Miał ktoś kłopoty z kolanami?

Started by miki11, August 07, 2024, 10:02:07 AM

Previous topic - Next topic

natalka

I jeszcze dobry fizjoterapeuta na pewno da radę pomóc i powie i pokaże co i jak i gdzie się dzieje. Fizjoterapeuta też doradzi odpowiednie ćwiczenia, które też pomogą "z zewnątrz" bez interwencji w tkanki.

3x3


hansglopke

"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


miki11

Mam diagnozę: uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej. Teraz MR i zobaczymy szczegółowo, czy trzeba ciąć. Wkurzam się, bo sezon ucieka, no ale pewnych rzeczy nie przeskoczę.

natalka

Quote from: miki11 on September 02, 2024, 01:21:18 PM
Mam diagnozę: uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej. Teraz MR i zobaczymy szczegółowo, czy trzeba ciąć. Wkurzam się, bo sezon ucieka, no ale pewnych rzeczy nie przeskoczę.

Diagnoza z USG? Jak tak to możesz ją wsadzić sobie w...
Mnie też to diagnozowano w 2011 roku, a wyszło coś zupełnie innego, stwierdzone podczas (niepotrzebnej!) artroskopii.
TYLKO I WYŁĄCZNIE MR
I pamiętaj aby nie pozwolić na wycięcie łąkotki.

miki11

Byłem u dobrego specjalisty, mam przed sobą MR dla uszczegółowienia diagnozy.

natalka

Ja też byłam u dobrego. Doktor nauk medycznych.
Tylko co z tego???

miki11

No, poczekam, w czwartek podatek rezonansowy, w następną środę ponownie podatek u ortopedy. Oni to się, k..., ustawili. Jak prawnicy i politycy.

natalka

"Oni"? Ta branża po prostu od dawna chciała zarabiać jak na Zachodzie. A że nasz "ukochany" NFZ im to umożliwił jeśli nie ułatwił to i jest co jest.
Oczywiście wcale nie musisz korzystać z usług prywatnie, możesz odstawić nogę do kąta i poczekać ten rok czy dwa na wizytę i potem na MR i.. A nie, czekaj...
;)

miki11

To jest śmieszne dopóki jest śmieszne.

miki11

#25
No to mam oficjalną diagnozę po rezonansie. Szczęśliwie nie doszło uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej, w każdym razie na chwilę obecną nic nie trzeba kroić. Boli cały czas (to już pewnie ze dwa miesiące), nieco mniej, ale stabilnie. Za ten ból jest odpowiedzialna (wg zdjęć z MR) wytarta powierzchnia chrząstki panewki środkowej kości udowej (czyli to, co się ślizga). Mam skierowanie na rehabilitację, jakieś pastylki na najbliższy kwartał i propozycję zastrzyku z kwasu hialuronowego za 600-700zł raz w roku. Ktoś może leczył podobne tematy w kolanie? Lekarz stwierdził, że nie ma przeciwwskazań do jazdy rowerem (w sumie słusznie, to mnie boli). Myślę, że w "lepsze" dni powoli będę poddawał terapii to kolano z użyciem pionowego, wspomaganego trekingu. Oczywiście z czuciem i do pojawienia się bólu. Najważniejsze, że nie tniemy...

Jacekddd

Dużo zdrowia życzę. Lepiej choćby pionowy ale zdrowy.
Czy to oznacza koniec poziomej przygody ?
Jak to widzisz ?

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

tom0jo

Opaska uciskowa na kolano najtańsza, mi tak parę lat temu doradził osteopata i też chcieli dawać zastrzyki  w kolano. Teraz bardziej uważam z siłą przy pedałowaniu.

Leopold

Do tego co napisałem kilka postów wyżej muszę uzupełnić o coś co może się wydać komuś dziwne. Co pół roku robię miesiećżną kurację z popularnej żelatyny uniwersalnej. Polega to na tym, że Żona wieczorem do pół szklanki przegotowanej wody wsypuje dwie łyżeczki wspomnianej  żelatyny i do tego łyżkę soku cytrynowego ( można dostać gotowy w sklepach, albo z owocu  cytryny.
Rano dodaję łyżeczkę miodu by było smaczniejsze. Tak co dzień przez cały miesiąc. Pomaga mi to jak za bardzo nie zaszaleję na rowerze.

miki11

#29
@Jacekddd, nie mam pojęcia, ale na pewno w tym sezonie nie polatam poziomo. Zrobiłem małe 1200km, liczyłem na 2500km. Czasem jednak trzeba zweryfikować plany. I tak na poziomce zrobiłem 4 razy więcej, niż na wspomaganym pionowcu. To mnie cieszyło aż do momentu wystąpienia kontuzji.

@tom0jo, o jaką opaskę chodzi? Orteza? Z MR nie wynika uszkodzenie, czy rozluźnienie więzadeł, dlatego nie bardzo pojmuję koncepcje tej opaski.

@Leopold, tak, pamiętam Twój wpis, wiem że też masz przygody ze zdrowiem. Spytałem lekarza wprost o te naturalne wspomagacze, typu żelatyna, czy rozgotowane chrząstki drobiowe, ale chyba nie popiera tych metod :-) Niemniej spróbuję, w końcu dawniej ludzie się leczyli i to całkiem skutecznie. Te 3 miesiące będę łykał te pastylki, może trafię na rehabilitację przed końcem życia, na pewno warto potraktować nogi nieco poważniej, niż dotychczas.