Od czego (najbardziej) zależy prędkość maksymalna?

Zaczęty przez MaciejDlugosz, Styczeń 30, 2010, 09:09:09 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

MaciejDlugosz

Proszę o wypowiedzi w temacie:

"Od czego (najbardziej) zależy prędkość maksymalna?"

Moja wersja:

- aerodynamika
- opory toczenia
- opory przekładni/ napędu

Uważam że "High-Racer" jest tak samo szybki jak "Low-Racer" i wcale nie ma potrzeby wisieć nisko nad ziemią gdy zależy nam na prędkości. Ważniejsza jest mała powierzchnia czołowa bolidu, żeby nic nie furgotało (czyli poszycie z napiętej folii, tkaniny czy z włókna szklanego), żeby nie było zawirowań na końcu pojazdu ("rybi ogon"). Choć wrażenia z jazdy tuz przy gruncie są lepsze - śmiga nam fajnie jezdnia.

Ten rower poleciał ponad 120 km/h (jak znajdę dokładną prędkość to podam, to było coś 78m/h - 1 mila to około 1,6km):

http://picasaweb.google.com/lh/photo/RjgVndFqG2iU0jJku-7Wjw?feat=directlink


Franc

Sztywność konstrukcji i to zarówno układu oparcie-pedały jaki i pedały-koło napędowe. Im bardziej konstrukcja się gnie, tym więcej pary idzie w gwizdek.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Yin

Włókno szklane stosuje się do laminowania, laminat raczej nie ' furgocze' :)

Według mnie:

- warunków w których odbędziemy test - nie bez powodu zawody w biciu rekordów prędkości odbywają się właśnie w Battle Mountain w Nevadzie - właśnie tam znaleziono odpowiednio płaski i długi kawałek drogi by wyniki były obiektywne.
( http://www.recumbents.com/wisil/whpsc2009/speedchallenge-2009.htm )
Przy odpowiednio prostym, stromym i długim zjeździe większość z ostatnich konstrukcji BM osiągnęła by pewnie 200 km/h jak nie więcej, ale nie o to w tej zabawie chodzi ;)
- od człowieka ( poziom fizycznego przygotowania )
- aerodynamika
- opory toczenia ( w tym ilość kół )
- opory przekładni/ napędu ( obecnie większość rowerów w BM stosuje napęd na przednie koło )
- jak zauważył czolk sztywności konstrukcji

W kwestii aerodynamiki hi i low racera, powierzchnia czołowa to nie wszystko, z tego co wiem niektóre obudowane low racery  ( oraz np F1 ) wykorzystują zjawisko aerodynamiczne które się pojawia przy małym prześwicie pomiędzy drogą a pojazdem ( Niemiec Alzheimer zakosił mi z pamięci nazwę tego zjawiska :) ). Moja zawodna pamięć mówi mi że chodzi o brak zawirowań powietrza pod pojazdem ale nie gwarantuje że się nie mylę. 

Inna kwestia to fakt że im bliżej ziemi tym mniejszy (słabszy) wiatr - więc spowalnia mniej, szczególnie przy wietrze "w twarz". 

Inna sprawa: trzeba rozgraniczać prędkość maksymalną od prędkości średniej. Na co dzień o sprawności układu rowerzysta - rower decyduje właśnie ta druga.  Chyba że planujesz start w BM :)

cyqlop

co do zawirowań pod pojazdem może mają jakiś wpływ ale w samochodach gdzie jest duża powierzchnia i wtedy stosuje się tzw. dyfuzory w celu wyprostowania strugi powietrza
Moja mała firemka
https://cnc-warsztat.pl (frezuje aluminium, drewno, tworzywa sztuczne)  ZAPRASZAM, DOBRE CENY

Druga strona
https://sites.google.com/site/cyqlopproject

MaciejDlugosz

#4
A oto dowody:



http://www.adventuresofgreg.com/HPVlog/01-09-05.html

Najbardziej chodzi o powierzchnię czołową i "rybi ogon".

