Szczecin - Kołobrzeg - Hel - Sopot - Krynica - Giżycko - Białystok

Zaczęty przez gemsi, Lipiec 22, 2011, 12:58:11 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

trajk-o-ciklista

Cytat: Makenzen w Lipiec 29, 2011, 11:02:05 PM

PS: Co do tego projektu, to fajnie by było wykombinować sobie rower z napędem zamiennym w miarę potrzeb - a to na nogi, a to na ręce. Jadę se, kolana zaczynają nachrzaniać - to ja zaczynam pedałować rękami ;)

Naaaah. Silnik elektryczny! ewentualnie daszek ;) (nie no, serio)
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

Makenzen

Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

gemsi


storm

No i widzisz @Gemsi... Zdjęcia wyszły smakowicie, a większość moich jak sam widzisz, ma nawet zachowany horyzont w miare poziomo ;)

Żałuję i to bardzo, że nie mogłem na kolanach wieźć luszczanki, bo wtedy to dopiero byłyby tapety... A tak to niestety... tylko na LCD 4:3 :/  No ale za to masz tam kilka filmików - jak nie naście ;)

gemsi

Cytat: storm w Lipiec 31, 2011, 09:01:54 AM
No i widzisz @Gemsi... Zdjęcia wyszły smakowicie, a większość moich jak sam widzisz, ma nawet zachowany horyzont w miare poziomo ;)

Żałuję i to bardzo, że nie mogłem na kolanach wieźć luszczanki, bo wtedy to dopiero byłyby tapety... A tak to niestety... tylko na LCD 4:3 :/  No ale za to masz tam kilka filmików - jak nie naście ;)


nooo wygrales, u mnie krzywy horyzont ma 6, u Ciebie 1 , w moim przypadku to jest 2,7% wszystkch zdjec, a u ciebie 1,4%. Statystycznie wiec jestes dwukrotnie lepszy w robieniu zdjec z poziomym horyzontem.

p.s. Lustrzanki, wg mnie mogłeś, tylko sie do tego nie przygotowałeś.

Franc

Storm: już wiem dlaczego pisaliście, że Cię namiot robiący za daszek hamuje. Bosz, jak mogłeś kupić takie coś? To się co najwyżej do wożenia samochodem nadaje, bo ani tego pod plecakiem nie przytroczysz na pieszą wędrówkę, ani dobrze do roweru, na bagażniku nie zamocujesz. Gdzie się podziały normalne namioty składane do postaci walca?
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

gemsi

Franc, to byla wersja ekonomiczna, ale ten namiot da sie przytroczyc tak zeby bylo dobrze. No i przy predkosci 15 km/h to on duzych strat nie wnosil. Sam przez 20 km go wiozlem, mialem go przytroczony z boku i nie bylo z nim najmniejszego problemu.

storm

@Gemsi - luszczanki było celowo. Pomijając fakt, że wymaga ona do kręcenia obiektywem 2 rąk, a nie tylko jednej, wożenie jej byłoby już naprawdę ekwilibrystyką. Zresztą sam widziałeś mnie na SLRze z:
- aparatem Cacnon A550 (małpka)
- słuchawki w uszach, mp3 w portkach
- obok z ramienia opadająca rura dająca życie (z worka z piciem)
I tego było aż nadto chwilami...

@Franc - jedyne 119PLN, a dostajesz namiot, który się sam rozkłada, w dodatku rozłożenie go do końca zajmuje 30 sekund. W tym samym czasie Gemsi był w stanie wyjąć z pokrowca swój i popatrzeć jak się chowam do środka swojego z gratami przed deszczem ;) Co prawda ze składaniem trzeba bylo sie nieco nakombinować, ale i tak schowanie go do pokrowca to był moment. Co do przewożenia - pod koniec wycieczki, Gemsi wpadł na pomysł pakowania namiotu u mnie pod worek 40litrowy Crosso, więc go tak umieszczałem i już aerodynamicznie wychodziło to lepiej. Lepiej = na trasie do Olsztyna były kawałki trasy, gdzie dawało się ciągnąć 25-26 km/h na prostej bez wiatru ;)
[zdjęcia tegoż modelu mocowania są u mnie gdzieś pod linkiem, II paka)

@Gemsi - 15 km/h to ja na podjazdach miałem ;) Standardowa przelotowa od 22 w górę ;)

Yin

Gemsi, Storm - fajna relacja wam wyszła :).
Gemsi - do Twojego stylu jazdy ( wypady na parę dni, wysoka średnia i spory dystans dzienny + pamiątkowa fotka co jakiś czas ) pasował by np. http://wilk.bikestats.pl/ . Z tego co kojarzę też jest z Wawy.
Btw. ten bambusowy pion w galerii to jakiś nowy projekt? :)

gemsi

Bambus bedzie zbrojony w tym tygodniu, taki na dojazdy do pracy, jednak na szybkie 12 km do roboty pion bedzie lepszy a na kupnej ramie to tak jakos glupio jezdzic ;)

gemsi

Cytat: storm w Lipiec 31, 2011, 01:31:38 PM
@Gemsi - 15 km/h to ja na podjazdach miałem ;) Standardowa przelotowa od 22 w górę ;)

no i co z tego, jak potem byles wydymany, a ja na podjezdzie do Nowego Dworu Wejherowskiego jechalem z predkoscie 3,5 km/h a suma podjazdów wynosiła grubo ponad 2000 m / 150 km, a średnią z jazdy w tym dniu miałem lepszą niż z jazdy do Krynicy Morskiej, będziemy się licytować ? IMO bez sensu, udowodnilismy sobie ze zwracamy uwage na co innego i porównywać Twoją jazdę z moją, to jak porównanie gruszek z jabłkami.

