Forum miłośników rowerów poziomych

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Techno => Topic started by: Jacekddd on December 07, 2025, 02:53:30 PM

Title: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on December 07, 2025, 02:53:30 PM
Dzień dobry,

pomysł jest taki, żeby opisać nasze zmagania z przyrodą i techniką podczas jazdy rowerem w obecnie panujących warunkach zimowych. Nie oznacza to automatycznie walki ze śniegiem i mrozem ale zdecydowanie z temperaturą, możliwe że z wilgocią, zimnym przenikliwym wiatrem w tych warunkach.

W tych warunkach marzną kończyny a twarz i inne odsłonięte części ciała dostają zwykle za swoje.
Dodatkowo w tych warunkach deszcz a nawet mokra nawierzchnia mogą zupełnie zmienić sytuację bo przemoknięcie przy tej temperaturze to nie jest to samo co latem.

Z mojej perspektywy wygląda to tak porównując z latem.
Buty te same, może podwójne skarpetki ale raczej powyżej 2godzin jazdy.
Zamiast krótkich spodenek, obcisłe sportowe spodnie/kalesony plus spodenki dłuższe. W przypadku ok -5 jeszcze jedna krótka obcisła warstwa.
Do sportowego podkoszulka, jedna cienka elastyczna bluzka z możliwością rozpięcia zawsze po wstępnym rozgrzaniu się czyli po kilku km.
Na głowę opaska a przy -5C chusta ale bardzo cienka.
Rękawiczek już nie używam.

Kiedy wychodzę z domu mam na sobie starszą kurtkę zimową.
Idę po rower. Wyprowadzam. Uruchamiam telefon jako licznik/tracker. Zdejmuję kurtkę, składam do środka. Od razu wsiadam, u mnie zwykle po domem wieje i nakrywam się race hood. Wewnątrz, pod osłoną wiatru od razu jest ciepło ale następuje ucieczka ciepła.
Ruszam i po kilkudziesięciu sekundach kręcenia zawsze mam zjazd ponad 1km gdzie bardzo mocno wieje i chłodzi ale obudowa wszystko to przejmuje na siebie i jedyne co muszę zrobić to domknąć szybę nie zostawiając szczeliny.

(https://images91.fotosik.pl/698/7de233b9bff83915gen.jpg) (https://images91.fotosik.pl/698/7de233b9bff83915.jpg)

Boczne okna mam nadal otwarte.
Jadę i po kilku minutach mogę już lekko uchylić szybę.
Po kilkunastu minutach przy każdym spowolnieniu typu podjazd czy skrzyżowanie otwieram szybę przynajmniej 10cm. Jestem już wtedy na tyle rozgrzany, że napływ lodowatego powietrza w większej ilość staje się potrzebny żeby zrównoważyć produkcję ciepła. Rozpinam się też coraz bardziej oraz rozsuwam bluzkę tak, że w końcu nawiew z szyby pada prosto na twarz i podkoszulek.
Gdybym jechał wolniej na dłuższą trasę, te wszystkie zabiegi skierowane na chłodzenie byłyby później. Poniżej -5C może zamiast cienkiej bluzy założyłbym cienki polar i też jechałbym w rozpiętym.
Jedyne miejsce gdzie czuję zimno po dłuższej jeździe są stopy. Najpierw palce u stóp, potem przednie części i tak dalej cała stopa. Jeśli wiem, że będzie długo, minus, wolno to podwójne skarpety. Do osłon na otwory na nogi jeszcze nie doszedłem. Aż tak zimno w stopy mi nie było. Po ich założeniu różnica w ubraniu wewnątrz / zewnątrz była by jeszcze większa bo stanowią główne źródło przewiewu wewnątrz w czasie jazdy.
Mogę w kurtce wsiąść do środka ale jazda w tym ubraniu nie ma sensu. Przepływy powietrza są tak ukierunkowane żeby dość równomiernie zapewniać wentylację i nadmuch na przednią szybę ale nie tak żeby jechać w czymś typowo nie przewiewnym.

