Alligt Modern

Zaczęty przez klubowy, Listopad 30, 2017, 09:47:00 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

klubowy

Ostatnio nabyłem Alligta do remontu. Bez kół, przedniego widelca i fotelika.

Przyszło to:


Na razie jest  tak:


A miałby wyglądać tak:

Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

LowRider


klubowy

Za 390zł. Kurier kosztował 80zł.
Koło przednie się zaplata, widelec już też zamówiony. Fotelik jeden mam, więc testy może będą jeszcze w tym roku.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

LowRider

widelec i koło wiele pamiętają, jak widzę, wyglądają jak niemiecki hełm wykopany w lesie pod Stalingradem...

klubowy

To tylko tak na sztukę, żeby zobaczyć jak toto jest wysokie.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Dziasiek

Przejechałem na takim ok. 150 km, tylko on miał kółeczka 20 - tył i 16 - przód.
Myślałem: - zabawka, dopóki nie wsiadłem i nie wyskoczyłem na asfalt. To g......nko samo jedzie!
W porównaniu do mojego Rosynanta - to malutki odrzutowiec. Sterowanie, bajka.
Jedyną wadą jest to, że siedzi się bardzo na przednim kole i trzeba uważać na hamowanie  jadąc z góry. Łatwo zrobić malowniczą stójkę pedałami na glebie.
Tu masz zdjęcie:
https://www.dropbox.com/s/t8whj52g24szk7y/20170527_141832.jpg?dl=0

( Rosynant w tle), a jakbyś chciał coś więcej, to teraz pomyka na nim Malina. Kto był w czwartek na zlocie w Wildze, to wie.


Maciej K

Coś Ty klubowy kupił...To linia i geometria sprzed 30 i więcej lat wstecz. Czyli Steet Maschine, AeroProject, Toxy, M-5 i jeden model firmy Radius. Sam też wiele podobnych (ksywa Terrier) w 1986 zbudowałem  i jeden z tamtych lat (87) stoi (Nagel neu) nieużywany u mnie w firmie. Też go unowocześniam. Ale o.k.
Żeby trochę całość uratować proponuję wywalić te klocki gumowe i siodło bardziej (ile się da) położyć oraz na maksa obniżyć.
Choć i tak ta geometria siodła sprawia, że aby frajdę z jazdy mieć powinieneś kupić siodło z tzw. podjajnikiem.
Celowo ten model siodła zbudowałem (na życz. Toxy), bo ludzie przy tym nachyleniu siedziska zjeżdżali.
Takie siodła ma Rocek,   Anton no i ja.

No i rację ma Dziasiek. Trzeba uważać.
Na mojej podobnej konstrukcji Przemek (Chopin) fiknął kozła i poharatał dekiel kufra.

p.s. Jeśli jest to ten Alligt o którym myślę, to wejdź na Alligt.nl i zobacz co teraz Leo robi.
Na prostej.

klubowy

#7
Dzięki Dziasiek za informacje!
Macieju K, za niecałe 500zł nie było się co zastanawiać.
Siodełko z podjajnikiem mam, z drugiej ręki - chyba nawet Twojej produkcji, więc zamontuję je jak radzisz (oryginalnego i tak nie posiadam).
Tak, to ten Alligt, stronę znałem już wcześniej, mnóstwo nowinek i fajnych rzeczy. Niestety na nowsze modele funduszy na razie brak, a tak będę miał zajęcie na zimę.

Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

klubowy

#8
Rowerek rozebrałem do ostatniej śrubki i wyczyściłem ramę:



Amortyzator po kapitalnym remoncie, wymieniłem i skróciłem rurę od sterów, sprężyny na mocniejsze też. Powinien na początek dać radę (ciągle czekam na sztywny w serwisie i doczekać się nie mogę). Fotelika niżej dać się już nie dało. Muszę jeszcze zrobić hamulce i przerzutki.



Rama waży 5.5kg, całość 15, dojdą jeszcze hamulcoprzerzutki, ale jak będzie sztywny widelec i normalne koło z przodu to waga nie powinna zbytnio podskoczyć.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Maciej K

Brawo!!! Rowerek - jak na konstrukcję prehistoryczną - wygląda b. smacznie. Gratuluję.
Moja następna rada.
Kup kawałek rury 22 x 2 (o ile ma calowe stery) i zrób kierowanie górne (obejrzyj jak zrobił to Tomek - toudi).
Z tym pod siodłowym szajsem będziesz miał skrętność ciężarówki lub Questa.
A jeżeli chcesz mieć kierowanie pod siodłowe, to wspornik kierownicy skróć tak aby przemieszczał się w prawo - lewo nie kolidując ze siodłem, zaś ramiona kierownicy skieruj skośnie do góry (otworami końcówek kierownicy do przodu), tak jak
ma Street Maschine.
Choć i tak rekordów skrętności nie osiągnie, bo kierownica na udach zatrzymywać się będzie.

klubowy

#10
Oto toto gotowe do pierwszej poważnej testowej jazdy:



W porównaniu do Batavusa to miód z boczkiem!
Nieźle przyśpiesza i dobrze się prowadzi. Co do skrętności to szału nie ma, na pewno będzie do przeróbki, ale będę stawiał na USS.
Największy dramat to łańcuch w telakanie, przy najmniejszej zębatce z tyłu jest już spore zagięcie i opory. Nie będę kombinował za dużo, planetarka powinna załatwić sprawę.
Rowerek jeszcze trzeba dopieścić,  ale do wiosny jeszcze trochę zostało=)

Serdeczne dzięki za wszystkie rady!
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

fdx

Rurki prowadzące można spokojnie skrócić. Tych między siedzeniem a tylnym kołem wogóle bym się pozbył. Część napędową z przodu możesz ukryć pod jakąś osłoną i też skrócić rurkę aby kończyła się wcześniej przed zębatką.

Batavus to udana konstrukcja, to raczej odpowiednik roweru miejskiego więc jeśli jest lepiej ... to tylko lepiej.  ;D
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

live_evil

Cytat: klubowy w Luty 26, 2018, 10:46:39 PM
Największy dramat to łańcuch w telakanie, przy najmniejszej zębatce z tyłu jest już spore zagięcie i opory. Nie będę kombinował za dużo, planetarka powinna załatwić sprawę.
30 lat temu standardem była najmniejsza zębatka 14z. Moim zdaniem kaseta zaczynająca sie od 13/14 zębów załatwi temat.

klubowy

fdx niestety konstrukcja wahacza wymusza użycie telakanu do najmniejszych zębatek, inaczej łańcuch ociera o ramę.
Batavus jest jak najbardziej ok, zwłaszcza po lekkich modyfikacjach- wyniki miałem lepsze niż na kolarce 8)
live_evil dzięki za info, jestem jednak zdecydowany na planetarkę, jakoś nie wyobrażam już sobie powrotu do przerzutek.
Myślę nad alfine 11 lub nexusem 7 i dwoma blatami z przodu.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

fdx

nexus 7 jest bardzo udany. Alphine troche drogie - czy lepiej może troszkę cięższe nuvinci ktore mozna w podobnej cenie (albo nawet taniej) znaleźć?
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...