Wypadki, kolizje, przypadki, zdarzenia... cz.II

Zaczęty przez storm, Czerwiec 24, 2015, 10:20:36 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

szydziu

Oj dzieci dzieci.... Ja opadam... Idę się naje..ć!!! <pić>

Maciej K

#376
Cytat: szydziu w Maj 30, 2021, 11:02:14 PM
Oj dzieci dzieci.... Ja opadam... Idę się naje..ć!!! <pić>

Oj szydziu, szydziu...
Już raz (09.08.2019 w wątku ?Jeżdżę VM? str.20) pisząc:
"Zostaw dzieci - niech się babrają w swoim bagienku.." zdziecięcenie tu piszącym zarzuciłeś.
Zarzut ten skontrowałem 4 przykłady Twojej "dorosłości"  opisując,
WIELKI SZACUN tej "dorosłości" Twojej okazując
i na rzeczywiste wydoroślenie Twoje licząc.
Po powyższym Twoim wpisie widzę żeś niereformowalny i moje rachuby mnie zawiodły.

szydziu


klubowy

Wyprzedzająca mnie kobieta, samochodem marki suv, źle oceniła prędkości i odległości od innych uczestników ruchu drogowego i przytarła mi lewe nadkole (to ten czarny ślad z przodu). Na szczęście nic więcej poważnego się nie stało, ale gacie miałem do zmiany.



To ogólnie pierwszy mój kontakt z samochodem odkąd jeżdżę na rowerze, ale gdybym jechał dwukołowym to pewnie glebę bym zaliczył.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Chris

To dobrze, że tylko na strachu się skończyło
Ludzie w tym kraju jeżdżą jak debile, kiedyś jedna babka prawie mnie przygniotła do krawężnika, jak ją dogoniłem to reakcja była jedna "Ojej, nie widziałam pana"
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

SQ9SBF

 Łapy łapy cztery łapy a na łapach pies kudłaty
kto dogoni kolarza
kto dogoni kolarza?
Jako że wczoraj było święto i po obiedzie zaczęło mnie nosić,niniejszym postanowiłem przewietrzyć się i pokręcić po okolicy.
Tym razem na moim wiekowym już Giancie Granite, ze względu na to że pogoda trochę niepewna a deszcz i wiatr rzeźbiący facjatę kolarza
na rowerze poziomym nie należą do przyjemnych doznań.
I tak włóczyłem się po okolicznych wioskach i lasach,widzę że tu i ówdzie położono nowy asfalt w miejsce drogi pylistej,drogi polnej.
Wiedziony ciekawością wjechałem w jedną z nich, a tu za zakrętem komitet powitalny w postaci maltańczyka,średniej wielkości kundla i
całkiem sporego przedstawiciela rasy u nas nazywanej Wilczurem.(pod tą nazwą kryją się wszelkiej maści owczarki kaukazkie,niemieckie i ich mieszanki).
Cały ten psi gang najwyraźniej dostrzegł mnie i wykazywał niezmierną ochotę zakosztowania moich nogawek,ja z doświadczenia wiem że i tak mnie pogonią więc postanowiłem przyspieszyć i opędzając się nogami pojechałem dalej,po kilkudziesięciu metrach psy odpuściły.
Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to że za zakrętem droga się skończyła i trzeba było wracać.Moi wielbiciele widząc mnie znowu zaczęli najpierw zaczęli uciekać,widocznie zabawa im się spodobała.Ja z kolei ośmielony tym że psy boją się mnie i nie mają ochoty rozszarpać mnie na miejscu i pożreć (widocznie też były już po obiedzie). Zapragnąłem poznać właściciela tych przemiłych stworzeń,
brama otwarta na oścież, kojec w głębi podwórka też, nie wiadomo czy gospodarze są w domu ale co mi tam -wbijam na posesję.
Psy moje wtargnięcie na ich włości uznały za wielki afront i zniewagę po czym niezwłocznie przypuściły wściekły atak na intruza,a ja jak ten "stary wilk co z trzema naraz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi" opędzałem się rowerem, powoli zdobywając kolejne metry do drzwi wejściowych.
Zaniepokojony hałasem zjawił się wreszcie właściciel menażerii ,pochwycił wilczura,maltańczyk zniknął gdzieś a średni kundel przywołany przez właściciela dał nogę w pola.Gospodarz z troską zapytał się czy nie zostałem pokąsany-odpowiedziałem że nie,ale dlaczego psy biegają samopas po drodze i gonią ludzi? Paanie tu nikt nie jeździ ,a sąsiedzi znają się z psami i nikogo nie gonią.



