiem formalnie
ja zaś to widzę mam ich na oku.

Dość już tych rymów tego nudzenia
było jeżdżenie trzeba leżenia.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd