Cieszyński cabbike

Started by klubowy, November 10, 2019, 07:46:05 PM

Previous topic - Next topic

klubowy

No to lecimy z informacjami:

Wieczorową porą zagadnął mnie patrol straży miejskiej. Obejrzeli wszystko dokładnie, dopytali o szczegóły. Stwierdzili że jest jeden gościu w mieście co jeździ na takim śmiesznym rowerku...
Tylne światła podobno dają radę, kierunkowskazy są też dobrze widoczne. Życzyli szerokiej drogi i pojechali 8)
Kwestia dzwonka - zostaję przy stosowanej dotychczas wersji paszczowej - głośne "Uwaga" działało na ludzi lepiej niż "dryń dryń". Wymagany przepisami dzwonek na kierownicy też się znajdzie.
Skleiłem tylną klapę ze spodem caba, orzepowałem wszystkie części cierne i pojazd po równej drodze porusza się prawie bezszelestnie - muszę tylko dorobić rolkę na łańcuchu powrotnym, bo dźwięk łańcucha przeciąganego przez telakan niezbyt mi pasuje.

Mam nowy pomysł na otwieranie maski  który może zniweluje wady poprzednich. Rurka podnosząca klapę będzie przymocowana na obrotowej obejmie do rury kierownicy... Teraz muszę to jeszcze zrobić.

Macieju K zdjęcie jak tylko będę miał okazję i dzienne światło to zrobię. Btw, dlaczego utarło się te pojazdy nazywać mydelniczkami? Dużo bardziej przypominają wannę...  ;D



Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Maciej K

#31

[Btw, dlaczego utarło się te pojazdy nazywać mydelniczkami? Dużo bardziej przypominają wannę...  ;D
[/quote]
Pierwsza niemiecko-włoska wersja Cab-Bika (obejrzyj zdjęcia) nie miała nawet uwypuklonych nadkoli (ma ją wersja PIMY, co jest moją robotą) i sami Niemcy mówili,
że Cab-bike to jest; "Badewanne auf drei Raeder".
Dlatego, aby od wanny pojazd ten odróżnić Oryginalny model pojazdu w łapy wziąłem
i zachwycające ludzi nadkola z górną "łezką" zrobiłem.
Skracając zaś oryginał (o 17 cm) do wersji mini pojazdowi naszemu zupełnie już niewannową
buźkę zafundowałem.
Określenie mydelniczka - z tego co sobie przypominam - od nikczemnych forumowych ZAZDROŚNIKÓW pochodzi.

Czym skleiłeś tył? Moim zdaniem nie było to rozsądne posunięcie.
Ale mogę się mylić. Czas pokaże.
Ja mam niesklejony tył i po równej drodze jadąc tylko delikatną pracę Nexusa słyszę.
(5, 6 i 7 my bieg są dość ciche. 4 ka warczy jak wściekła).
Radia na full nie muszę ustawiać.
Powrotny łańcuch w krótkiej rurce chyba z teflonu mam puszczony
(tu gdzie kontakt z karoserią mieć może).

klubowy

#32
Acha, czyli mydelniczka to taki lokalny sarkastyczny folklor - jak dla mnie nazwa jest ok ;D

Większość moich pomysłów jest do bani, ale kilka dobrych też się zdarzyło... Tył zalepiony jest na razie klejem na gorąco, łatwo będzie to można rozkleić...
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

klubowy

Obiecana fotka dla Macieja K



Ponieważ oryginalna kierownica (z dołu)  doprowadzała mnie do szewskiej pasji (bo jest za szeroka), powstał nowy model (z góry):



Jeśli spełni pokładane w niej nadzieje to doczeka się oszlifowanie i malowania =)
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

noisue


Maciej K

Wygląda zacnie, ale...Wiadomo, że aerodynamika w górach zbyt potrzebna nie jest,
więc to Twoje ustawienie boczków (pieją do góry) specjalnej roli odgrywać nie będzie.
Ja w swoim Żółtku, jeśli czas i chęci na zamocowanie boczków znajdę,
to tak będę z podcięciem tylnych części boczków kombinował, aby poziom trzymały.

Zdjęcie jest cudne, ale na moim ekranie jako ogromne ukazuje się i całości łobejzeć ni moge.
Mniemam, że Mat temat ten ogarnie, zdjęcie wydrukuje i przy kolejnej wizycie do Kalisza przytarga.

