Forum miłośników rowerów poziomych

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Przywitalec => Wątek zaczęty przez: Fierio w Grudzień 06, 2020, 08:36:45 AM

Tytuł: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Fierio w Grudzień 06, 2020, 08:36:45 AM
Cześć wszystkim fanom jazdy poziomej.
Mój nick to Fierio (tak wiem język można zawiązać w supeł nim się wypowie) a imię to Mariusz.
Znaleźć mnie można w Lubelskim w okolicach Biłgoraja.
Na forum sprowadza mnie wizja dobrej zabawy jaką wyobrażam sobie przed oczami odkąd natrafiłem na przypadkowy filmik na YT o trajkach. Mam plan zbudować swojego pierwszego trójkołowca. Choć plan to może określenie na wyrost ????. 
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Hej????
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Grudzień 06, 2020, 11:28:30 AM
Witam z pod Cieszyna. Też zaczynałem od trajki. Na początek polecam lekturę: http://thunderbolt.poziome.pl/ (http://thunderbolt.poziome.pl/)
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Grudzień 07, 2020, 09:39:25 AM
Hej Fierio :) Gdańsk pozdrawia na odpowiednim poziomie ;)
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Leopold w Grudzień 08, 2020, 05:03:20 PM
Cześć Fierio, jestem z okolic Zamościa, robię trajki i temu podobne rzeczy, jak chcesz zobaczyć to się odezwij.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: oblivion w Grudzień 08, 2020, 07:06:06 PM
Hejka, Sanok pozdrawia ;)
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: roroch w Grudzień 19, 2020, 02:05:24 PM
Czesc Fierio. Czy kiedys jezdzieles w ogole poziomka i masz w tym tak duze doswiadczenie, ze chcesz budować? Jesli nie, to czy nie lepiej wysuplac 500 EUR i kupic fabryczny egzemplarz, zeby zobaczyc na czym to polega i dopiero próbowac zrobic wlasną konstrukcje? Bo tak, to przyjacielu trochę glupio probowac robic cos o czym nie ma sie bladego pojecia. Tu kupisz jezdzacy egzmplarz z fabryki, gdzie ludzie robią rowery poziome to od lat i wiedza jak to zrobic:

https://www.marktplaats.nl/a/fietsen-en-brommers/fietsen-ligfietsen/m1626499233-driewiel-ligfiets-plooibaar.html?previousPage=lr







Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: oblivion w Grudzień 27, 2020, 07:57:15 AM
Jak się potrafi używać wiertarkę, szlifierkę kątową i ma gdzie spawać (jak samemu to rarytas) to polecam plany z Atomic Zombie za 15$
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 27, 2020, 11:35:33 AM
Cytat: roroch w Grudzień 19, 2020, 02:05:24 PM
Czesc Fierio. Czy kiedys jezdzieles w ogole poziomka i masz w tym tak duze doswiadczenie, ze chcesz budować? Jesli nie, to czy nie lepiej wysuplac 500 EUR i kupic fabryczny egzemplarz, zeby zobaczyc na czym to polega i dopiero próbowac zrobic wlasną konstrukcje? Bo tak, to przyjacielu trochę glupio probowac robic cos o czym nie ma sie bladego pojecia. Tu kupisz jezdzacy egzmplarz z fabryki, gdzie ludzie robią rowery poziome to od lat i wiedza jak to zrobic:

https://www.marktplaats.nl/a/fietsen-en-brommers/fietsen-ligfietsen/m1626499233-driewiel-ligfiets-plooibaar.html?previousPage=lr

Romanie po raz kolejny masz 100% racji.
Ta chęć budowania czy robienia czegoś o czym pojęcia się nie ma mnie osobiście przeraża
i NAJPRAWDOPODOBNIEJ z odwiecznej polskiej nonszalancji, buty, pychy i kiepskiej matematyki najczęściej wynika.
Jak obaj wiemy debilny "hurra optymizm" optymizm i zwroty typu "będzie dobrze", "damy radę", "uda się", "co ku..a JA nie dam rady"???  itp., itd. wielu polskim przedsięwzięciom od wieków towarzyszyły.
Gdy coś się udało, to rodacy Bobowi podziękowania składali i nadal to robią.
Gdy zaś dupy dali i się nie powiodło, to zawsze winni byli ONI.
Czyli Żydzi, Masoni, komuchy, Ruscy, Niemcy i diabli wiedzą kto jeszcze.
Np. upadkowi kilku firm mojego krewnego, jego głupota i pijaństwo (już od rana) NIE  SZKODZIŁY.
Winni byli inni. W tym ja też.

Do matematyki wracając proponuję, aby każdy początkujący "konstruktor" ceny części trajki (choćby koła przednie ze zwrotnicami i hamulcami) prześledził, dodał do tego koszty materiałów, piaskowania, malowania, siodła itd. itd. No i swój czas.
Te w linku pokazane ceny mnie przerażają.
Palcem bym nie kiwnął takie zabawki i za takie pieniądze do kupienia mając.
Poza tym doświadczenia nabrawszy, łatwiej jest coś modyfikować.


Po raz kolejny przypomnę też,  że czasy w których raz na godzinę Maluch czy jakiś Żuk przejechał dawno temu minęły.
A i tak dwóch ludzi życiem swoje ówczesne "poziome eksperymenty" przypłaciło.
Przy obecnym ruchu wszelkie pojazdy na drogi wyjeżdżające pewnym profesjonalizmem charakteryzować się powinny.
Sama umiejętność używania narzędzi elektrycznych to wg. mnie trochę mało.

oblivionie...Jeśli Atomica proponujesz, to chyba żeś KMXa nie widział.
Prostota jego budowy, lekkość i sama jazda urzekają.
Jedyna wada, to odrobinę większa (niż to przyjęte) szerokość.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Grudzień 27, 2020, 07:53:19 PM
Może to przez moją butę, pychę i nonszalancję (na pewno nie przez braki matematyce), ale niestety drodzy koledzy roroch i Maciej K nie mogę się z Wami zgodzić. Za około 500 ale złotych można zbudować trajkę typu tadpole, z bębnowymi hamulcami, szmacianym fotelikiem i rowerami poziomymi się zarazić. Jeśli Fierio jest manualnie ogarnięty i będzie trzymał się planów, to tanim kosztem dowie się czy poziome trajki są dla niego. Ja właśnie tak zaczynałem...
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Bulabla w Grudzień 27, 2020, 11:48:01 PM
Witam serdecznie.

