Cieszyński cabbike

Zaczęty przez klubowy, Listopad 10, 2019, 07:46:05 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Skydiverek

A może dało by radę wkleić przynajmniej tą czołową szybę. Na piękności i aerodynamice :) by pojazd zyskał.

klubowy

Skydiverek, pewnie, można. Tylko że taką szybkę trzeba raz do roku wymienić - dosyć szybko się rysuje i po zmroku nic nie widać jak Ci coś jedzie z naprzeciwka. I tu pojawiłby się problem z wymianą. "Kręconą" wymieniłem w 15 minut i nie trzeba było jej doginać na gorąco. Co do bocznych, to cały czas ewoluują...
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Skydiverek

A to w miarę sensowny argument.

Bulabla

Witam  . Z tym " ból Abla " to mnie P.Macieju zastrzeliłeś . Aż musiałem sprawdzić w Wikipedii czy Abel to ten dobry czy zły . :D  .  Ale "bul "kto inny by napisał .  Więc nie trafione . Jako że jest nawiązanie do mojego nicka , to napiszę krótką historię skąd to się wzięło : Jak grałem w gry komputerowe , mając lat kilkanaście ( kilkanaście lat temu ) w grze quake 3 arena nosiłem prostą ksywę bla - czy jakoś mr bla ( ja w tej grze nie byłem zawodowcem , mój dobry kolega był - nawet w pewnym momencie był wicemistrzem EU  )  .  Częściowo bla nawiązuje do nazwiska , jako mały skrót - może z jakiejś ówczesnej  obojętności do wszystkiego   .  Samo bula ( buła )  to jest moje przezwisko /ksywa , która od zasrańca posiadałem/posiadam i posiadać będę . Tutaj nakieruje na serial z aktorem P. Wawrzeckim - tam moje nazwisko pada jak i tez ta ksywa :D  .   Więc podsumowując bula + bla =  bulabla . koniec historii  .

Zobaczywszy te wczorajsza rdzę , nie mogłem sobie odpuścić  - tak mnie to rozbawiło ( koleś znów o tym niesamowite - rozdupcyło sie to ja napiszę na pewno P.Maciej się ucieszy  )  .
Spodziewałem się takiej odpowiedzi  od P.Macieja ,  jednak ubolewam najmocniej nad tym ,  że P.Maciej  posiadawszy duże poczucie humoru ( sam niejednokrotnie zwracał uwagę na jej  brak innym  )   , sam dał się wziąć pod h....    i poważnie mój wpis wziął ( a może nie wziął ?? i mnie pod h... bierze  ? ) .  Ja z takimi przytykami , uwagami czy dopierd... spotykam się na co dzień . Może moja tolerancja wynika z tego ,  że pracuje w dużej fabryce/korporacji , może 11 lat na zmianach z ludźmi różnej maści pomogło  - trzeba tolerować naprawdę dużo  .Co tu o mnie ... nie chce tu prowadzić  studium mojej czy czyjejś postaci  jedynie napisze : więcej dystansu   
   ( może na południu Polski inne poczucie humoru jednak panuje - na swoich durnych  korporacyjnych spotkaniach często  muszę zaczynać :  "teraz będę żartował "  - kierowniki/dyrektory  nie zawsze łapią  ,  aż swoiste obrzydzenie mnie bierze , że tu na tym wesołym forum - będę musiał takie komentarze dodawać  - jest to przykre  )   

I zgodzie się ze wszystkim co P Maciej napisał , nie znam się wcale  , nic nie robiłem i w życiu tyle nie zrobię  .     

dopowiadając  1   bo dalej mam wrażenie że  chyba nie wszyscy zrozumieli żartu   : ukamienował bym autora wpisu / tematu  za tą "antyreklamę " ( dodano po 1h  słowo autor tematu aby wszyscy zrozumieli , a nie  )
Pozdrawiam

Maciej K

#124
Abel to syn Adasia (ksywa Adam), któren to żadnego potomstwa nie spłodziwszy umarł,
albowiem Kain czyli drugi syn Adasia go ukatrupił.
A ponieważ w tamtych dawnych czasach środków znieczulających nie stosowano za dużo,
więc Kain Abla mordując  sporo bólu (lub bulu) zadać mu musiał.
Gdy więc ksywę bulabla ujrzałem dość szybko ze świątobliwym wątkiem ksywę tę skojarzyłem.

Rzeczywiście - przyznaję się - humorystycznego wątku we wpisie z kamieniami w roli głównej
nie wyłapałem.
Za co przepraszam i czaszkę pokornie chylę.

