Reakcje i pytania ludzi

Zaczęty przez Jakub S., Lipiec 18, 2009, 12:13:39 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Romanes

Z powodu rozpoczęcia od przyszłego poniedziałku urlopu, i faktu, że bilet miesięczny na teleportację cruzbika pociągiem się skończył przedwczoraj, wróciłem po 2 miesiącach nieobecności do miejskiej komunikacji autobusowej.
A przez te dwa miesiące rano przejeżdżałem obok przystanku z ludźmi czekającymi na "mój" autobus.
I dziś w autobusie od znajomego usłyszałem pytanie:
- Co, mercedes się popsuł?  ;) 
Ach joooo, ładnie cruzbika nazwał ;D

chris1990

#676
Wczoraj podczas treningu do Bolesławca i spowrotem, w Legnicy na światłach zagaduje mnie pewna kobieta,
pytając śmiertelnie poważnie:

-"Przepraszam Pana. Czy jazda na tym rowerze wzmacnia kręgosłup ?"
- Ja: "Nie mam pojęcia. Szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałem".


Pewnie pomyślała, ze to rower rehablitacyjny :)

Myślę sobie:
"Tak, przy 40km/h po płaskim, generuje się taką moc, że nieboszczyk od razu stanie na nogi".

Powstrzymałem się od tej odpowiedzi :).

storm

@Chris - tutaj wystąpiła typowa bezmyślność u tej kobiety. Jak może wzmacniać kręgosłup, skoro ten sobie leży wygodnie i odpoczywa?
Jak ona chce wzmocnić sobie kręgosłup to niech idzie do fizjoterapeuty... Echhh...

hansglopke

Skoro jadąc  na pionie "osłabia" się kręgosłup, to nie obciążając onego widocznie "się wzmacnia".
Tej wersji będę się trzymał.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


storm

@Hansglopke - chcesz mi napisać, że nieużywana część ciała jest mocniejsza niż używana? ;)

A tak poważniej - może powinny się wypowiedzieć osoby jeżdżące na poziomce, które miały problem z kręgosłupem - i napisać czy jazda na poziomie im pomogła?

hansglopke

Nie ważne co jest używam a co nie. Wersja  Pani jes dla.mnie OK.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Tehen

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Kolega chce kupić sobie pionowy rower.
Spytał "pionowca" i "poziomkowca"  :)

Albo poziom i wygoda albo wydasz w cholerę kasy na różne kierownice i siodełka tylko po to żeby w końcu i tak kupić sobie rower poziomy.

Makenzen

W wypadku poziomkowców to raczej punkt leżenia ;)
--
Odnośnie do kręgosłupa i poziomki. Problemy z kręgosłupem mam od dziecka i od jazdy na poziomce wcale nie są one ani mniejsze, ani większe... Jazda na pionowcu też niczego w tej kwestii u mnie nie zmieniła, ani in plus, ani in minus. Nie ma to chyba więc znaczenia.
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

live_evil

Kilka dni temu jadę sobie przez Pabianice, wiatr 6m/s w mordę, wyprzedza mnie koleś na mieszczuchu, no to ja lecę za nim (a co mnie będzie ktoś na dziwnym rowerze wyprzedzał...).
Gonię go i gonię, dzieli nas z 50m i nie mogę się zbliżyć, prędkość przekracza 45km/h. Robi się lekko pod górkę, a koleś zaczyna przyspieszać.
K. mać myślę sobie - mocny zawodnik.
Dogoniłem go w końcu na światłach, patrzę, a ten oszust ma wspomaganie elektryczne ;-)

DeVilio

Tak jak mnie kiedyś dogonił jakiś dziadzio na rowerze i patrzy patrzy i w końcu pada magiczne pytanie: "Panie, a gdzie to ma silnik?" klepię się po nogach i mówię, że to jest mój silnik, koleś skomentował coś w stylu, że on myślał, że ja tak szybko jadę bo mam silnik a tu takie rzeczy, zmieniło się światło i poleciałem dalej. Ale miło się zrobiło.
Cayon XT Performante FOX 18,5`
FatFlevo - na sprzedaż

klubowy

Z reguły same pozytywne reakcje, niestety w okolicach cieszyna poziomki są b. mało popularne (choć dwie osoby widuję czasam - chyba z okolicy) więc trzeba tłumaczyć czym się jeździ=)
Raz to nawet policjanci mnie zatrrymali żeby pooglądać.  8)
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

nahtah

#686
Cytat: chris1990 w Lipiec 12, 2015, 10:01:50 AM


-"Przepraszam Pana. Czy jazda na tym rowerze wzmacnia kręgosłup ?"