Szybka odpowiedź  do kolegi  klubowego - temat matematyki poruszam  .  W te 500 zł nie wierzę  :P . Na pewno da się zrobić i za mniej ale czy taki pojazd będzie bezpieczny - to o czym pisze kolega Maciej . ( 500 zł to same piasty jak i nie więcej  mogą kosztować )  - używanie jakichś pół środków rzeczywiście może być niebezpieczne . A gdzie opony / dętki - zaplecenie kół ? / tylnie koło  / rama / inne podzespoły ... ? ...
Zgodzę się z tymi 500zł ale tylko wtedy jeżeli ktoś dobre elementy dostanie za darmo ( lub pół darmo )    - oceniam tylko matematykę  .

pozdrawiam

Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Grudzień 28, 2020, 07:51:18 AM
A, to kolega Bulabla to chciałby na nowych podzespołach robić tak? No to faktycznie, bez szans, ale jeśli mówimy o kupnie używanego to używane części też wchodzą w grę. Pisałem już o tym kilkukrotnie, na złomowisku można upolować wózek inwalidzki z hamulcami bębnowymi, dwa zezłomowane rowery i już mamy bazę na trajkę. Pierwszy własnoręcznie zbudowany rower da wiele frajdy, nowej wiedzy i umiejętności. Na pewno nie będzie idealny, ale pozwoli określić kierunek w jakim pójdziemy. Co do bezpieczeństwa, to obie moje trajki były w pełni bezpieczne.
Drogi Macieju K czy budując swoją pierwszą konstrukcję miałeś już doświadczenie? Nikt nie każe robić Fierio trajki z głowy, ale skorzystać z gotowych planöw. Proszę, nie zabijajcie w naszym narodzie chęci do twórczej pracy. Chce budować? Niech buduje, a my mu w tym pomagajmy.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Bulabla w Grudzień 28, 2020, 09:16:31 AM
Witam - do klubowy - proszę czytać ze zrozumieniem   dokładnie co napisałem ( chyba nie było to pisane niezrozumiałym językiem ? )    :
"używanie jakichś pół środków rzeczywiście może być niebezpieczne"  - tu oceniam budowę z bele czego , zastosowanie złych/słabych/ nietakich  elementów , które mogą stać się źródłem niebezpieczeństwa np użycie złej piasty , lub zwrotnicy z nasmarkanymi spawami - cheftowanej z bele czego słabej stali itp przypadki 

"Zgodzę się z tymi 500zł ale tylko wtedy jeżeli ktoś dobre elementy dostanie za darmo ( lub pół darmo ) "    - tego kolega w ogóle nie przeczytał i potwierdził sam co napisałem  . Ani razu w swoim wpisie nie poruszyłem ani nie użyłem słowa nowy/ nowe / nówka  - używany / używan /. używałem  :P . Podkreślając słowo DOBRE określam wszystkie części : nowe /stare ale dobrze dobrane i sprawne . Może być złomowisko , mogą być rowery za 4pak piwa- jak w moim przypadku : 3 takie dostałem i 6 kół / dostałem tez  z 4 rowery za darmo ( 1 kolarzówkę crmo za naprawę wkrętarki  ) - to jest pół darmo . Jeżeli udało się dorwać na złomie takie piasty to gratuluje szczęścia - zapewne nie często się to trafia .

Oceniam tylko i wyłącznie użyte elementy  - nie oceniam samodzielnej budowy roweru w tym temacie jestem na TAK . Pozdrawiam

Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 28, 2020, 09:31:21 AM
Zamieszałem...Więc coś niecoś  dorzucę jeszcze.
Do mojej 4 tej Trajki hamulce bębnowe (NOOOWWEEE!!! We Francji kumpel mi kupił) od wózka
inwalidzkiego w 94 tym zamontowałem.
Okładziny  do szybkości jak i masy trajki przystosowane najwidoczniej nie były i okładzina na jednej szczęce zrolowała się i koło zablokowała.
Dobrze, że to w parku było. Gdyby przy obecnym ruchu na ulicy to się stało,
to raczej cienko bym wyglądał.
Moja pierwsza trajka (78), jak i druga (82) w ogóle przednich hamulców nie miały.
Piasty jednostronnie mocowane toczyli mi kumple.
Tylne koło podwójne, szczękowe hamulce miało.

Jestem za tworzeniem i jak wiesz Kubo chętnie pomagam, ale przy obecnym ruchu
no i tej - "godnej najwyższego szacunku" - kulturze kierowców polskich uważam,
że na amatorskie konstrukcje miejsca nie ma.
Lub być nie powinno.
Poza tym ceny profesjonalnych pojazdów są takie, że lepiej jest gotowca kupić, "ulepszyć", coś poprawić, pod siebie ustawić itd., itd. Doświadczenia nabrać.
Owszem jeśli trajka po lasach i polach śmigać będzie, to o.k.
Ale jeśli na drogi publiczne ma wyjechać, to odradzam.
Swego czasu dość namiętnie poziomce na OLX śledziłem.
Nie wiem jak jest obecnie, ale b. dużo tak gównianych (geometria, wygląd itp) "konstrukcji"
było, że ręce opadały.
Przypuszczam też, że spora ilość tych "konstruktorów" amatorów gówniane jeździdło stworzywszy
do jazdy w poziomie zniechęcała się, za absolutne grosze tworów swoich się pozbywając.


36 lat temu Niemcy, gdy któremuś auto nawaliło, to specjalistę wołali.
Polaków podziwiali, bo nasi rodacy przy pomocy gwoździa, sznurka czy kawałka drutu auto uruchomić potrafili.
Ja wszyscy wiemy te radosne czasy raczej już minęły.

p.s. Dodam jeszcze (aby zachętę obliviona dopieścić), że ktoś kto młotka używać potrafi gwoździe
np. pod obrazki wbijając, nie zawsze kowalem zostaje.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Grudzień 28, 2020, 11:33:01 AM
Cytat: Bulabla w Grudzień 27, 2020, 11:48:01 PM

... ( 500 zł to same piasty jak i nie więcej  mogą kosztować )  ...