Yin

Dowody, a jakże na to że nie każda owiewka czyni rower kilkukrotnie szybszym: "What is very surprising is how poor the commercial velomobiles are. By looking at the photos, I would imagine it has quite a bit to do with their width due to fitting the trike wheels into the fairing, and the blunt noses"

Po za tym nie są podane żadne informacje o tym jak wyliczano poszczególne wartości CdA i ich stosunek do prędkości przy danej mocy. Najbardziej obiektywne dane które mówią coś o prędkości poszczególnych konstrukcji można znaleźć przeglądając wyniki wyścigów gdzie różne konstrukcje ścigały się w tym samym czasie, w tych samych warunkach, na tej same nawierzchni, i przez jednakowy dystans.

cyqlop

Moja mała firemka
https://cnc-warsztat.pl (frezuje aluminium, drewno, tworzywa sztuczne)  ZAPRASZAM, DOBRE CENY

Druga strona
https://sites.google.com/site/cyqlopproject

MaciejDlugosz

Cytat: Yin w Luty 03, 2010, 12:38:46 PM
Po za tym nie są podane żadne informacje o tym jak wyliczano poszczególne wartości CdA i ich stosunek do prędkości przy danej mocy. Najbardziej obiektywne dane które mówią coś o prędkości poszczególnych konstrukcji można znaleźć przeglądając wyniki wyścigów gdzie różne konstrukcje ścigały się w tym samym czasie, w tych samych warunkach, na tej same nawierzchni, i przez jednakowy dystans.

Z niejednakowym rowerzystą ;)

Yin

Cytat: Maciej Długosz w Luty 03, 2010, 07:33:28 PM
Z niejednakowym rowerzystą ;)

Ooo właśnie, kumasz o co chodzi :). Idealnie by było z tym samym rowerzystą w tej samej formie ;). Przez różne osoby jest większy rozstrzał danych, ale są to już pewne fizyczne dane które można sobie przeanalizować, poszukać jakiś prawidłowości i wyciągnąć końcowe wnioski. Same obliczenia i teoria nic nie dają bez sprawdzenia w praktyce.   

toft

Mam gorala przerobionego na ebika, kusi mnie zeby przeszczepic chwilowo napęd do poziomki i sprawdzic ile pojdzie:). Goral szedł po prostej okolo 33 - 35 kmh. To by było dość miarodajny ekperyment. Nonic, jak czas pozwoli i checi będą to może może:)

toft

NO dobra:)... Na początku Padło stwierdzenie że high racer nie jest wolniejszy od low racera. To Jest teza, teraz czas na dowód:). Najpierw rozumowanie czysto logiczne:). Generalnie higreicery maja podobna powierzchnie czołowa co low racery pomijając kwestie powierzchni czołowej kol która jest dość mała. Ale okej low racery maja tu przewagę. Przewaga ta wydaje się być niwelowana przez problemy z prowadzeniem łańcucha i przeniesieniem napędu - czytaj większe straty... akurat na tym polu mam pewne doświadczenia i wydaje mi się ze to prawda... najlepiej jak ciągniony łańcuch leci w linii prostej. Mało co to zastąpi (chyba ze rozpatrujemy tu również fwd). Oczywiście dobre sztywne mocowania odpowiednich zębatek itp. poprawiają sytuację ale... lepsze jest proste prowadzenie ( to znowu teza... ma ktoś dowody albo anty dowody?). Pytanie brzmi co jest lepsze ( w sensie wyniku na czas np na jazdę godzinna ) low racer z gorszym prowadzeniem łańcucha czy high racer z nieco większymi oporami ale lepszym prowadzeniem łańcucha.
Odpowiedz pewnie nie jest prosta. Zależy pewnie wiele od terenu ( na płaskim obstawiłbym minimalnie low racera) w górzystym terenie straty napędu mogą forować high racera... To jest szereg pytań na które odpowiedzi są nieprecyzyjne:). Strasznie mnie to ciekawi bo przymierzam się do nowej poziomki. I zastanawiam się nad konstrukcją. Dla mnie poza wygodą w poziomkach liczy się efektywność. A z tym bywa rożnie. W zależności od kolarza i od konstrukcji. Moja pierwsza poziomka jak i druga (choc nieporównywalnie lepsza) były stosunkowo mało efektywne ( czytaj robiłem podobną vsr jak na góralu z lekkimi oponami). Obecny model troszku odskakuje od tego ale w sensie bezwzględnych wyników nadal nie ma rewelacji. Ot parę kmh na średniej. Mniej bólu w tyłku i kręgosłupie, bardziej spocone plecy:). Pomijam kwestie większego fanu w low racerach z racji przemykającego asfaltu pod pupą. Tego nie da się zmierzyć ale oprócz fanu chciałbym efektów. Stąd ten post. Czekam na komentarze:).

tomek70

#11
przyczepienie poziomego napędu do roweru górskiego nie da wiarygodnych wyników
wysoko umieszczony środek ciężkości i mały rozstaw osi
do wszystkich za i przeciw z łańcuchem dochodzi Jeszce  Waga!

