Cruzbike - wspinanie

Zaczęty przez staskiewicz, Wrzesień 06, 2011, 01:32:44 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

PrzemO

Cytat: staskiewicz w Wrzesień 08, 2011, 03:18:26 PM
http://www.youtube.com/watch?v=OGMFpzjaeZw&feature=player_embedded#

Tak tez można bardziej poziomo ;D ;D ;D

Hehehe, pozycja jak na holendrze :D Ciekawe czy w dół tych przełęczy też by dał radę...
Przerwa

storm


Irenty

-------------------------------------------------------
Pozdrawiam  Irenty

Romanes


hansglopke

"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


gemsi

Ooo, jaki fajny watek. I puskowki troche, i nie na temat,  no niestety, straty odrabialem, ale efekt koncowy zawsze byl mierny i mizerny. Poki nie mam super wyscigowego roweru to moje poscigi za szoszonami sa jak wyprawa XC 70 przeciwko batalionowi subaru imprez na dopingu. Rowery poziome sa fajne bo sa fajne, a wspinaczka na cruzie ... to tylko Tomek70 bedzie bronil zawziecie ;) Storm, zapraszam na 200 do Bialegostoku w pazdzierniku, tam tylko 2000 m podjazdow jest , wiec prawie plasko. Wykazesz sie i zweryfikujesz poglady w bitwie z szoszonami i moze bedziesz z wiekszym szacunkiem do nich podchodzil;)

storm

@Gemsi - ja jestem bardzo toooolerancyjny. Bardzo. Ale nie uwierzę w słowa dorosłego faceta ubranego na sportowo, który wskazując mi swój rower pionowy z siodełkiem wielkości 1/10 mojego fotelika, twierdzić będzie że tak mu jest wygodnie. ;D Niestety, ale dla mnie to jest czyste F65.5 (zaburzenia preferencji seksualnych w ICD-10 - sadomasochizm) i czas udać się do seksuologa ;P
Oczywiście sport ma swoje wymagania, pytanie tylko - czy chcemy się okaleczać, aby coś osiągnąć i CO takiego osiągniemy?

A ja - jestem amator. Amator jeżdżenia na rowerze turystycznie - a nie amator zawodów sportowych w szczególności kolarstwa. Ale jestem pewien i piszę to poważnie - że Ty masz warunki do tego, aby tych pionowców trochę popędzić. Kwestia zmiany roweru na "odpowiedniejszy" i nabrania wprawy w pokonywaniu górek. Skoro ja - taki dupek bez parametrów odpowiednich do uprawiania kolarstwa sportowego - mogę pokonać małą górkę Łopuszańską z V > 25 km/h a jeszcze 3 miesiące temu ledwo co 16 km/h tam były, to znaczy, że się da.

O podjazdach mi proszę nie wspominaj - wiesz dobrze (czytałeś powyższę), że jak chcę to dam radę i depnę :)

Tylko nie wiem na co ja potem kolana wymienię... ;)

tomek70

Pewnie że bendę bronił  :) pod górki wyprzedzam a ze z górki jadę na luzie a oni muszą kręcić żeby jechać tak szybo jak ja, ja w tym czasie sobie leże większość górek robię rozpędem pod niektóre wjeżdżam 30/h   mam spory zapas mocy nie wiem co by było,jak było by mnie stać na lepsze koło z kaseta 11 ząbków i lżejszy np aluminiowy czy kompozytowy rower ? Obecnie waży ponad 17 kg  Szoszon ma koło o wartości trzech moich rowerów, rower o połowę lżejszy i nic mu to nie daje jakie tu są proporcje wydanych pieniędzy do szybkości i komfortu jazdy? A roweru super wyścigowego nie masz to prawda rower ma być niski a pozycja jak najbardziej leżąca a nie skulona. A napęd przedni bez żadnych rolek a w każdym razie im mniej tym lepiej.