A no z tego cytatu wymyśliłem sobie że o nowych częściach piszesz. Nowa piasta kosztuje 258zł https://rowerplus.pl/piasty-przednie-z-ham-bebnowym/3802-sturmey-archer-piasta-boczna-z-hamulcem-bebnowym.html?s=0 (https://rowerplus.pl/piasty-przednie-z-ham-bebnowym/3802-sturmey-archer-piasta-boczna-z-hamulcem-bebnowym.html?s=0)
Na złomowisku za wózek z dobrymi piastami trzeba dać 20zł. Jak potrzebujesz takie daj znać, w ciągu miesiąca na pewno coś się trafi...
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: oblivion w Grudzień 28, 2020, 11:34:42 AM
Macieju widziałem KMX, jest super ale atomic zombie ma plan/rozpiskę co jak zrobić itp jasno rozpisane i dla początkującego to dobra sprawa. Sam budowałem pierwszy rower z ich planów i wyszedł, jeździł poprawnie :) A jak morda mi się cieszyła na pierwszej przejażdżce... Zresztą cieszy mi się do dzisiaj, chociaż jeżdżę już kolejną, tym razem fat (jest w dziale galeria: "mały tłuścioch").
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Yin w Grudzień 28, 2020, 05:23:46 PM
Cytat: Maciej K w Grudzień 28, 2020, 09:31:21 AM
..na amatorskie konstrukcje miejsca nie ma.
Lub być nie powinno...
95% jak nie lepiej jeżdżących po naszym pięknym kraju poziomek to samoróbki, wypadki z powodu zawinienia konstrukcji to pewnie mniej niż jakieś 1%. Tak że droga brać poziomkowa proszę się zwijać bo na nasze maszyny miejsca nie ma :). Btw pamiętacie jak dawniej było to forum głównie o budowaniu poziomek? :D
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: nahtah w Grudzień 28, 2020, 07:23:14 PM
Uprawiam amatorszczyznę rowerową w najwyższym stopniu tego znaczenia tzn, poziomki "klepane na kolanie" - geometria "jak wyjdzie tak będzie" i każdą z tych moich amatorskich "bidul" przejechałem więcej kilometrów niż jakimkolwiek pionowym, oryginalnym jednośladem ze sklepu. Co mi to dało? Zdrowie, kondycję, zadowolenie z życia a przede wszystkim lub razem do kupy wzięte, znalazłem w tym filozofię swego życia.
Każdy wyjazd to medytacja nad sensem i pięknem naszego raju, każdy wyjazd czy daleki czy bliski to czysta rozkosz i bez obrazy dla posiadaczy oryginalnych, wypasionych czy nie rowerów pionowych, że swojska konstrukcja dokłada do całej tej filozofii bycia, przyjemność toczenia się do przodu swoim i tylko swoim tworem którego się kocha a jeżeli ktoś stwarza niebezpieczną sytuację na drodze to tylko z powodu problemu z "głową" a takich wśród miłośników poziomek...czy ktoś zna?:)

Dziwię się słowom takiego wielkiego orędownika życia w poziomie jakim jest Maciej K. Krytyka to odbieranie chęci na tworzenie czegoś dla przyjemności, czegoś co może w przyszłości zdominować świat a upatrywanie w tym zagrożenia - "strach zabija duszę, to mała śmierć...."
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Fierio w Grudzień 28, 2020, 08:12:22 PM
Witajcie ponownie drodzy koledzy na poziomie.
Święta były, dzieckiem się zajmowałem bo trochę więcej w domu siedzę i trochę zaniedbałem zaglądanie na forum a tu się niezła dyskusja rozwinęła ????. Jako zakładającemu ten temat pasuje mi się odnieść do niektórych wypowiedzi.

Na początek wielkie dzięki dla klubowego za lektórę. Przeczytałem oraz ponownie przeczytałem najciekawsze tematy. Bardzo duża pomoc z twojej strony.

CytatCzesc Fierio. Czy kiedys jezdzieles w ogole poziomka i masz w tym tak duze doswiadczenie, ze chcesz budować? Jesli nie, to czy nie lepiej wysuplac 500 EUR i kupic fabryczny egzemplarz, zeby zobaczyc na czym to polega i dopiero próbowac zrobic wlasną konstrukcje? Bo tak, to przyjacielu trochę glupio probowac robic cos o czym nie ma sie bladego pojecia. Tu kupisz jezdzacy egzmplarz z fabryki, gdzie ludzie robią rowery poziome to od lat i wiedza jak to zrobic:

https://www.marktplaats.nl/a/fietsen-en-brommers/fietsen-ligfietsen/m1626499233-driewiel-ligfiets-plooibaar.html?previousPage=lr
Mam plus minus 0 zbudowanych trajek na swoim koncie. Ale zdolności przeróżnych mi nie brakuje (nawet sprzątać i gotować potrafię). A tak serio mam może nie profesjonalne ale dość bogate zaplecze w postaci garażu (spawarka, szlifierki kątowe, stołowe, wiertarki itp itd. poza posiadaniem trochę się też tym bawię od czasu do czasu. A jeśli chodzi o zakup gotowca to nie kręci mnie to. Pracuję w Polsce a na dodatek w Lubelskim więc nie sr.. kasą. Czerpię sporą satysfakcję z ukończenia czegoś czego nigdy nie robiłem. Nauka to w końcu przywilej. Planowałem użyć starego osprzętu z moich licznych rowerów. Niestety okazało się że ktoś mnie okradł i nic wartego uwagi nie zostało. Więc targany przez uczucie wściekłości oraz ekscytację zacząłem robić listę zakupową osprzętu oraz niczym uzależniony od telefonu szukam tego czegoś co mnie zadowoli wizualnie, pozwoli się sprawdzić oraz nie będzie mega skomplikowane. Ja nie dam rady?? Dam ale znam swoje ograniczenia.

Co do wątku pobocznego, to moje zdanie jest takie "Zapomniał wół jak cielęciem był". Podejżewam że jakieś 80 % wszelakiej produkcji masowej zaczynało się od dwóch kumpli nudzących się w garażu. Zapewne większość z was jak nie wszyscy tak zaczynaliście. Więc skąd ten pesymizm? Z jakiegoś powodu na YT na większości filmów pokazujących domowe modele trajek są ludzie po 50ce, więc mam jeszcze jakieś 20 lat na doszlifowanie swoich projektów.
A co do kolegów podpowiadających bym najpierw jeździł by nabrać umiejętności do budowania, przypominam że mało który kierowca F1 jest w stanie budować/modernizować pojazdy. Doświadczenie w projektowaniu, budowaniu, przerabianiu pojazdów zdobędę jedynie robiąc te właśnie czynności.

Na sam koniec czy jest miejsce dla amatorskich konstrukcji? Tego się dowiem jak ukończę swój projekt.




Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 30, 2020, 10:45:15 AM
Jak mawiają Mongołowie; "Nec Hercules contra plures".
Czyli? Przy tak zmasowanym ataku poddaję się.
Ale.....

Od zarania dziejów tak było, że gdy był popyt a podaży nie było,
to ludziska wszystko to czego potrzebowali wytwarzali sami.
Popyt zaczął różne specjalizacje tworzyć.
Tak było przez wieki i  tak jest dziś.
Od mieczników (płatnerzy) tworzących zbroje i narzędzia mordu zaczynając, poprzez winiarzy , malarzy, szewców,  na dziwkach co to swoim klientom kagańce na gęby zakładają i  po gołych
tyłkach pasami leją kończąc.
Gdy pod koniec czasów gierkowskich i w stanie wojennym mięso i wędliny na kartki były,
to prawie w co drugim domu kiełbasy kręcono. Różne przepisy ustnie przekazując. (Netu nie było)
Ta z nutrii była pyszna.
Brakowało wódki, to się bimber pędziło. (mój wśród bimbrowników  TW w Łodzi notowania miał najlepsze). Dziś takie lub podobne smakołyki tylko fanatycy robią.