Kiedy wysiądę, często jestem na tyle rozgrzany zwykle podjazdem, wolną jazdą przed wysiadaniem, że jeszcze 1-2min mogę kurtki nie zakładać. Jeśli wiało by gdzieś bardzo mocno kurtkę zakładam od razu. Velo zamykam. Jeśli sięgnąć do środka przez okno boczne czuć, że wewnątrz jest ciepło.
W przypadku zatrzymania można stać do kilku minut, potem trzeba się zapiąć, po 10-15min zrobi się zimną i trzeba włożyć kurtkę. Nie pamiętam, żeby zaczęło mi się rozbić zimno w kurtce siedząc w środku. Może nie siedziałem aż tak długo (maks 1h przy -3:-5).

Jeśli jest deszcz woda spływa po kadłubie i nie dostaje się do środka.
Jeśli jest mocny wiatr z jednej strony zakładam szybę w okienko skąd przychodzi. Wracając z trasy zmieniam na drugie okienko.
Rzeczy rowerowe trzymam zapakowane i służą za podłokietniki.
Inne rzeczy w tym zakupy ustawiam po bokach z przodu lub pod fotel o obok koła.
Jazdy zimowej tym rowerem z jazdą rowerem otwartym nie da się porównać. Tam jeździłem często całą zimę w koszulkach i spodenkach rowerowych coś pod nie wkładając. Turystycznie w wiatrówce i zawsze miałem trudności z dłońmi i stopami plus twarzą. Tu mam zawsze lato.
Jazda pod wiatr silny tu to tylko +/-3km i to przy 38km/h  (35 vs 41) na liczniku w zależności od kierunku. Dodatkowo to prawie nigdy tak nie działa, że wieje w twarz lub plecy. Głównie wieje trochę z boku i to działa jak żagiel, słabiej lub silniej. Tak więc często wiatr w jedną stronę nie przeszkadza lub ew trochę szarpie a w drugą mniej szarpie ale wyraźnie pomaga.

Chyba można powiedzieć, że jazda całą zimę ma tu sens. Przy czym to nie jest wyzwanie, nie widzę czegoś co by miało spowodować też na dłuższą metę uszczerbek na zdrowiu bo jeździłem zimą.
Co do większych ilości śniegu oraz logu to na slickach rower będzie buksował i mocno zwalniał natomiast trzy punkty podparcia w przypadku lodu załatwiają problem wywrotki.

(https://i.postimg.cc/9QVJ9cS4/20250114-152916-(1).jpg)

Jak mi coś jeszcze zimowego przyjdzie do głowy to dopiszę.
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: velogic on December 07, 2025, 04:26:52 PM
  To jedziemy, bez ściemy.

   Takie są fakty których doświadczyć można tylko w velo bez silnika a w cieple .bez klimy a jednak z przyjemnym przewiewem.
  Jeżdżąc od 2 miesięcy z pełnym daszkiem jestem szczęśliwym zimowym cyklistą - dotąd sezon kończył mi się w pażdzierniku
i tylko kilometr składakiem do pracy trzymał mnie w ruchu.
   Do faktycznego używania cienkich warstw ubrań podchodziłem z początku z obawą ale teraz to są żelazne zasady. Już dawno z myślą o redukcji ryzyka przebicia koła i perspektywy dłuższego marznięcia przy naprawie jeżdże z wkładkami antyprzebiciowymi.
  Mam też autentyczne doświadczenie że kiedy w lipcu jechałem w gorące popołudnie i dalej zahaczyłem o 2 w nocy ,to przez spocone koszulki zmarzłem jak ...w listopadzie. Teraz jeżdżąc pod daszkiem  równie spocony bez opływu powietrza na   korpus ciała odczuwam komfort termiczny.  A nawiasem ; velo miałem na recepcie na zatoki :)
   
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on December 07, 2025, 04:36:37 PM
Dzięki Mariuszu.