jeżdżę od kilku sezonów" semi low racerem" z przednim napędem typu" cruzbike"
czyli opory  łańcucha ,takie same jak w klasycznym rowerze miałem wcześniej SWB i coś pomiędzy tym. Prowadzenie łańcucha po rolkach, i rzeczywiście opory były spore
mój obecny rower jest najszybszy z trzech poprzedników chociaż nie najlżejszy

Myślę że spore znaczenie ma przełożenie ,odgrywa ono dużą role w dalekich trasach po asfalcie ma wpływ na średnią prędkość w swoim rowerku mam kola 26 i zębatkę szosowa 54 zęby a często brakuje mi większego przełożenia zdarzają się na trasie sytuacje kiedy mamy z górki wtedy moglibyśmy nieźle przydusić żeby na kolejną górkę wjechać prawie samym rozpędem jednak brakowało mi przełożenia a powyżej pewnej prędkości młynkowanie nie ma sensu dlatego pozostaje "wrzucić na luz" i poczekać aż prędkość spadnie dalej podkręcić i tak w kółko, albo założyć większe kolo :)

myślę że to tak jak w samochodzie lepszy jest z pięciobiegową skrzynią niż z czerto i przy tym samym silniku mniej pali nieraz na trasie wrzuciło by się piątkę bo autko się rozbujało tylko gdzie jej szukać :) to tyle moich wywodów :)

trajk-o-ciklista

Highracer Vs. Lowracer.

Ja myślę że jak i jeden i drugi rzucić na zamknięty tor z parkietem, to mało różnicy będzie.
Gdzie lowracer bryluje to codzienne warunki na zwykłej drodze.
I nie chodzi tu o powierzchnie czołową. Chodzi tu raczej o to ze tam dole wiatr jest wolniejszy.
Jeżdżę tam nisko na 20cm ponad asfaltem, i słyszę jak wiatr wieje.
Słyszę, ale go nie czuje ! Bo wieje mi gdzieś tam nad głową!
Podniosłem fotelik o 20cm wyżej, i już czuć.
Zacytuję amerikańskiego kolegę: "jeżdżę na swoim 2x20 lowraceru, a kolegą na highraceru.
Jeden obok drugiego. Kolega mówi - trochę wieje dziś co?. Wiatr ? JAKI wiatr ? Potem się zamieniliśmy rowerami, i od razu wiedziałem o co mu chodziło" 

Fotelik na 40cm mi pozwolił użyć dużego koła na przodu (przypadkiem i na tyłu)
i to zrobiło ogromną różnice w komfortu i oporu toczenia na kiepskich dorgach.
Twarde jak kamień 40mm szerokie 16ki na 6,5Bar - toczyło świetnie na nimi jak asfalt jest fajny,
ale rzuć pod nich popękały asfalt i już czułem jak hamuję po prostu ..
a w dodatku było dosyć nie wygodnie.
37mm 26" Kojaki i już jak na dywanu Aladyna.

Więc, nie biorąc pod uwagę po jakiej drodze się jeździ, i jak długo, powiem że lowracer jest szybszy.
Ale dodajmy kiepski asfalt, dłuuuugo jazdę, i lowracer może i nie będzie szybszy!
Ile dobrze widzę, na brevetach głównie spotykać highrecery, i wszyscy mówią że się lepsze toczą po kiepskich drogach z parą dużych kół,
że łatwiej im z bagażem który jeszcze pozostaje aero (np Radical Solo bag)
mają zapasowe dętki/opony w tym samym rozmiarze ..
A o ile dobrze widzę, na torach są głównie lowracery.

Porównywać po rezultatach niestety nie można, bo kto wie jak silny jest ten rowerzysta,
a jak tamten co na papieru ma szybszy rower ..

Jedyne rozwiązanie - sam spróbować i potem porównywać.
Albo wybierać sercem :D i już


Pozzz

Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

toft

To co mówicie jest bardzo ciekawe, zwłaszcza w kontekście tego miejszego powiewania blisko ulicy... muszę trochę poczytać, namiastkę highracera już mam w moim swb, chyba będę musiał zbudować lowracera jakiegoś:) Czas pokaże.

sławek

 Być może przy jezdni mniej wieje i można jechać szybciej. Czy jednak na pewno człowiek dalej zajedzie?
Z połamanymi nogami jeździ się zdecydowanie gorzej. Lepiej jeździ się na rowerze będąc żywym niż martwym. Kierowcy lekceważą zwykłych rowerzystów, a na coś co "leży na jezdni" już w ogóle nie zwracają uwagi
Sławek