200 lat temu setki, a może i tysiące ludzi różne jeździdła z silnikami budowało.
Na rynku zostali najlepsi. Z rowerami było i jest podobnie.


Do Fiero...Wół cielęctwa swego nie zapomniał i przypomina.(Boś nowy)
Gdy ja swoją pierwszą trajkę w 78 m budowałem, to nic podobnego w Polsce nie było i żadnych wieści w tym temacie także.
O tym, że w dalekiej kapitalistycznej Danii G.Rasmussen 3 lata wcześniej Leitrę budować zaczął,
w 87 m się dowiedziałem.
Dodam, że swojego pierwszego i jedynego "Piona"  marki Ukraina w prezencie jako 14 latek dostałem
i przez 10 lat używałem ucząc się, "tunningując" i do jazdy w pionie zniechęcając także.
Po tysiącach przejechanych kilometrów (mocowanie widelca padło) support i rury na pierwszą trajkę poszły.
Mając tą wiedzę - o czasie i kosztach - co dziś i świadomość, że pierwszy, drugi, trzeci czy kolejny pojazd oczekiwań mych nie spełnił a wiedząc, że ktoś dobre i profesjonalne trajki produkuje,
samodzielnej budowy dziś bym się nie podjął tylko wolałbym kasę odłożyć, kupić i jeździć.
Choćby nawet ze zwykłego SZACUNKU dla cudzej wiedzy i dokonań.
Potem ewentualnie do siebie dopasowywać.
Zaś doświadczenie zdobywszy coś satysfakcjonującego samodzielnie zrobić.

Miałem w łapach VTX i Adwenture (ICE), 2 x KMX i Hase.
Oglądałem setki innych.
Mimo moich 42 lat doświadczenia marne mam z nimi szanse.
Każdy normalnie myślący człowiek coś lepszego używać woli.
No chyba, że się jest patriotą i męczennikiem polskim. To o.k.
Europa zachodnia po latach samoróbek, prób i rywalizacji ( pierwsze mistrzostwa w 1986) najlepszych w branży wyłoniła i poziomy kupuje. Dłubią i kleją (po polsku najpewniej myślący) fanatycy.
Już p. Stańczyk (1480-1560) mawiał, że w Polsce najwięcej jest lekarzy.
Gdyby żył obecnie dodałby pewnie "wybitnych" polityków,  prawników, biznesmenów i oczywiście budowniczych rowerów poziomych.

Yin...Pewnie wzrok mi nawala, ale zdjęcia ze zlotów poziomych oglądając ogromną przewagę
markowych pojazdów widuję.
Czyżby polscy, amatorscy twórcy poziomów (w liczbie 95%)  swą nadzwyczajną (bo polską) moc twórczą znając, towarzystwa profesjonalnych pojazdów jak i ludzi nimi jeżdżących się brzydzili?

Nahtach...Mimo mego doświadczenia i zbudowaniu ponad setki (straciłem rachubę) poziomów,
tudzież asystowaniu przy kolejnej setce, coś pozornie prostego budując fatalne błędy popełniłem.
Po kilku latach budowania kufrów i karoserii za budowę polskich VM i zawieszeń do nich się wziąłem.
Lekceważąco pomyślałem, że taka prosta rzecz jak trapez przedniego mostu w porównaniu do moich dwuosobowych trój - czy czterokołowców to PIKUŚ. A jednak nie.
Łączenie pękło.
Wyobrażasz sobie co by się stało, gdyby Kubę ("klubowego")  takie pęknięcie dopadło
gdy ponad 80 km/h pędził, a za nim chcące mu dorównać (np. dla sprawdzenia) jadące jakieś auto???
Najlepiej ciężarówka.
Ja wyobraźnię mam i kłaki (resztki) z przerażenia na łbie mi stają.
Na szczęście dla nas obu to zawieszenie pomału zaczęło się "rozkraczać" i bez nieszczęścia się obyło.
Jakiś inny konstruktor może takiego szczęścia nie mieć.
Dlatego lepiej jest na zimne dmuchać i zawodowcom zaufać.

Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: nahtah w Grudzień 30, 2020, 05:15:23 PM
Maciej K. Nie przeczę Twoim racjom, mają sens i rozumiem obawy o zdrowie i życie forumowych poziomkowiczów i nie tylko zresztą, doświadczenie to doświadczenie. 
Niestety, przyjemności odkrywania świata, choć już został odkryty prawie całkowicie, nie można wyeliminować z naszego życia. Ludzie zjedli rozumy na temat tworzenia samochodów a i tak gdzieś po piwnicach konstruują po swojemu coś nowego a rower poziomy to coś o wiele prostszego i tańszego i do tego wielce ekologicznego.
Moje poziomki do modelu 6-ego pękały, nawet w dziwnych okolicznościach otarłem się (nieświadomie) o katastrofę, której skutki trudno dziś przewidzieć - los czuwał i dał mi szansę ale czy mogę przewidzieć co będzie jutro kiedy nie mam pojęcia co będzie za chwilę.
Gdyby jeszcze oferty, które tak namiętnie nam się oferuje, miały wymiar realizmu i zdrowego rozsądku, to i owszem sam bym się zastanawiał czy nie warto by było nabyć i ewentualnie coś tam zmodyfikować ale świat mamoną stoi i ewentualny zakup zamyka dalszą zabawę, bo jak mniemam, ta cała afera  to o zabawę chodzi!?
Nie zakładam i nie zakładałem w tej materii jakiegokolwiek biznesu, tak więc proszę nie traktować mojego podejścia do tego tematu czysto zawodowo.
A pro po zaufanie do zawodowców - byłem świadkiem pękania ram fabrycznych, urywania pedałów podczas szybkiej jazdy, odpadania  siodełek przy zjazdach, czy nawet ósemek z kół w czasie jazdy i to kół markowych, Ci ludzie przeżyli choć ich zdrowie trochę sponiewierało. Mogli dmuchać na zimne ale zaufali zawodowcom.;)
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Leopold w Grudzień 30, 2020, 08:54:55 PM
Trochę dziwna ta dyskusja, mówiąc o wytrzymałości rowerów jak i innych środków transportowych należało by powiedzieć, że każdy producent dokłada swojej najlepszej wiedzy do tego by jego wyrób był jak najlepszy.
Ale czy na pewno? Bo przecież to kwestia świadomości, praktyki, oczywiście wspomnianej wiedzy i w ostatnim okresie wszechpotężnych księgowych.
Mnie interesuję rola nas jako "producentów". Jak robimy dla siebie i nie ma to wpływu na otoczenie, każdy sobie rzepkę skrobie.
Sytuacja się zmienia, gdy "producent" staje się sprzedawcą swoich wyrobów  i tu inne jest spojrzenie na sprawę mnie amatora, inne np Macieja K komercyjnego producenta a jeszcze inne zwykłego rowerzysty bez względu na status.
Nie ma żadnych podstaw by powiedzieć, że ty nie możesz czegoś zrobić - każdy z nas, jeżeli przestrzega, norm i przepisów.
Nasze Forum jak mniemam stworzone zostało do tego by pomagać tym zwykłym "producentom", którzy wchodzą w ten świat a nie wykazywać im jakimi to my jesteśmy świetnymi producentami, znawcami itp. itd.
Świadomy człowiek, zawsze szuka wiedzy, nauki od tych co wiedzę mają a nie oczekują rzucania im kłód pod nogi.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 01, 2021, 02:01:43 PM
Leopoldzie...
To forum powstało w czasach gdy na rynku polskim markowych zachodnich  poziomów nie było.
A jeśli już, to b. mało.
Wszelkie więc twórcze dyskusje, działania czy internetowe porady jakiś sens miały.
Ale teraz?
Zachodni poziomowcy za małe pieniądze pojazdy swoje wyprzedają i wielu z tutejszych  forumowiczów takie posiada.
Z tego co wiem nie czują się skrzywdzeni.  (Przed laty z autami podobnie było).
Myślę, że kto chce naprawdę poziomo i dużo jeździć porządną używkę kupi.
Zwłaszcza, że w większości dobry osprzęt posiadają.
Kto zaś brakiem pokory i polskością prawdziwą przepełnion jest (w stylu; Dobrze będzie , dam radę, itp?) i otwarte drzwi wywarzać pragnie ten tworzy.
Zaś  komentarze jakie forum to do tej pory ozdobiły efekt Dunninga-Krugera potwierdzają.