To jeszcze fotkę wrzuć bo jest się czym pochwalić.
Otóż własny, całkiem polski race hood, nie wiem czy się nie mylę, że pierwszy w Polsce.
Na dodatek na całkiem polskim projekcie velo ukierunkowanym na wydajność.
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 07, 2025, 08:31:03 PM

=kombinezon z AEROGELu...?
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Piotrek333 on December 07, 2025, 08:33:23 PM
Ja nie mam racehood tylko sunroof, czyli daszek chroniący przed słońcem i deszczem, ale nie wiatrem. Jak on wygląda można zobaczyć np u Saukkiego: https://saukki.com/2016/02/ensimmaiset-kokemukset-questista/ (https://saukki.com/2016/02/ensimmaiset-kokemukset-questista/)
Niezależnie od pory roku można odczuć, że wiatr na twarzy ma prędkość większą niż prędkość z jaką jedziemy. Latem spoko, ale jak się robi chłodniej, to znacznie szybciej zakładam czapkę, a jak jest lekko powyżej 0 to gruba wełniana czapa obowiązkowo.
Nawet  bez racehood, zimową porą, komfort jest znacznie lepszy niż na otwartym rowerze, jest kilka stopni cieplej niż na zewnątrz i ruch powietrza w środku znacznie mniejszy.
W otwartym rowerze mimo ciepłego ubioru, biodra miałem wychłodzone, w velo pomimo cieniutkich spodni, nie ma opcji bym cokolwiek zmarzł. Nawet jak jest paskudna pogoda to czasem w drodze z pracy zamiast 37 zrobię 52km, bo jedzie się tak ..... komfortowo.

Ma to też swoje minusy. Ubieram się leciutko (i tak się spocę bardziej niż na otwartym) wychodząc na zewnątrz łatwo o przewianie. Na otwartym rowerze można bez przebierania się, zrobić pauzę, pozwiedzać itp. W velo zimą koniecznie trzeba wozić ciepły ubiór w razie czego.

Pozdrawiam na poziomie  8) 8)
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 07, 2025, 09:33:27 PM
Quote from: Jacekddd on December 07, 2025, 04:36:37 PM
Dzięki Mariuszu.

To jeszcze fotkę wrzuć bo jest się czym pochwalić.
Otóż własny, całkiem polski race hood, nie wiem czy się nie mylę, że pierwszy w Polsce.
Na dodatek na całkiem polskim projekcie velo ukierunkowanym na wydajność.

Chce pochwalic polskich rajdowcow ktorzy na ZIMOWYCH zawodach na zmrozonym
lodzie jeziora kolo Rygi ganiali na lukach ponad 140 km/h !!!

PS= oczywiscie BEZ KOLCOW ...

(zagadka na nasz niezimowy wieczor !)?



=podpowiadam=

czy lod topi sie natychmiast pod naciskiem opony ???
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Maciej K on December 09, 2025, 12:51:43 PM
Quote from: Piotrek333 on December 07, 2025, 08:33:23 PM
Ja nie mam racehood tylko sunroof, czyli daszek chroniący przed słońcem i deszczem, ale nie wiatrem. Jak on wygląda można zobaczyć np u Saukkiego: https://saukki.com/2016/02/ensimmaiset-kokemukset-questista/ (https://saukki.com/2016/02/ensimmaiset-kokemukset-questista/)
Niezależnie od pory roku można odczuć, że wiatr na twarzy ma prędkość większą niż prędkość z jaką jedziemy. Latem spoko, ale jak się robi chłodniej, to znacznie szybciej zakładam czapkę, a jak jest lekko powyżej 0 to gruba wełniana czapa obowiązkowo.

Pozdrawiam na poziomie  8) 8)

Twórca tego daszku zbyt wielkiego pojęcia o aerodynamice nie miał.
I na szybkościach też pewnie mu nie zależało.
Ja - najpewniej ku ubolewaniu forumowych speców - lekarstwo na ten problem mam.
Jeżdżąc po Polsce trzeba było zajrzeć do mnie.
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 09, 2025, 02:06:32 PM
  " lekarstwo na ten problem mam."

Jak twierdzili radzieccy uczeni,AERODYNAMIKA to sprzedajna dziewka imperializmu !

Ja natomiast uwazam,ze aerodynamika wykorzystuje energie termojadrowa ze Slonca...

I zakumulowala ja w ilosci okolo 150 kJ / m ^3 .

Co to umozliwia? =jesli dostaeczac do silnika zimne powietrze w ilosci 1 m^3 /sek

to bedzie generowal Moc 150 kW !!!  (NIEDURNO ???)

PS, dzieki Maestro Maciejowi za cierpliwosc !