Prawidłowa odpowiedź brzmi; Tak proszę pani, wzmacnia, masuje, rehabilituje, odmładza.:))))

Szanowni koledzy! Jak trafi was problem kręgosłupa, to wsiądźcie na poziomkę  i jazda.;)

Mam problem z kręgami; dyskopatia lędźwiowego L5,L6, oraz szyjnego S4,S5 - i to poziomka właśnie, pozwoliła mi na funkcjonowanie, nie ma lepszego treningu wzmacniającego mięśnie przykręgosłupowe niż leżenie i pedałowanie - mowa tu o dwukołowcach, gdzie mus utrzymać równowagę siłą mięśni brzucha i pleców.
Choć się leży - nacisk na kręgi 25kg - to mięśnie pracują a kręgi odpoczywają czyli relaks i siłownia w jednym.
Siedzenie to nacisk 100kg na kręg a pochylenie daje już obciążenie 450kg, z dźwiganiem jakiegoś ciężaru który jesteśmy wstanie udźwignąć to już minimum 750kg.
Dlatego ważne jest by podnosić z przy kucu,  z wyprostowanymi plecami. Nie wiem jak długo można znosić garbienie na szosówce ale mnie po 10km kręgosłup zawijał się na tylnym kole i walił o asfalt, jeżdżę tylko dzięki poziomkom i na pionowym mogę posiedzieć, pochwalić, popodziwiać, pozachwycać  przez jakieś 5 min - poziomki są słodkie.;))))
ŻYCIE jest jak jazda NA ROWERZE aby utrzymać równowagę MUSISZ się poruszać naprzód.......Albert Einstein
https://www.bikestats.pl/rowerzysta/nahtah

DeVilio

I dlatego własnie jak sobie kupię piona to do poszalenia czy na trasy do 50km, na długie zachowują poziomkę ;) //sorki za offtop.
Cayon XT Performante FOX 18,5`
FatFlevo - na sprzedaż

Makenzen

Tym razem będzie nie tyle o reakcji na rower poziomy, co na rower w ogóle. Niektórzy ludzie mają potężny ból tyłka wcale nie dlatego, że jeżdżą na pionowcach, tylko dlatego, że coś tam im się nie spodoba w innym rowerzyście. Ale do rzeczy.
Na klatce schodowej w budynku, w którym pracuję, koło windy jest wnęka, w której ludzie trzymają sobie rowery. Ja też tam czasami stawiam swój rower, zwłaszcza gdy jest deszczowo na dworze/polu i nie chcę, by mi pordzewiały podzespoły.
Niedawno na parterze budynku był remont, ekipa odmalowała ściany na wysoki połysk, w tym we wspomnianej wnęce. Od tamtego czasu stawiam więc rower na nóżce, by nie dotykał żadnej ze ścian i jej nie pobrudził. Wychodzę sobie dzisiaj z roboty, a tu na klatce przy wnęce dopada mnie jakaś baba i mówi, że tu nie wolno stawiać rowerów. Aż mi dredy ze zdziwienia stanęły na baczność i wdrożyły procedurę "kolejno odlicz". Pytam: "Dlaczego?". Baba na to, że niedawno był tu remont i blablabla. Na co ja pokazuję babie, że mój rower ma nóżkę i stawiam go tak, by nie brudzić ścian, a ona na to, że "nie szkodzi. To nie jest miejsce na rowery. Ja swój rower trzymam na podwórku". "Droga pani" - mówię - "Pani prawdopodobnie ma klucz od podwórka, a ja nie. A poza tym jeśli nie jest to miejsce na rowery, to na co?". "Ale zawsze może pani wystąpić o klucz, skoro państwo są właścicielami lokalu w tym budynku" (no bez jaj, pracuje u nas kilkadziesiąt osób, z których znaczna liczba przyjeżdża do pracy rowerami, a poza tym nie sądzę, żeby firma była właścicielem lokalu, tylko raczej go wynajmuje, a czy wtedy przysługiwałby nam klucz do podwórka? A poza tym co mi po podwórku, skoro tam nie ma zadaszenia?). "To jest miejsce na wózki, na kwiatki" - kontynuuje baba. " Ha ha ha - śmieję się w duchu. Kwiatki! Dobre żarty! Mówię babie, że w życiu nie widziałam tutaj ani wózka, ani tym bardziej kwiatka. "Ja podejmę jakąś interwencję w administracji" - mówi baba. "A na zdrowie" - myślę sobie i mówię: "To wcale nie jest troska o czystość, bo ja akurat nie brudzę ścian rowerem, tylko kampania nienawiści wobec rowerzystów". Baba się broni, że ona tu mieszka od 25 lat i parkuje rower na podwórku, a w ogóle to zrobiliśmy taki piękny parking rowerowy przed klatką schodową..." (Ha ha ha po raz kolejny - ta śmieszna wyrwikółka to ma być ten piękny parking rowerowy?! Ojej, zaraz brzuch mnie rozboli ze śmiechu!). "Pani się czepia" - mówię. "Ja się nie czepiam, ja dbam". "Taa, jasne - sranie w banię, pier#lenie o Chopinie!" - rzucam na odchodne.
Kurtyna.
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

tomo

Sytuacja z wczoraj:
Jadę z górki, prędkość około 45km/h, przede mną dziadzio na pionowcu- prędkość w miarę, ale widać, że do pedałowania się nie przyklada. Myślę: "pewnie elektryk"i faktycznie- przy wyprzedzaniu widać, że to e-bike. Po paru kilometrach staję pod sklepikiem, za chwilę dotacza się dziadzio i pada pytanie- "jaki to ma silnik?" :o  "Aktyna z miozyną" odpowiadam, ale pan chyba nie załapał subtelnego żartu, bo łypnął okiem i pojechał bez słowa. ;D