Yin

Psi behawioryzm - pogon to instynkt łowiecki, czasem też frustracja. Potem próba obrony terytorium kiedy wjechałeś na podwórko. Jak pisałem o poprzednich doświadczeniach na wpakowaniu się na psy w lesie gdzie nie dało się zawrócić ( wąska ścieżka ) tak polecam zainwestować w gaz i wozić z sobą na podobne sytuacje. Głośny alarm też może się sprawdzić. 

SQ9SBF

Masz rację z tym gazem ,trzeba będzie dodać do wyposażenia roweru- mimo że przygody z psami są już dzisiaj rzadkością.
Nie to co w czasach mojej młodości kiedy większość ludzi po zmroku puszczała psy wolno, naiwnie licząc na to że będą pilnowały obejścia.
A one miały w głębokim poważaniu majątek właściciela i wolały rozrywkę w postaci gonienia rowerzystów,albo bardziej ekstremalny sport-gonienie samochodów.

Tehen

Jak wcześniej zostało wspomniane psy tak mają że gonią.

Żeby przestały jest prosty sposób, który wielokrotnie praktykowałem i działa.

Trzeba do takiego psa zawrócić.
99,999% przypadków działa.

Jak mam dobry humor to jeszcze ja staję się ten agresywny i goniący.

O skutecznych przypadkach użycia gazu nie słyszałem a ludzi z rowerów trochę przez 20 lat poznałem, więc to chyba tylko polepszy wasze samopoczucie a i w ataku paniki sami się zagazujecie  ;D

Z fartem!
Albo poziom i wygoda albo wydasz w cholerę kasy na różne kierownice i siodełka tylko po to żeby w końcu i tak kupić sobie rower poziomy.

Yin

Jak podkreślam to na sytuacje podbramkowe gdzie nie ma innej możliwości. Raz ze psy lubię, dwa atak psa to zwykle konsekwencja głupoty właściciela / opiekuna. Czasem jeszcze zwichrowana psychika psa.  Ataków paniki całe szczęście nie mam, nie  ten charakter ;)

Chris

Dzisiaj robiłem setkę i jeden typ mi na czołowe jechał
Koniec, moja cierpliwość dla debili się wyczerpała
Naprawdę sporo odpuszczałem a teraz będę publikował oszołomów

https://www.youtube.com/watch?v=rsxjPMxm8Mg
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

Jacekddd

Cytat: Chris w Lipiec 16, 2023, 02:45:25 PM
Dzisiaj robiłem setkę i jeden typ mi na czołowe jechał
Koniec, moja cierpliwość dla debili się wyczerpała
Naprawdę sporo odpuszczałem a teraz będę publikował oszołomów

https://www.youtube.com/watch?v=rsxjPMxm8Mg

Naprawdę mam nadzieję, że to zgłosisz i to nie jest tak, że ciebie nie widza  bo poziomy. Na szosie regularnie to samo miałem. Są ludzie, liczni, co powinni być tylko pasażerem a prawo pozwala wydać im prawo jazdy. To jest wstyd i bezprawie.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Chris

Wysłałem to na stop agresji drogowej do komendy wojewódzkiej chociaż mi to odradzano bo podobno od groma zawracania dupy jest.

Czasami zanim postępowanie się zakończy to potrafią kilka wezwań wysłać ale znowu inni twierdzą, że jeśli wszystko jest dobrze udokumentowane to wysyłają tylko odpowiedź zwrotną, że kierowca został ukarany w związku ze zgłoszeniem.
Poczekamy zobaczymy

Tak czy owak zgłosiłem
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

gajowy

Często mi się zdarza taka sytuacja!!!
Przed złotem kobieta wyjeżdżała z podporządkowanej, zajechała mi drogę. Był kontakt boczny, uratował mnie zjazd do posesji. Spojrzała w lusterko i dzida, tyle ją widziałem.

Makenzen

Cytat: Chris w Lipiec 16, 2023, 02:45:25 PM

https://www.youtube.com/watch?v=rsxjPMxm8Mg

Zgadzam się z komentarzem z filmiku. . .
BTW, zapomniałam o istnieniu tego wątku, ale już mi się nie chce po raz fąfnasty opisywać mojego wypadku ;)
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P