PS 1, Pan Maciej (po starej znajomosci) naszczul mnie na FORUM Poziome  !
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on December 22, 2025, 05:17:25 PM
W tą sobotę jechałem w takiej mgle i nocą,
że pobocza nie mogłem dojrzeć jak auta oślepiały.
Drogę znam.
Moje oświetlenie było dobre.

(https://i.postimg.cc/WtRZ7MnJ/20251220-162645.jpg)

Powiedziałbym, że w porównaniu z latem ta wilgoć i temp.
spowalniały o jakieś 3km/h przynajmniej.
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 23, 2025, 03:37:25 PM

  "auta oślepiały."

Istnieje prosty sposob na likwidacje "oslepiania" =zapobiec odpowiednimi przeslonami widocznosci zrodla swiatle !

Wowczas mozna jezdzic w nocy jak w dzien ! ( sprawdzone na F125).
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on December 23, 2025, 04:55:25 PM
A jakiś link na takie rozwiązanie ?
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 23, 2025, 08:07:37 PM
Quote from: Jacekddd on December 23, 2025, 04:55:25 PM
A jakiś link na takie rozwiązanie ?

=linki byly tylko stalowe lub konopne,
a i fotografa przy tym nie bylo...

Zbyszek Koprowski rowniez wymyslil i przetestowal na F125 rezim " START/STOPOWY",

radykalnie zmniejszajacy zuzycie paliwa w jezdzie miejskiej...

Niestety, raka mu nie udalo sie pokonac ! RIP.

PS=a propos biegania=stosujac metode oddechowa dr Buteyko mozna znacznie zminimalizowac zapotrzebowanie na tlen (np. na Everest bez maski !)

=cykl oddechowy 1 na 3 minuty !!!


  "na takie rozwiązanie ?"
=wystarczy sie przygladnac reflektorom estradowym...
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 23, 2025, 09:42:26 PM
Quote from: Jacekddd on December 22, 2025, 05:17:25 PM
W tą sobotę jechałem w takiej mgle i nocą,
że pobocza nie mogłem dojrzeć jak auta oślepiały.
Drogę znam.
Moje oświetlenie było dobre.

(https://i.postimg.cc/WtRZ7MnJ/20251220-162645.jpg)

Powiedziałbym, że w porównaniu z latem ta wilgoć i temp.
spowalniały o jakieś 3km/h przynajmniej.

=Kto ma bystry wzrok,prosze ocenic czas potrzebny do oderwania od wody ?

wilgoć i temp.
spowalniały o jakieś 3km/h przynajmniej.

https://www.youtube.com/watch?v=Y3C-59l62hc

PS= przedstawiony na filmiku KASPERWING potrafi podchodzic pionowo do ladowania, czyli jak spadochron...

https://www.youtube.com/watch?v=m2h0eT-Uyeg
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 24, 2025, 08:29:11 AM
 
  "Moje oświetlenie było dobre."

=dla jadacego w naszym kierunku ? !!!

A wystarczylo by cofnac 2 reflektory  i wstawic czarna przegrodke do kanalu ...

+ plaski kolpaczek ze swiatelkiem nad glowa {"lampka nocna")

=pojazd porusza sie "pod latarnia" !
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 27, 2025, 09:47:48 PM

  "stosujac metode oddechowa dr Buteyko mozna znacznie zminimalizowac zapotrzebowanie na tlen (np. na Everest bez maski !)"

=w zimnym powietrzu oddychac nalezy przez usta,

I o dziwo=im mniej intensywnie oddychamy,tym mniej marzniemy !

(efekt Verigo-Bohra ...)
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on December 29, 2025, 12:05:24 PM
Ciekawa sprawa: adaptacja albo predyspozycje.
Otóż spotkałem się z takim przypadkiem gdzie poniżej 10stC człowiek
twierdzi, że napływ powietrza jest już w velo dla niego za zimny.
Z tego powodu nie jeździ zimą a zimy ma dużo łagodniejsze niż my.
Ok 4-6stC więcej niż u nas. Dużo też więcej w okresie zimowym
dni słonecznych.