Ponieważ w górach waga ma znaczenie, więc gdy Twój model kierownicy zachwyci Cię, to dogadaj się z Mateuszem. Przecudne kierownice z carbonu robi.
Oczywiście jeśli się dogadacie to dla Ciebie z KARBONU zrobi.

ps. A tak na marginesie. Czym żeś posmarkał łączenia kierownicy?


Maciej K

#36
Przypomniałem sobie o kółku i i Ctrl i całość obejrzałem.
Ty Kubo olbrzymem nie jesteś, a mimo to daszek strasznie wysoko sterczy. W kapeluszu jeździsz?
Proporcje i ustawienia z moim Żółtkiem porównaj.
Oczywiście ta Twoja koncepcja ma prawo Cię zachwycać i generalnie ja japę na kłódkę - w materii gustów - trzymać powinienem.
Niemniej jednak na odwagę i kolejny pokaz mojej bezczelności się zdobyłem spostrzeżenie moje upubliczniając.

klubowy

#37
Szwajsaparatem na szwajsdrutek :) Nie wygląda to może najpiękniej ale spawałem nierdzewką, bo nie chciało mi się drutu zmieniać...

Boczki nie są do końca jeszcze przypasowane, planuję je ciut skrócić z tyłu i obciąć tą płaską część do mocowania bocznych szybek. Mam już pomysł jak je inaczej zamontować...

Tak, daszek jest ciut wyżej  z racji tego że fotel mam bardziej pionowo ustawiony - wygodniej mi się tak jeździ. A że lubię mieć trochę wolnej przestrzeni nad głową...
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Maciej K

#38
Sprawa zdjęcia załatwiona.
Skopiuje je i na papier fotograficzny przeniesie sam Mistrz Kamil Różański vel Aventybike.

Z obcinaniem pionowo poziomych ścianek na boczkach nie szalał bym, gdyż dodatkową warstwę wzmacniającą posiadają i usztywnienie boczków stanowią.

Aby jednak Twój twórczy wkład w rozwój Cabów zwielbić i kontynuację zaczętej przez Ciebie poziomej
szanty podjąć  kolejne zwrotki spłodziłem.
Jednoślady są wspaniałe,
trajki, quady wygodniejsze,
Questy, Alphy okazałe,
Caby najfajniejsze.
Ref. Hej, ha! Kolejkę nalej
       Hej, ha! Puchary wznieśmy,
       to zrobi doskonale
       poziomowym wieściom.

Caby małe, zgrabne, zwinne
szybkość, wagę poprawiają,
różnorodne, barwne, inne.
Po drogach śmigają.
Ref. Hej, ha!...
                     04.02.2020

Zgodnie z tradycją tekst ten polskiej_ś...pokazałem.
On także zgodnie z tradycją czepił się (jest bardziej niż ja czepialski) twierdząc,
że tekst jest zbyt narcystyczny i samochwalny.
Skontrowałem mówiąc, że miliony firm produkty swoje reklamuje i zachwala.
Ba!!! Farmaceutyczni cwaniacy zachęcają debili, aby się karkówkami, golonkami i innym padłem obżerali,
zaś aby sfatygowane gównianym żarciem wątroby chronić ich Esseliwy, czy inne Verdiny kupowali.

Te argumenty go przekonały.
Zwłaszcza, że ja do posiadania Cabów nie namawiam, sam zadowolony z nich jestem,
a żadne skargi jak na razie nie wpływają..
Skonfudowany i bardzo wzruszony, pośladki ściskając do kibla pognał.
Mam nadzieję, że zdążył.

klubowy

#39
Zrobiłem eksperymentalne otwieranie maski, jedną stronę rurki przykręciłem do obrotowej obejmy na osi kierownicy, a drugą do maski. Działa!



Zalety:
-pięknie blokuje się po otwarciu jak u noisuea
-kierownica ma ustaloną pozycję jak u Macieja K
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę



Wady:
-trudniej zrobić coś przy kierownicy
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę =P



Wiem, na razie to straszna prowizorka - trzeba będzie zrobić z kątowników aluminiowych by uzyskać odpowiednią sztywność.