Jest to najpewniej od 42 lat narosłe UPRZEDZENIA.
42 lata bowiem najróżniejsze zarzuty w stosunku do mojej poziomej działalności,
jak i produktów wysłuchuję, więc czasem ( np. w okresie napięcia przedwysyłkowego) dość mało humorystycznie i gwałtownie reaguję.

Faktem jest, że Kuba (klubowy) teoretycznie antyreklamę mojemu produktowi zrobił.
Ktoś powie, że mógł zadzwonić lub prywatnie  napisać, albowiem stare przysłowie mówi,
iż darowanemu koniowi w japę się nie zagląda.
Cena zaś jaką Kuba za pojazd ten zapłacił (nie mnie) dość niska była i spokojnie za darowiznę uznać by ją można było.
Wnioskuję więc,  iż niektórzy ludzie gór przysłowia tego nie znają.
Uważam jednak, że jest O.K. i urazy nie żywię.
Choć takie zachowanie Kuby, jak i motywy takiego zachowania na razie dla mnie zagadką są.

Jak większość forumowiczów wie lub wiedzieć powinna, jazda w poziomie - czy to odkrytym czy obudowanym - to dla większości ludzkości PRZYSZŁOŚĆ.
Wszelkie więc mankamenty jakie w pojazdach tego typu, jak i w sposobie poruszania się nimi pojawiają się powinny być ujawniane, albowiem w toku dyskusji czy "burzy mózgów"
zawsze coś lepszego zrodzić się może.
Aby następcom naszym bezpieczniejsze, szybsze i wygodniejsze poruszanie się zapewnić.

Dodam jeszcze, że Ból Abla chcąc mnie kamieniami oklepać wielki patriotyzm pokazał,
albowiem ramy, zawieszenia czy też wszelkie inne produkty polskie pękać nie powinny.
Jak wszyscy wiemy, produkty polskie, męczeństwem naszych przodków okupione,
produktom krajów zachodniej Europy dorównują, a często nawet  je przewyższają.
Przykładem mogą być pozłacane szaty kapłańskie, koraliki modlitewne czy przeciery pomidorowe.

p.s. To pod h....przez "ch" powinno być napisane

klubowy

Cytat: Maciej K w Październik 02, 2020, 09:11:34 AM

Faktem jest, że Kuba (klubowy) teoretycznie antyreklamę mojemu produktowi zrobił.
Ktoś powie, że mógł zadzwonić lub prywatnie  napisać, albowiem stare przysłowie mówi,
iż darowanemu koniowi w japę się nie zagląda.
Cena zaś jaką Kuba za pojazd ten zapłacił (nie mnie) dość niska była i spokojnie za darowiznę uznać by ją można było.
Wnioskuję więc,  iż niektórzy ludzie gór przysłowia tego nie znają.
Uważam jednak, że jest O.K. i urazy nie żywię.
Choć takie zachowanie Kuby, jak i motywy takiego zachowania na razie dla mnie zagadką są.


Oj niedobrze, niedobrze! Jako że velomobili w tym pięknym kraju jak na lekarstwo, postanowiłem że wszelkiej maści ulepszenia, jak i usterki/mankamenty w tym wątku będę wrzucał. Celem edukacji oczywiście. Jaka antyreklama, koń, zęby? Nie ponimaju =). Jako człowiek gór (wprawdzie nizinny bardzo) nie przywykłem dzwonić z każdą pierdołą (roboty masz pewnie dużo, co Ci będę niepotrzebnie dupę zawracał =). Żeby było jasne (najlepiej jasne pełne), pretensji żadnych nie mam. Jeśli czegoś się używa, to wiadomo że może się i czasem zepsuć.
Cena zaś naprawdę była bardzo atrakcyjna, choć jeszcze nikt 2 miesięcy mojej pracy nie nazwał darowizną  ;D

P.S. Kamieniowanie/stos miało być dla autora tematu (czyli mnie)  8)
P.S.2 Tak, spawane migiem. Zawieszenie chętnie skopiuję i zrobię drugie, ale dopiero jak znów będę go miał rozebrane. Cab jeździ i ma się dobrze...
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Maciej K