Tak więc nie sama zima też jakby ani nie rower tylko jeszcze człowiek.
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Audax on December 31, 2025, 07:16:46 PM
Dziś wybrałem się na rower. Temperatura niby na termometrze -2 stopnie i trochę słońca więc jak najbardziej do jazdy.

Nie tak dawno - w 25 grudnia zrobiłem coś ponad 70 km przy -4 - bez problemu. Grunt do dobre sportowe ubranie - bielizna termoaktywna z dodatkiem wełny merino robi robotę + zimowe buty sad + ochraniacze na buty zimowe + grube rękawice 2 palcowe a pod spód cienkie. Dało radę z przyjemnością.

A dziś ...
Na pierwszym zjeździe poczułem jak bardzo się myliłem oceniając warunki. Odczuwalna temperatura była minus 10 lub mniej. Palce zaczęły marznąć od razu. Odsłonięte miałem jedynie oczy i nos. Od mrozu oczy i czoło zaczęły mnie piec.  Po 6 km zawróciłem do domu.

Na ten rok już więcej nie jeżdzę na polu. Poczekam, aż nie będzie tak wietrznie.

Mi ogólnie nie przeszkadza jazda w zimnie. Ale na takie warunki to może ocieplacze chemiczne coś będą wnosić?
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on December 31, 2025, 09:40:37 PM
 Himalaisci nadziewaja kombinezony z AEROGELu...

=cienka tkanina chroni przed zimnem lepiej niz grube puchowki !

PS=na przelomie lat 89/90 jezdzilem w okolicach Hamburga codziennie
przez poltora roku..., i nic !...
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on January 01, 2026, 08:34:14 PM
Quote from: Audax on December 31, 2025, 07:16:46 PM
Dziś wybrałem się na rower. Temperatura niby na termometrze -2 stopnie i trochę słońca więc jak najbardziej do jazdy.

Nie tak dawno - w 25 grudnia zrobiłem coś ponad 70 km przy -4 - bez problemu. Grunt do dobre sportowe ubranie - bielizna termoaktywna z dodatkiem wełny merino robi robotę + zimowe buty sad + ochraniacze na buty zimowe + grube rękawice 2 palcowe a pod spód cienkie. Dało radę z przyjemnością.

A dziś ...
Na pierwszym zjeździe poczułem jak bardzo się myliłem oceniając warunki. Odczuwalna temperatura była minus 10 lub mniej. Palce zaczęły marznąć od razu. Odsłonięte miałem jedynie oczy i nos. Od mrozu oczy i czoło zaczęły mnie piec.  Po 6 km zawróciłem do domu.

Na ten rok już więcej nie jeżdzę na polu. Poczekam, aż nie będzie tak wietrznie.

Mi ogólnie nie przeszkadza jazda w zimnie. Ale na takie warunki to może ocieplacze chemiczne coś będą wnosić?

Może być tak, że ten rodzaj ubrania, który Ty stosujesz sprawdza się przy niskich temperaturach
w tym przy ujemnych ale tylko pod warunkiem, że jest sucho natomiast jeśli jest wilgotno
to się nie sprawdza. To może dlatego przy -4 kiedy wszystko zamarza i osiada było ok a potem około
zera już nie.

Kiedyś pamiętam wymyśliłem sobie podwójne rękawice, wewnątrz włóczka
na zewnątrz rękawice narciarskie jako kolejny eksperyment ale pewnej
zimy nawet to nie pomogło. Do zestawu miałem kominiarkę i gogle narciarskie.
Niestety moim błędem było nie zastosowanie czegoś co dobrze chroniło by od przewiania.
Choćby nawet wiatrówka, ja natomiast próbowałem wielu warstw na bazie
koszulek kolarskich.

Możemy przeprowadzić test. Nie wiem czy dobrze zapamiętałem,
ale chyba mamy podobny wzrost, możemy się gdzieś nie daleko
(to znaczy z krótkim dojazdem ustawić)
ja się wbiję w kurtkę zimową i poczekam a Ty spróbujesz velo i powiesz mi czy
jest różnica. W teorii wszystkie wady velo to upalne lato a zalety to zima ale już
sam nie wiem co mam myśleć. Tylu ludzi jeździ teraz na rowerach, że trudno
mi wychwycić kiedy jest ta szczególna pogoda jaka wszystkich spędza do domu.
Tylko żeby sucho było bo myłem ten biały kolor ostatnio i odkryłem, że pod spodem
był jednak drugi faktycznie biały a ten na wierzchu to był jakiś osad, który kolor udawał.