Już bardzo dawno temu ukułem powiedzenie, że z pierwszą poziomką jak z pierwszą miłością jest.
W miłości owszem zdarza się, że ta pierwsza tą ostatnią się staje i Józio czy Kazio zakochawszy się
przy tej pierwszej i jedynej dziurce do końca życia pozostaje. Co zjawiskiem smutnym oczywiście jest.

W świecie poziomym takiego zjawiska nie spotkałem.
Zrobiwszy pierwszy pojazd i najczęściej niezadowolonym będąc, wiatr w żagle łapiemy
i drugi budujemy.
Pozostaje pytanie; Co z tym pierwszym?
Można zostawić, zacząć kolekcję tworzyć i przed sąsiadami klatę prężyć.
Najczęściej jednak pojawia się ktoś, komu ta konstrukcja do gustu przypadła i  sprzedaż następuje. 
Potem powstaje model drugi, potem trzeci i tak z amatora-hobbysty producentem-amatorem się stajemy.
Pod koniec 92, gdy z RFN (tam 40 zrobiłem) do Kalisza wróciłem i poziomy zaprezentowałem,
to szaleństwo "poziome" Kalisz i okolice ogarnęło.
Dziesiątki młodych zapaleńców na swoich samoróbkach - aby się pochwalić - do mnie przyjeżdżało.
Uprzejmie moje produkty (pojazdy) do testowania dawałem i wszystkie samoróbki (100%)
na złom lub na hak poszły.
Większość z tych tfurcóf rowery u mnie zamówiła, zaś część w ogóle z poziomej jazdy wycofała się.
Trzech ludzi w Kaliszu (ze ślusarskim doświadczeniem i możliwościami) i jeden z Ostrowa całe serie różnych, ale sprawdzonych poziomów w ilościach kilka do kilkunastu sztuk produkować zaczęło.
Jeden nawet do setki doszedł.
Ruch samochodowy wtedy był taki, że po OBOWIĄZKOWYM  "chrzcie" (kilka kropli piwa na pojazd, reszta w gardło) każdej nowej jednostki, kompletnie pijani do swoich domów radośnie
i bezboleśnie rozjeżdżaliśmy się.
Niestety po kilkunastu latach wraz ze wzrostem liczby samochodów wszystko co dobre było,
to się skończyło. Policja też jakby czujniejsza się stała i jednego z naszych chapła.
Wnioskuję, że przy obecnym ruchu pijany na najlepszej nawet konstrukcji marne raczej szanse na przeżycie ma.
Podobnie trzeźwy jeśli na krzywym lub źle pospawanym pojeździe się porusza.
Na razie wielu się udaje, ale jeśli komuś noga się podwinie, to wrzask będzie.
Jak wcześniej wspomniałem dwóch Polaków swoją "poziomą przygodę" śmiercią zakończyło.
Optymistycznie zakładam, że chętnych na bycie trzecim na razie nie ma.
Ale żeby to śmiertelne podium niedopełnione zostało, dobrze jest się poważniej zastanowić i rorocha
lub mnie posłuchać.
Na jesieni 2020 odwiedził mnie b. sympatyczny człowiek (mocno dojrzały)z dwoma trajkami
roboty własnej.
Mnóstwo wad wyłapałem.
Trochę się podłamał, ale obiecał rady pod uwagę wziąć i wady wyeliminować .

Nachtach...Klasycznych ram naprostowałem się (jedyny w okolicy miałem odwagę i umiejętności by to robić) mnóstwo.
Rowery też wiele lat naprawiałem. Więc temat ogarniam.
Masówka ma to do siebie, że niestety sporo gniotów powstaje.
Poziomy raczej w małych seriach produkowane są i więcej do nich uwagi się przykłada.
Na którymś SPEZI wielkiemu producentowi poziomów 5 lub 6 jego pojazdów pokazałem.
Wszystkie  tylne koła nie w osi miały oraz w stosunku do osi siodła lekki boczny odchył.
(Na pierwszy rzut oka niewidoczne, ale jednak). Tłumaczył się okrutnie.
Kilka poziomów markowych z tego forum także prostowałem.
Markowy wcale więc nie znaczy super, ale jednak większą pewność na bezpieczną jazdę daje.
Poza tym większość markowych pojazdów ma bardzo dobre części, więc posięście
i dosięście takiego opłaca się.