Nowy model kierownicy spisuje się świetnie- nie zauważyłem by ciężej się skręcało. Zostanie na stałe.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Tef

Proste, prowizorka, działa! Czyli wytrzyma baaardzo długo.  :)
Z cyklu przysłowia i powiedzonka ludowe. Oczywiście o poziomkach :) : Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

DrewnianaTrajka
Pierwsze ujeżdżenie SWB 'Mroczny Żuraw'

Bulabla

Quote from: klubowy on January 18, 2020, 02:16:03 PM
Acha, czyli mydelniczka to taki lokalny sarkastyczny folklor - jak dla mnie nazwa jest ok ;D


Witam . Z tytułu tego , że na forum wchodzą ludzie z dużym poczuciem humoru pozwalam sobie dodać TO :



Oczywiście że nazwa mydelniczka nie wzięła się przypadkowo - dodaje zdjęcie ( jako potwierdzenie ) mydelniczki z PRL "hipopotam" znalezione gdzieś na aukcjach internetowych , niewątpliwie podobny do przedstawianego modelu VM ( z przykrością muszę napisać że ktoś to kupił i ten przecudny sprzęt nie  jest już dostępny ) . Mam nadzieję że sprawiłem wam wiele radości  , na koniec przeproszę autora o zaśmiecanie tematu ( nie mogłem się powstrzymać ) . Pozdrawiam


noisue

Ciekawy sposób prowadzenie linek na kierownicy, jak się sprawuje?
Za elektrykę na skrętce masz u mnie piwo :)

Maciej K

Jako, że w górach waga od aerodynamiki jest ważniejsza, więc propozycję mam.
Kubo...
Jak już się z remontami swymi uporasz,  Cabem na 100 % zachwycisz i zarazisz, znajdziesz kasę, czas, chęci
i Caba sensownie odchudzić zapragniesz, to pogadaj z Andrzejem W. (Andrejem).
Robi bardzo zacne z wyglądu (nie wiem jak w jeździe się sprawują) rowery poziome z alu.
(Geometria jego Trajek zachwyciła mnie).
To dowodzi, że na robocie i materiałach się zna.
Z rozmowy z nim pamiętam, że gdzieś na południu mieszka.
Gdybyście się dogadali, to na aluminiowym zawieszeniu 2 do 3 kg z wagi byś urwał.
Stalowe chętnie bym odkupił, bo do wersji elektrycznej byłyby jak znalazł.
Ty rysunki robić umiesz i przyrząd też potrafiłbyś zrobić.
Wzory zawieszenia przedniego i tylnego masz.
Od ponad dwóch lat gadamy o tym z Matem, że zawieszenia z alu byłyby super.
Jeśli andrej cenę rozsądną i jakość mistrzowską by uczynił, to najprawdopodobniej na dwa komplety
(a przynajmniej jeden) bym (byśmy) się skusił.
Ktoś może powiedzieć, że super lekkie "bawole rogi" mamy. Fakt.
Tylko one są do sztywnej jazdy.
Lekki tył też mamy, ale także do sztywnej albo półsztywnej (kawałek gumy)
jazdy przeznaczony.
Jeśli popyt na Caby się zwiększy, to niewykluczone, że znajdą się tacy, co na miękko i lekko jeździć zapragną.

Dwa. Jak się już w swojej wąskiej kierownicy zakochasz, to starej nie wyrzucaj. Chętnie odkupię.

Trzy. Ten Twój system podnoszenia ok. dwa lata temu mieliśmy z Matem obgadany.
Z braku czasu g...o z tego wyszło. Mat potem zrobił swoją wersję,
a ja rok temu  rurkę z blaszką zamontowałem.
Ten Twój system jedną WAAAŻNĄ  zaletę posiada.
W przypadku podniesionej maski gdy gwałtownie dmuchnie, to nic specjalnego się nie stanie.
Ja np. kilka razy maskę musiałem łapać. Zdążyłem.
Twój "patent" jest dobry gdy robisz pojazd pod siebie.
W moim czy Mata przypadku, gdy od czasu do czasu ktoś pojazd zapragnie wypróbować, to kierownicę trzeba to podnieść to opuścić.
Sztywne połączenie kierownicy z maską to uniemożliwia.
Aby ten system uniwersalnie mógł funkcjonować połączenie kierownicy z maską teleskopowe raczej być powinno.

Co by nie pisać, to dobrze (ja np. się cieszę), że pojazd ten w zdolne i pracowite łapy trafił.

szydziu

Quote from: Maciej K on February 06, 2020, 07:14:44 PM

Aby ten system uniwersalnie mógł funkcjonować połączenie kierownicy z maską teleskopowe raczej być powinno.

Rzymska śruba wystarczy?