Wesołego Nowego Roku !
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on January 01, 2026, 09:40:08 PM
 "Możemy przeprowadzić test. "

=pracujac na podziemnym zeslaniu w Hamburgu (DESY) przez okolo poltora roku jezdzilem sluzbowym rowerem CODZIENNIE ok. 30 km, a sob. i niedz. srednio po 100 km/ szklanke WODY ...

=odbylem dwa eksperymenty,

1=zywilem sie SUROWA Kapusta Kiszona,+kromka chleba =55 kg,
raz tylko zlapalem zapalenie oskrzeli,wyleczone tygodniowa glodowka w podrozy...

2=w "nielotna" pogode (sztorm,deszcz i inne opady) nadziewalem na normalna odziez peleryne z gumowanej tkaniny  (zolta, z kapturem,na ksztalt ornatu)

Na koncach blotnikow doczepilem gumowe poszerzone "chlapacze".

=rezultat=NIGDY nie wracalem mokry !

Jak mozna zauwazyc, to TEMATU NIMA !!!

Przy okazji w czytelni natknalem sie na zdjecie Hollendra?

  =BEZ RAMY !"

https://zapodaj.net/plik-VyT6dlcQq2


Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on January 02, 2026, 10:29:57 AM
Panie Henryku niech Pan opowie więcej o tym epizodzie niemieckim z rowerem
a szczególnie jakie były wówczas warunki do jazdy to znaczy jaka trasa była.
Obawiam się, że dziś wszyscy celujemy w inne rodzaje jazdy rowerem
i nie wiem czy tamte recepty dziś by się przyjęły jeden do jednego.
Ja jeździłem offroad, las, pole zimą przy znacznym minus kilka zim
ale niestety taka weekendowa wielogodzinna aktywność wschód-zmierzch
niedoubrany spowodowała negatywne efekty zdrowotne.
Później próbowałem zostawić ten trening zimowy i specjalnie
kupiłem w tym celu bardzo prosty rower jednobiegowy, wbiłem
się w nieprzewiewne lekkie ciuchy i testując opracowałem
kombinację na zimę i deszcz. Chyba to było wtedy podobne
do tego co Pan opisał.
Nie rozumiem natomiast diety to znaczy co ją tak ograniczyło.
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on January 02, 2026, 01:37:45 PM
 W 1980 r mialem okolo 35 lat,kilkanascie bez roweru...
Za prace w DESY dostawalismy w sumie 2000 marek i wiekszosc starala sie odlozyc jak najwiecej=transport rowerowy (poczatkowo z bolem kolan,),mieszkanie daleko,wyzywienie jak najtaniej !

Majac wczesniej doswiadczenie dlugoletniego wegeterianizmu bez problemu
ograniczylem porcje zywieniowa do garsci kapusty,glowki cebuli z olejem
i kromki chleba z kawa...

=Sobota i Niedziela na H2O !

=ZERO przerw w pedalowaniu ( NSU,3 biegi)

=GENIALNA peleryna za 5 marek na flomarku !!!

=po powrocie do IFJ wyleczylem zapalenie pluc kilkudniowym ODZYWIANIEM WEWNETRZNYM  metoda dr Miszurowa-Rafalskiego

=do pracy nie chodzilem,mieszkajac w Instytucie...

=poskladalem makiete BEZRAMOWCA !

Praktykowalem Metode Oddechowa dr Buteyko =idealna dla fizycznie obciazonych !

PS=do Liceum mialem kilka kilometrow jazdy rowerem (ESKA),
zabawialismy sie na oblodzonych drogach, Kto Kogo wytraci z rownowagi .
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: klubowy on January 02, 2026, 04:10:27 PM
Quote from: henryk on January 02, 2026, 01:37:45 PM

=Sobota i Niedziela na H2O !


To studenci głodują, a Pan sobie tak spokojnie, całołikendowo raczy się monotlenkiem diwodoru, jakby to była zwykła woda...