Dodam, że amatorski wcale nie znaczy zły. Przykładem np. rowery Andreja.
Oglądając jego Cruza w sensie techniczno-wykonawczym nie miałem do czego przyczepić się.
Ale o geometrii Cruza czy jego innych pojazdów to już temat do dyskusji byłby.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Leopold w Styczeń 01, 2021, 08:55:28 PM
Ten, który chce jeździć trajką, czterokołowcem, poziomką a nie ją budować, na pewno czepi się tych zachodnich "odrzutów," (masz rację, że bywają nawet bardzo dobre), mnie chodzi o tych, którzy mają czas, chęci, możliwości warsztatowe i jakoweś przygotowanie techniczne. Po prostu są hobbystami. Poza forum takie jak nasze nie spotkają się nigdzie ze specjalistycznymi informacjami technicznymi bo nie ma takich opracowań, dlatego wniosłem do dyskusji takie a nie inne uwagi. Bo powiedz mi szczerze, czy spotkałeś się gdzieś z gotowymi opracowaniami na nasze tematy poza tymi opracowanymi przez forumowiczów różnych krajowych i międzynarodowych  forów?
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Yin w Styczeń 04, 2021, 08:06:36 PM
Cytat: Maciej K w Grudzień 30, 2020, 10:45:15 AM
Yin...Pewnie wzrok mi nawala, ale zdjęcia ze zlotów poziomych oglądając ogromną przewagę
markowych pojazdów widuję.
Czyżby polscy, amatorscy twórcy poziomów (w liczbie 95%)  swą nadzwyczajną (bo polską) moc twórczą znając, towarzystwa profesjonalnych pojazdów jak i ludzi nimi jeżdżących się brzydzili?

Może i nawala wszak bamberek niejednemu oczy popsuł ;) Pewnikiem fotki oglądane nie z krajowych a z polsko - czeskich zlotów były, nie wiem czy tam kultura techniczna niższa  czy lenistwo większe i sprzętów fabrycznych jest więcej. Opcji ze sprzęt amatorski z fabrycznym pomylony został też nie wykluczam bo ulepki domowej roboty z roku na rok coraz większą klasę prezentują. Polecam na zlot jakiś wpaść i się przekonać metodą na niewiernego Tomasza :).

Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 06, 2021, 01:05:41 PM
Cytat: Yin w Styczeń 04, 2021, 08:06:36 PM
Cytat: Maciej K w Grudzień 30, 2020, 10:45:15 AM
Yin...Pewnie wzrok mi nawala, ale zdjęcia ze zlotów poziomych oglądając ogromną przewagę
markowych pojazdów widuję.
Czyżby polscy, amatorscy twórcy poziomów (w liczbie 95%)  swą nadzwyczajną (bo polską) moc twórczą znając, towarzystwa profesjonalnych pojazdów jak i ludzi nimi jeżdżących się brzydzili?

Może i nawala wszak bamberek niejednemu oczy popsuł ;) Pewnikiem fotki oglądane nie z krajowych a z polsko - czeskich zlotów były, nie wiem czy tam kultura techniczna niższa  czy lenistwo większe i sprzętów fabrycznych jest więcej. Opcji ze sprzęt amatorski z fabrycznym pomylony został też nie wykluczam bo ulepki domowej roboty z roku na rok coraz większą klasę prezentują. Polecam na zlot jakiś wpaść i się przekonać metodą na niewiernego Tomasza :).

Zawsze pierwsze 50 g.kapiącego złota do kibla szło, więc nie z tego powodu oślepłem.
Zanim tekst powstał kilka telefonów wykonałem, zlotowych bywców o pojazdy pytając.

Leopoldzie...
W dawnych, bez internetu czasach, gdy poziomy budowałem mnóstwo ludzi do mnie pisało
o porady czy o projekty prosząc.
Niestety, nie z powodu nikczemności a z powodu braku czasu na wiele nie odpowiedziałem.

Teraz w dobie internetu i odpowiednich portali, mógłbym wiedzą i doświadczeniem się dzielić.
Tu znowu słowa NIESTETY użyję.
Niestety, ale 42 lata BEZPOŚREDNICH doświadczeń czy to z odbiorcami pojazdów czy z potencjalnymi twórcami wstrzemięźliwości mnie nauczyły.
Co bym nie mówił czy nie sugerował, to i tak o ścianę wszechwiedzy moich rodaków rozbijało się.
Każdy niemal moje doświadczenia w d...ie miał.
Don Kichotem nie jestem i z wiatrakami polskiej pychy, buty i wszechwiedzy walczyć nie zamierzam.
Choć i tak od czasu do czasu jakichś porad udzielam, wściekłe dyskusje wywołując.

Nie wiem jak jest obecnie, ale gdy w 88 m w RFN wylądowałem, a moja Sweet Surprise tyłek najlepszej wówczas drużynie świata złoiła, to Niemcy mimo wiedzy żem Polak, kunszt mój uznawali
i tam na brak autorytetu nie narzekałem
Podczas współpracy z nimi żadnych problemów i zbędnych dyskusji nie było.
Gdy wiele lat temu forum to odkryłem, to wypowiedzi wielu tu piszących onieśmielały mnie
wspomniany efekt Dunninga-Krugera w pełni potwierdzając.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Fierio w Styczeń 07, 2021, 11:19:44 AM
CytatGdy wiele lat temu forum to odkryłem, to wypowiedzi wielu tu piszących onieśmielały mnie
wspomniany efekt Dunninga-Krugera w pełni potwierdzając.
Mam wrażenie jakbyś chciał mnie koniecznie obrazić przytaczając już drugi raz przykład efektu Dunninga-Krugera. Ciekaw jestem czy znasz nazwę efektu w którym osoba doświadczona jest przekonana że nikt inny nie jest w stanie dokonać tego samego. Mam szacunek i uznanie dla twoich umiejętności ale do twojej osoby tracę go z każdą twoją wypowiedzią.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Leopold w Styczeń 07, 2021, 09:16:54 PM
Nie martw się, ten typ tak ma.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 08, 2021, 09:41:46 AM
Fiero...
1. Przytaczając efekt D-K wcześniejsze (sprzed lat) komentarze na myśli miałem,
o Tobie nawet nie myśląc.
2. Nie wiem czegoś się najadł, żeś wpadł na pomysł, aby mi sugerować mniemanie,
iż inni nie są w stanie świetnych pojazdów robić.
Nawet tu na forum pisałem, że uczeń i majster mogą to samo i tak samo zrobić, tylko najczęściej
majster zrobi to szybciej.
3. O szacunku nie pisz, bo go sam nikomu nie okazujesz.
Zwracając się do kogokolwiek pisemnie wielkich liter używamy.
Czyli piszemy Drodzy Koledzy, Twój, Twoje, Wasz, Wasze itp.
4. Szanować mnie też nie możesz, bo moich dokonań nie znasz.
A trudno bowiem szanować kogoś lub coś czego się nie zna.
5. Aby to co piszę zrozumieć, kogoś starszego zapytaj kim Don Kichot był i co walka z wiatrakami znaczy.
6. Wg. mniemania niektórych tu piszących, budowanie Trajek nie powinno być trudne.
Ba! Były sugestie, że prostowanie gwoździ czy klepanie noży więcej trudności sprawiać może.
Tak więc Druhu działaj i powodzenia.
No i więcej lektUr zalecam.