Uzupeniłem relację, jak ktoś ma ochęte na dłuższe poczytanie to zapraszam, można również komentować na FB :)

http://www.roweremnadmorze.pl/index.php?d=1&news=141

storm

@Gemsi, ostrożnie bo pękniesz zaraz ;)

Moja minimalna podjazdowa to było 10 km/h gdzieś daleko jeszcze przed Olsztynem. I gdybyś jechał ze mną do Dobrego Miasta, byłoby co porównywać. A tak niestety. Pojechałeś sobie sam, uciekłeś gdzieś jak tylko powiedziałem, że wolę do Olsztyna i mi starczy, bez jednego "ale" łyknąłeś to i... zniknąłeś. To nic, że potem jakieś 30km nasze trasy się pokrywały, że mogliśmy pojechać dalej w zasadzie po części razem, że mogłeś jechać ze mną nawet i do Dobrego Miasta. Nie. Ty wolałeś uciec.

I jeśli chodzi o moje "wydymanie" - nie każdy lubi zasuwać po górkach ile się da, byleby się zjebać i paść potem w namiot. Są jeszcze inne przyjemności na tym świecie. DGCC zresztą. Osobiście też lubię porobić kilometry, ale chciałbym, aby była do tego jeszcze jakaś OTOCZKA. Możliwość pofocenia czegoś, zamoczenia nóg w polskim morzu, zobaczenia czegoś. A jazda z Tobą była w zasadzie... jazdą samą dla siebie. Dla mnie to za mało.

Poza tym trzeba jeszcze umieć rozplanować siły. Ty chyba nie wziąłeś pod uwagę tego, że nie jedziesz z maratończykiem, ale osobą, która zazwyczaj do/z pracy po płaskim łącznie 30-40km dziennie, a nie 200 po górkach i dołkach. Powinieneś przewidzieć dzień odpoczynku, ale jak widać chyba myślałeś tylko o sobie. A tego co Ci mówiłem o zrąbanych kolanach czy Ścięgnie Achillesa nie wziąłeś do siebie, puściłeś mimo uszu.

O jeździe do Krynicy Morskiej lepiej nic nie pisz, bo po tej restauracji gdzie jadłeś barszcz zdaje się, doganiałem Cię gdzie chciałem i jeszcze miałeś pretensję do mnie, że pojawiam się nagle z boku. Po czym tuż przed samą Krynicą dałeś ognia i..... padłeś na 200 metrów przed po to, abym ja pierwszy minął tabliczkę z nazwą miejscowości. Porażka.pl, wybacz. ;)

P.S. Odnośnie opisu na WWW - można zażądać, ale zarządzać to coś innego ;)
P.S.2. A ja dobrze zrobiłem, że chciałem przerwy w Rowach, bo też chciałem coś zobaczyć, a przede wszystkim dać troszkę odpocząć nogom. Robiąc zresztą "dobrze" nie tylko sobie, ale i Tobie :)

gemsi

fajny BigBrother :), niestety inaczej wygląda to wszystko w Twoich opisach a inaczej w praktyce. Jeździmy inaczej i mamy inne preferencje, ja jestem nastawiony na jazde i tylko na jazdę, otoczka to dla mnie biwaki, krótkie, szybkie, z bardzo wczesnym wstawaniem. Nie jechalem zwiedzac molo w Kołobrzegu, czy oglądać zabytki wybrzeża. Proponuje EOT.

gemsi

Storm, ponieważ poprzednio nie zapytałem, więc zanim zacznę montować :
czy mogę wykorzystać fragmenty Twoich filmów nakręconych przez Ciebie do zmontowania filmu z tego wyjazdu ?

storm

Oczywiście, jak najbardziej. Nawet się cieszę, że znajdą się w profesjonalnie zmontowanym materiale :)

Kontynuując część naszej małej prywaty:
- moje wpisy są właśnie rozbite na 2-3 dniowe. Wczytaj się proszę :D
- usuwać zdjęć nie musisz, ale warto było o tym napisać w tym wątku skąd te fotki są
- psioczyć zawsze psioczę na złych kierowców, chociaż tym razem takich duzo nie było, praktycznie wcale
- jeśli wjeżdżam gdzieś pod prąd to biorę ryzyko na siebie i w razie problemu mam pretensje tylko do siebie, niezależnie czy jadę rowerem czy skuterem
- obawiam się, że szerokość mojego SLRa z bagażami była wystarczająca do tego aby jechać po jezdni, a nie babrać się po śmieszynkach rowerowych w Gdańsku.