Proszę o zdjęcia makiety  :)
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on January 02, 2026, 09:42:22 PM
"jak by to była zwykła woda..."

=destylowana,bez zanieczyszczen!

=wystarcza na 3-miesiaczna przerwe w objadaniu sie !
(znam przypadki zaglodzenia zaawansowanych nowotworow ).

-zdjec nie robilem,
jezdzilem bezwladnosciowo bez pedalow,po wypchnieciu przez Kolegow.

(podobny =5-centymetrowa "rama", bez kierownicy = wykonal Leszek z Debicy,zdjecie wystawialem...)

https://zapodaj.net/plik-gDACyPul5b

=wczsniej jezdzilem troche FLEVOBIKem, nie uzywajac kierownicy.

Pierwowzor=
https://zapodaj.net/plik-VyT6dlcQq2
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on January 03, 2026, 10:21:25 AM
 Ponawiam zapytanie= do czego moze sluzyc mala zebatka na styku przedniego
i tylnego widelcow ? (Pierwowzor...)

https://zapodaj.net/plik-VyT6dlcQq2
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on January 03, 2026, 11:41:22 AM

"To studenci głodują,"

=u nas tak,
natomiast gdy wybralem wolnosc i przenioslem sie z PP na MIE
zjadalem potrojnie miesny obiad + sardelki w bufecie ...

Wiecej na YT  "Ossobiennosti nacjonalnoj ohoty" (agrolotnictwo + klusownictwo)
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: Jacekddd on January 05, 2026, 05:54:45 PM
Panie Henryku - zimowa jazda to jest nazwa wątku.


Tymczasem w temacie zimowej jazdy popatrzcie jakie warunki ma Piotr.

(https://i.postimg.cc/vZRWgzgZ/Zima01.jpg)

(https://i.postimg.cc/HLz5N1SL/Zima02.jpg)

(https://i.postimg.cc/L5Y1hYm1/Zima03.jpg)

(https://i.postimg.cc/9Qj7FQSg/Zima04.jpg)

(https://i.postimg.cc/25kLhXCG/Zima05.jpg)

Ponieważ Piotr podkreśla stabilość jazdy "trajką" więc podejrzewam,
że z frajdy bączki kręcił albo przynajmniej slajdy próbował.

Ja niestety nie mam takich dobrych zimowych fotek, właściwie
tylko zimno i wiatr, których na zdjęciach nie widać, stanowią
o zimie bo na foto nic z tego nie występuje.

(https://i.postimg.cc/YS0QLqNJ/20260104-141016.jpg)

Tak właśnie myślę czy da się jakoś pokazać tą zimę i jedno mi przyszło do głowy.
Profil prędkości (fragment bez miasta).

5 00:08:38 25.0 34.7 1:43
6 00:08:32 30.0 35.1 1:42
7 00:07:44 35.0 38.7 1:32
8 00:08:58 40.0 33.4 1:47

powrót

9 00:08:46 45.0 34.2 1:45
10 00:08:34 50.0 34.9 1:43
11 00:08:59 55.0 33.3 1:48
12 00:09:26 60.0 31.8 1:53

W lecie na tym dystansie prawie nie byłoby różnicy,
a już na pewno nie 3km/h (przedostatnio liczba w wierszu 34.7 vs 31.8).
Natomiast tuż przed zawrotką czyli tam gdzie wysiadłem żeby zrobić foto
by bardzo mocny efekt wiatru. Velo jechało prawie nie zwalniając.
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on January 05, 2026, 07:31:25 PM
 "Panie Henryku -

                                                 zimowa jazda

to jest nazwa wątku."

A nie "Jazda zimowa " ???


=ja pas ! (zbyt wysokie progi...)
Title: Odp: Jazda zimowa
Post by: henryk on February 03, 2026, 07:37:02 PM

"Panie Henryku - zimowa jazda to jest nazwa wątku "

=Dziekuje za obszerne wytlumaczenie !

PS= jazda zimowa jest mniej niebezpieczna niz "letnia"...

(predkosci mniejsze a ich kwadraty tym bardziej !!!)

=jedyny ratunek w ZDERZAKU IMPULSOWYM.

https://zapodaj.net/plik-ORgVk6P08R