p.s.Jakby co, to siodła do Trajek w czterech rozmiarach mam.
Niektóre b. tanie.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: roroch w Styczeń 11, 2021, 12:16:49 PM
Z tego co widać w tym temacie głosy rozsądku Macieja i Bulabli jak zwykle wywołały  sprzeciw w stylu "500 zł wystarczy aby zbudować trajkę". Niektórzy twierdzą, że wystarczy do tego garaż pełen wiertarek, spawarek i pił do metalu. A ja po prostu nie rozumiem dlaczego ktos pakuje pieniądze w budowę zupełnie poronionej konstrukcji, co widać na pierwszy rzut oka, zamiast kupić profesjonalny sprzęt używany i po prostu cieszyć się jazdą. 20 late temu może miało to sens ale dzis to strata czasu i pieniędzy. Od lat sugeruję domorosłym konstruktorom najpierw sprawdzić co ludzie w ciągu ostatnich lat w Europie zbudowali, objeździli i wprowadzili na rynek, a dopiero potem brać się za budowę i ewentualne poprawianie błędów. Ktos tu próbował rozwijać wizję "2 kumpli w garażu" niczym Jobs i Wozniak z Apple, ja jednak patrząc na tutejsze konstrukcje takich postaci nie widzę. :-) No może z wyjątkiem wlasnie Macieja i Andreja. :-) Przepraszam, jesli kogos uraziłem, nie to było moją intencją, ale tak własnie widzę próby budowania czegokolwiek przy braku wiedzy i doswiadczenia.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Styczeń 11, 2021, 03:29:53 PM
Kolego roroch. Uprzejmie informuję że do zbudowania roweru wystarczy jedna spawarka, wiertarka i piłka do metalu.
Od lat sugerujesz by ludzie na fabrycznych rowerach jeździli... Ja od lat sugeruję, że jeśli ktoś jest w miarę zdolny manualnie, to spokojnie rower według dostępnych w internecie planów zrobi. Nie jak wspomniani przez Ciebie Maciej K i Andrej, którzy tworzą nowe własne projekty(bo do tego faktycznie trzeba wiedzy i doświadczenia), ale odtwarzając konstrukcję z gotowych planów. Takie klocki LEGO, masz instrukcję i składasz.. Jeśli nigdy się nie bawiłeś to szczerze polecam.

P.S. Wyliczając Macieja K i Andreja, zapomniałeś o dziesiątkach kolegów z forum, którzy zrobili świetne rowery niczym nie odstające od fabrycznych konstrukcji...
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 18, 2021, 01:44:54 PM
W dziale "Sznurki" Yin linka do strony warszawskiej firmy (https://www.ev4.pl/index.html)
zamieścił. Klikamy Produkt i cała kolekcja się ukazuje.

Zdjęcie  trajki Semi-Recumbent, moje niezbyt pochlebne opinie o amatorach jakie do tej pory tu zamieszczałem potwierdza i doskonale udowadnia czym NIEKOMPETENCJA  jest.
Czy Ty Kubo czy inni zwolennicy amatorstwa  jazdę w tej pozycji i na takim siodle jakoś sobie wyobrażacie???
Bo ja nie.
Owszem w tej pozycji ok. 30 lat jeździłem i bardzo dużo tego typu pojazdów zrobiłem,
ale siodła odpowiednie były.
Kuba takie do wożenia synka dostał.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Yin w Styczeń 18, 2021, 05:08:11 PM
Chodzi o te "deskowe" siodełka? Wszak siodełko to nie jest część trwale zintegrowana, wymienić można na dowolne pasujące - poziome też :) Tym czterokołowym zielonym miałem okazję trochę pośmigać na zlocie w Żyrardowie, o ile na drodze poziome jeszcze dało by radę to w terenie trzeba czasem zadek dźwignąć i dać ciężar ciała bardziej z tyłu stąd decha bez oparcia. Te ev4 ( tzn niektóre modele) mają inna imho wadę: te silniki z przekazaniem łańcuchowym napędu to niepotrzebna komplikacją konstrukcji i dokładanie konieczności serwisowania łańcucha. Układ z silnikami hub w kole moim zdaniem był by lepszy.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Styczeń 18, 2021, 05:40:08 PM
Ale pisałeś Macieju żeby na zimne dmuchać i zawodowcom ufać.... To teraz po czym ich poznać? Stronka jest, możliwość konfiguracji też. No wygląda całkiem ładnie...
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 19, 2021, 10:46:26 AM
Myślałem, że to z powodu siwych kłaków brak mojego lepszego widzenia i niekumatość wynika.
A tu Yin dowód daje,  że niekoniecznie. Żadnych siodeł "deskowych" nie znalazłem.
(no chyba, że tak laminatowe są nazywane)
Więc jeszcze raz.
Klikamy na yinowego linka.
Otwiera się strona z górnym paskiem.
Na nim  poza adresem firmy są wyrazy; firma, produkt, koncept, zamów, dystrybutorzy itd.
Klikamy "produkt"  i 6 pojazdów się ukazuje.
W drugim rzędzie pierwszy z lewej  ten właśnie trójkołowy Semi-Recumbent się znajduje .
Prezentowane na nim siodło laminatowe (w mojej firmie nazywane jest Nazca M)
kupione zostało prawdopodobnie u p.Rocka.
Ma je w ofercie, a ja takich na Polskę nie sprzedawałem.

Kubo...Jak obaj wiemy PROFESJONALIZM we współczesnym świecie różne oblicza posiada.
Są np. produkty dobre ale słabo się - np. z braku dobrej reklamy - sprzedają.
Są też produkty gówniane lub gówniane bardziej, ale dzięki PROFESJONALNEJ reklamie
jak ciepłe bułki idą.
W naszym (wspomnianym) przypadku ładna stronka jest, PREZES Jacek S.  też jest,
więc wszystko na pełen "profesjonalizm" wskazuje.
Niewątpliwie sporo naiwnych się znajdzie.
Mnie tego typu pojazdy - zabawki nie przekonują i nie kręcą.
Doświadczenie mówi mi, że tyle ruchomych części w konstrukcji ramy pojazdu prędzej czy później nawalać zacznie.
Umieszczenie takiego siodła i w takiej pozycji o kompletnym dyletanctwie konstruktorów świadczy.
Bo co by ktoś nie mówił czy pisał w poziomej jeździe geometria zasadniczą rolę odgrywa.
Zaś geometria tego Semi-Recumbenta  PRZERAŻA.

I tu wracamy do tematu próbowania pojazdów.
O czym już w 2019 "roroch" pisał i ja - przy jego wsparciu i upartym oporze nowych budowniczych
- wciąż go drążę
Pisałem kiedyś o perfekcyjnie wykonanym przez inżyniera z zakładów Mercedesa, trójkołowcu pochylnym i przez mojego importera kupionym. Waga super ( ok.22 kg), wykonanie perfekt, części super, cena zacna (6 tys. Eu) i kolejka oczekujących już się ustawiła.
A ja "durny" po próbnych jazdach  za darmo bym go nie chciał.
No chyba, że ze wzgl. na podzespoły .