Yin

Tomek70 zacytuje to co napisał Gemsi: zapraszam na 200 do Bialegostoku w pazdzierniku, tam tylko 2000 m podjazdow jest , wiec prawie plasko. Wykazesz sie i zweryfikujesz poglady w bitwie z szoszonami.
Nie odbieraj tego złośliwie - piszę poważnie - uważasz że jesteś dobry i że objedziesz pionowców - startuj w zawodach i rywalizuj sportowo. Oprócz satysfakcji z wygranej zdarzają się jeszcze nagrody - czasem można wygrać rower, pionowy bo pionowy - zawsze możesz przełożyć koła i częsci do pozioma a ramę sprzedać.

tomek70

yin napisze ci jak powyżej nie jestem nawet amatorem nie wiem czy przebiegł bym 2km a jak tak to pewnie wypluł bym płuca. Niem ma, czasu żeby ćwiczyć ani za bardzo chęci ale jak widzę że kolaż ubrany w obcisłe ciuszki a ja w dzinasach na o polowe lżejszym rowerze  z górki ma problemy żeby mnie dogonić i musi kręcić a ja sobie leże i wyprzedzam go pod górkę to o czymś świadczy  ale rower nawet poziomy sam nie jedzie!  Też nie każdy rower poziomy jest szybki
mój akurat jest, a można zbudować jeszcze szybszy. Kiedyś maiłem kilka rowerów które nie były za szybkie i o ściganiu się nie było za bardzo co marzyć tym bardziej z Szoszonami dlatego teraz wiem co pisze. Jak bym teraz jeździł rowerem pierwszym lub drugim jaki zbudowałem pewnie miał bym taką opinie jak ty . Pozdrawiam 

karol

Stare chłopy kurna a jak dzieci ... Praw fizyki oszukać się nie da. Na pionie jest większa moc chwilowa więc trudno z nim rywalizować pod górę gdzie może się spiąć i dać z siebie więcej niż poziomy. Przewaga pozioma rośnie w miarę wzrostu prędkości bo rośnie opór powietrza, który na poziomym jest relatywnie mniejszy. Więc gdy pokonujesz wzniesienie na prędkościach, przy których opór powietrza stanowi większą część zsumowanych wszystkich oporów (wznoszenie+toczenie+opory napędu+powietrze) to możesz zdobyć jakąś przewagę a jak prędkość spada to twoje szanse maleją (za to dupa nie boli) niezależnie od tego czy to napęd tylny, przedni czy 4x4

gemsi

Cytat: tomek70 w Wrzesień 12, 2011, 04:51:34 PM
yin ...

Yin, ja prosze o zakonczenie tej dyskusji, bo ona do niczego nie prowadzi, a ktos czytajacy z zewnatrz moze wyciagnac bledne wnioski, ten spor nie zostanie nigdy rozstrzygniety, a juz na pewno nie z osobami ktore nie scigaly sie z szosowkami. Szoszon ubrany w obcisle ciuszki moze odpoczywac na zjezdzie, moze miec w nogach 150 km, mnie rowniez nawet jadac z panami kolarzami z gorki zdazalo sie ze musialem zwalniac zeby nie wyprzedzac peletonu, oni pedalowali ja nie :) ale nie wyciagam daleko idacych wnioskow, rowniez jezdze wobcislym, bo w jeansach mi skore obciera, i jest to dosyc dotkliwe przy przebiegacch c.a. 150 km

Yin

Cytat: gemsi w Wrzesień 12, 2011, 04:58:46 PM
Yin, ja prosze o zakonczenie tej dyskusji, bo ona do niczego nie prowadzi
Spoko, peace ;) Dalej będę czekał aż poziome wycinaki zaczną pokazywać jakieś faktyczne wyniki z startów w zawodach. Mam nadzieję że chociaż na zjazd po asfalcie ktoś się pofatyguje bo tu szanse na dobre miejsce dla pozioma są spore.


Jacekddd

Ja wiem, że peace ale ten spór spowodował wytoczenie najlepszych argumentów jakie były i sporo pouczających rzeczy wyczytałem. Tak więc jakbyście mieli się próbować na poziomie gdzieś w Małopolsce z jakąś górką to dajcie znać a na pewno przyjadę popatrzeć, sfilmować też żeby były namacalne dowody jak to jest naprawdę bo mnie też  ten temat nurtuje.


Jacek

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd