Reakcje i pytania ludzi

Zaczęty przez Jakub S., Lipiec 18, 2009, 12:13:39 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

szydziu

Dorabiacie sobie ideologię :)
Jest rower - jest kask. Koniec tematu. Kto sobie rozpierzy łeb na rowerze  (nie ważne jakim) choć raz to będzie wiedział co kobieta miała na myśli. Ja  ją rozumiem. Leżałem pewny letni weekend z podejrzeniem  wstrząśnienia mózgu w szpitalu i poździeranym pyskiem - wiem już do czego jest kask. Polecam.

Franc

Szydziu: ja mam na nosie pamiątkę po tym jak się pode mną złożył Jubilat (ślady z brody i policzka zeszły) - wież mi, kask podczas tego upadku by mi nie pomógł zupełnie, chyba, że full-face, bo poleciałem brodą oraz policzkiem i dobiłem nosem.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

live_evil

Cytat: szydziu w Lipiec 02, 2014, 06:05:57 AM
Dorabiacie sobie ideologię :)
Jest rower - jest kask. Koniec tematu. Kto sobie rozpierzy łeb na rowerze  (nie ważne jakim) choć raz to będzie wiedział co kobieta miała na myśli. Ja  ją rozumiem. Leżałem pewny letni weekend z podejrzeniem  wstrząśnienia mózgu w szpitalu i poździeranym pyskiem - wiem już do czego jest kask. Polecam.
Pieszy ma większe szanse na uraz głowy, w dodatku wiele wypadków zdarza się w domu. Proponuję zatem zakładać kask z samego rana i do wieczora nie zdejmować ;-)))

A tak w Kopenhadze nabijają się z lobby kaskowego:
"A bike helmet is a fine substitute for walking helmets, so there's no need to take it off when you get off your bike. Keep it on throughout the day for maximum safety."

"Traffic safety isn't just for cyclists. The pedestrians of Denmark actually have a higher risk of head injury. The Danish Road Safety Council recommends walking helmets for pedestrians and other good folk in high risk groups."


storm

@Szydziu - czy to się zdarzyło na rowerze poziomym? ;)

Makenzen

Szydziu, no OK, ale ja bardzo nie lubię, jak jakiś obcy typ/jakaś obca typka się do mnie - za przeproszeniem - dopierdala na ulicy i to w niezbyt uprzejmy sposób.
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

szydziu

@ Makenzen - rozumiem Twój agresiv ;) można: zwrócić uwagę lub ZWRÓCIĆ UWAGĘ :)
@ Storm - nie jeszcze na pionowcu - zawadziłem korbą o krawężnik i poszybowałem nad kierownicą. Sam nie pamiętam całego zdarzenia. Z tego powrotu pamiętam tylko że wjechałem w głównej ulicy w ulicę przy której mieszkam. Resztę akcji znam z opowiadań szwagra który właśnie wychodził z bloku i widział jak skręcałem w parking przed blokiem. Nagle fik i rower stoi a ja lecę. Pozbierałem się wsiadłem na rower i po 3 m znów gleba. Wsiadłem znów 3 m i gleba. Szwagier podszedł i chciał pomóc ( kierownicę miałem skręconą w bok i dlatego się wywalałem) ale grzecznie i stanowczo odmówiłem twierdząc że mam już niedaleko do chaty. Rano obudził mnie Tatko jak leżałem cały obrzygany, z poździeraną facjatą.
W szpitalu położyli mnie na obserwacji z podejrzeniem wstrząśnienia - przeleżałem tak calutką sobotę. Ostatni weekend wakacji. Co chwila ktoś dzwoni i pyta gdzie leżę czy w Sarbinowie czy w Mielnie? A ja chodziłem po ścianach z nudów w pustej sali. Od tego dnia kask mój przyjaciel jest. ;)

storm

@Szydziu - ale to widzisz - rower pionowy.... A te niestety mają to do siebie, że na nich łamiesz sobie twarz i ręce... A na poziomce - upadniesz na bok i tyle :)

Makenzen

I tu dochodzimy do zasadności prowadzenia akcji promocyjnych odnośnie do rowerów poziomych - także wśród ratowników medycznych :)
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

hansglopke

Jadę Janiną (Long John), wiozę trzy sizalowe worki wypchane dość lekką zawartością. Rowerzysta z przeciwka pyta:
- A czy rama nie poleci?
- ???. Nie , nigdzie nie poleci - przecież to nie samolot.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


władek8

Co do upadania to ostatnio miałem ciekawą rozmowę z dwoma chłopakiami w samochodzie wyjeżdżając z bocznej drogi:
-ooo fajny rower
-no dzieki  :)
(standard)-jak się na tym jeździ itd
-łatwiej przyjemniej nic nie boli
i na koniec dialogu najlepsze pytanie
-"ale wypadek to chyba bardziej boli no nie?"  :o
-niewiem bo na szczeście nie miałem jeszcze  8)

kaczor1

Cytat: hansglopke w Lipiec 22, 2014, 10:19:27 PM
Jadę Janiną (Long John),

Twój Long John ma na imię Janina? 
Co za czasy
;) :D :o

hansglopke

Cytat: kaczor1 w Lipiec 23, 2014, 09:29:38 AM
Twój Long John ma na imię Janina? 
Co za czasy
;) :D :o

No bo to daaamka jest.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


tomo

Jadę i widzę, że mamuśka moja jedzie autkiem z naprzeciwka. Macham- zero reakcji. W domu pytam, czy do syna się nie przyznaje?  ;D ;D
Odpowiedź-" bo ja myślałam, że to jakiś kaleka jedzie" :o

christophorus

Dziś wybrałem się do roboty trajką.
Jeden gość mówi: co to za latawiec?  :-X

Makenzen

Krótka wycieczka rowerowa z dziećmi mojego brata i jego sąsiadów do lasu. Ja na poziomie, dzieciaki sąsiadów szczękopad do ziemi. I teksty: "Ja też taki chcę!". Na co mama jednej z dziewczynek, dziesięciolatki: "Ale na tym się trudno jeździ" (czy coś w tym stylu). Dziewczynka na to: "No co, siedzieć umiem, leżeć też umiem..."
:D
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P