Kto w moje pisanie nie wierzy, niech weźmie laminatowe siodło (a jest ich w kraju dużo) trajkowe,
w pozycji jak na zdjęciu ustawi i usiąść spróbuje.
To siodło ze zdjęcia (Nazca M) ma mocniej podgiętą część górną (gniecie w kark) niż te inne moje trajkowe, więc bardziej męczeńską pozycję zapewni.
A pole manewrowania nim zbyt duże nie jest.
Czyli?
Panowie budujący po raz pierwszy. Najpierw próbować, próbować, próbować.
Potem zaś do budowania przystąpić.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Yin w Styczeń 19, 2021, 04:06:22 PM
Cytat: Maciej K w Styczeń 19, 2021, 10:46:26 AM
Prezentowane na nim siodło laminatowe (w mojej firmie nazywane jest Nazca M)
kupione zostało prawdopodobnie u p.Rocka.
Ma je w ofercie, a ja takich na Polskę nie sprzedawałem.

I tu jest chyba clue problemu - siodełko jest be bo nie z jedynie słusznej Kaliskiej manufaktury :)
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 19, 2021, 05:51:00 PM
Cytat: Yin w Styczeń 19, 2021, 04:06:22 PM
Cytat: Maciej K w Styczeń 19, 2021, 10:46:26 AM
Prezentowane na nim siodło laminatowe (w mojej firmie nazywane jest Nazca M)
kupione zostało prawdopodobnie u p.Rocka.
Ma je w ofercie, a ja takich na Polskę nie sprzedawałem.

I tu jest chyba clue problemu - siodełko jest be bo nie z jedynie słusznej Kaliskiej manufaktury :)
Myślałem Yin żeś mądrzejszy lub że przynajmniej ze zrozumieniem czytać potrafisz.
(min. noisue o Tobie w pozytywach opowiadał)
A tu proszę.
Walnąłeś taką kupę, jakiej dawno już na tym forum nie było.

Napisałem wyraźnie; "Umieszczenie TAKIEGO siodła i w TAKIEJ pozycji o kompletnym dyletanctwie konstruktorów świadczy.
Bo co by ktoś nie mówił czy pisał w poziomej jeździe geometria zasadniczą rolę odgrywa.
Zaś geometria tego Semi-Recumbenta  PRZERAŻA." (Powinienem może dodać; "z tym siodłem")

Gdzieś Ty Brachu w moim poście krytykę tego siodła znalazł???
Ogarnij się.
TAKIE siodło i w TAKIEJ pozycji krytyką siodła nie jest.
Jest jedynie krytyką nieodpowiedniego jego zastosowania.
Czy to tak trudno pojąć???

Nawet najcudniejsze takie siodło z kaliskiej (przymiotniki z małej litery piszemy) manufaktury,
w takim pojeździe i przy tej geometrii też bym skrytykował.
Obejrzyj sobie te moje siodła na stronie "Nazca Ligfietsen" (modele Fiero, Paseo, Pioneer)
porównaj kąty oparcia,  przemyśl sprawę i wtedy pisz.


Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Leopold w Styczeń 19, 2021, 09:29:45 PM
Od samego początku od kiedy pojawił się ten producent o którym mówisz - było to kilka lat temu na innym forum budził moje sprzeczne uczucia bo uważam, że konstrukcje rowerowe powinny być jak najprostsze i zwarte a te wyroby temu nie odpowiadają. Najprostsze to nie znaczy toporne. Ale do rzeczy, MaciejuK masz absolutną rację takie zastosowanie tego fotelika to wprost prośba o dekapitację, Nic ująć ni dodać. A chęć wykazania przez konstruktora związków z lotnictwem podnoszona już była na forum Arbiter kilka lat temu - przecież wystarczyło jak mu mówiono przeniesienie z lotnictwa technologii nitowania i klejenia aluminium była wystarczająca a komplikowanie konstrukcji i nie stosowanie się do generalnych zasad rowerowych obciąża to tą technikę. Jeszcze Macieju K masz rację.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Yin w Styczeń 20, 2021, 10:00:18 PM
Zacna zarzutka Macieju, lecz ja tej przynęty nie tknę w przerzucanie na inwektywy też mnie nie złapiesz :)
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 21, 2021, 10:40:00 AM
Cytat: Yin w Styczeń 20, 2021, 10:00:18 PM
Zacna zarzutka Macieju, lecz ja tej przynęty nie tknę w przerzucanie na inwektywy też mnie nie złapiesz :)
To dość smutne Yin, że oszalałego z NADZWYCZAJNEJ  SKROMNOŚCI De  Vilio bezmyślnie powielasz.
W wątku o wypadku VMa (Różności) TAKŻE używanie INWEKTYW mi zarzucił.
Niczego zresztą nie dowodząc. Bo po co.
W tej naszej lepszej, a może już doskonałej Polsce, to oskarżony swą niewinność
udowodnić powinien.
W większości krajów gorszych lub cywilizowanych jest odwrotnie.
Jeśli oskarżasz, to Ty winę udowodnić musisz.

Wg. Wikipedii "Inwektywa, obelga" to; "obraza słowna wyrażona mową lub pismem, przez przypisanie danej osobie cech negatywnych. Najczęściej wykorzystuje się wyrazy nacechowane emocjonalnie. Gramatycznie najczęściej rzeczownik lub przymiotnik".

Wg. Słownika wyrazów obcych i trudnych z roku 2002 (Markowski, Pawelec)
"Inwektywa" to; "Obelga, słowna zniewaga, obraźliwe, obrażające słowo lub określenie".

Znajdź więc i wskaż Brachu w moim poście choć jedno słowo, które tym definicjom odpowiada.

Twoi znajomi w prywatnych mailach do mnie piszą, żeś człowiek ogarnięty i łebski.
Ty jednak z uporem (lepszej sprawy godnym) publicznie udowadniasz, że jest inaczej.
To przykre.
Ja też uważam, że świetnym elektrykiem jesteś i tego powinieneś się  trzymać.
Niezrozumiałe wyrazy czy zastosowanie siodeł zostaw tym co te tematy kleją.

Albowiem z trudnymi i niezrozumiałymi słowami podobnie jak z siodłami do rowerów poziomych jest.

Trzeba wiedzieć gdzie je użyć.
Tytuł: Odp: Witam serdecznie.
Wiadomość wysłana przez: Yin w Styczeń 21, 2021, 07:09:55 PM
Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś koniem - wyśmiej ją.
Jeśli dwie osoby to mówią - przemyśl to.
Jeśli trzy osoby - kup sobie siodło...


Albo i nie wszak siodeł masz dostatek :)

Próbuj dalej :)