#126
Dobrze, dobrze Kubo...
To, że z pierdołami nie dzwonisz, to może i dobrze.
Choć pęknięcia zawieszenia pierdołą bym nie nazwał.
Gdyby to było Alu i gwałtownie (aluminiowe elementy tak podobno lubią) np. przy szybkości 70, 80
pękło, to wesoło by nie było.
Co prawda moje laminaty dość mocne są (Sweet Surprise rozpieprzyła się przy 94,8km) i sporą osłonę dać mogą, ale jednak.
W czasach gdy pojazd Twój budowałem estetyka elementu zawieszenia (w sumie mało widocznego) grała dla mnie -nie wiem czemu - dużą rolę, więc tę część zawieszenia  zbyt mocno pilnikami obrobiłem za cienkie połączenie lutowane zostawiając. (sprawdź i kontroluj jak druga strona wygląda)
Gdy w następnych modelach wzór tego zawieszenia zastosuję, to wewnętrzne mufy stosować będę.
Rzeczywiście pracy mam w cholerę.
Ale z drugiej strony wiesz, że z Tobą gawędzić lubię, albowiem zacnie języka polskiego używać potrafisz.
Sprawa wyjaśniona i dochodzimy wspólnie do wniosku, że WSZELKIE  MANKAMENTY tych czterech naszych PROTOTYPÓW ujawniane być powinny.
Aby następni i konkretni użytkownicy, co to NORMALNE pieniądze za taki pojazd wyłożą
pojazd cudny, bezpieczny, wygodny, cichy, lekki i szybki kupić mogli.
I niech nas w tym zbożnym dziele Bób wspomaga.

p.s. Trochę nam Ból Abla (patriotyczną dumą z polskich produktów  przepełnion) namącił.
Nie wyczaiłem bowiem iż on kamieniami nie mnie (za sfuszerowaną robotę) oklepać pragnie,
a Ciebie za fuszerki tej ujawnienie. (Zupełnie jak to się z pedofilią w pewnych kręgach dzieje).
Ciśnienie mi się podniosło i może zbyt ostro zareagowałem.

klubowy

Trochę się ostatnio działo, więc lecę z wiadomościami. Zawieszenie zostało odesłane na naprawę do Macieja K, porządnie wzmocnione, pomalowane i znów dzielnie zbiera dziury i nierówności (dzięki za szybką robotę!).

W cabie obniżona została tylna klapa, oraz zawieszenie.
Tak było:




Tak jest:




Wzrostu prędkości nie odnotowałem, natomiast jest zdecydowanie ciszej w środku.

Wreszcie nie robię w pojedynkę :)




Kierunkowskazy przeniosłem z górnej klapy na podwozie - świecą teraz równolegle do drogi. Zmodernizowałem też trochę stare lampki - rozmontowałem obudowy, zrobiłem radiator z kątownika alu, przesmarowałem styki pastą termoprzewodzącą i zamontowałem wewnątrz caba za plexą.










Zrezygnowałem z tylnego amortyzatora, na rzecz dwóch elastomerów na których opiera się wahacz. Zyskałem 1,4 kg.






Dzisiaj założyłem tylne koło na piaście DualDrive, na razie jestem pozytywnie zaskoczony.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Maciej K

To zwierzę wygląda cudnie. Też tak 10 lat temu z Pipkiem jeździłem.
Pipek nie wyrósł. Pozostaje mieć nadzieję, że Twojemu też to nie grozi.
Choć?
Współpracujący ze mną Końska Twarz także malutkiego pieska ze schroniska przytulił.
Wyrosło takie bydle, że przy odrobinie chęci różne wozy ciągnąć mógłby.

Pojazd z obniżonym tyłem bardzo harmonijnie wygląda. Gratulacje.
W końcu lepiej późno niż wcale.
Teraz pogoda jest parszywa i powietrze gęste.
Wiosną i latem przekonasz się, że obniżenie szybkości przydaje.

Maciej K

Dodam jeszcze, że to Twoje tylne ustrojstwo, to 1847 g. Lub coś koło tego.
Te moje, jesienią zrobione zawieszenia rurkowe to 1210 g(zostawiam dla mnie),
1134, i 1133 g. Następne z CrMo jeszcze lżejsze będą.

klubowy

Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

klubowy

Tak wygląda jazda w śnieżycy:





Trzeba pomyśleć nad wycieraczką.
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

klubowy

Kierownica jaką miałem:



i kierownica jaką mam:





Zostało mi tylko zrobić elektrykę do kierunkowskazów =)
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...

Maciej K

Jeden także takiej kierownicy próbował, ale ergonomia zwyciężyła i do wolanta wrócił.
O przyłożeniu  odpowiedniej siły podczas gwałtownego hamowania przy tej pozycji klamek
moja wyobraźnia jakichś sensownych i skutecznych wygibasów ręcznych na razie nie
podpowiada.
Jeśli więc Kubo któregoś razu wyhamować nie nie zdążysz, to będzie świetna okazja
do sprawdzenia jak wytrzymałe moje karoserie (z gównianych laminatów wykonane) są.
Za podjęcie tego ryzyka Szacun publicznie wyrażam.

klubowy

Mnie tam zawsze mówili że silny jestem, o mądrości raczej milczeli. Na linii klamka - hamulec mam teraz krótszy pancerz z linką, a i jeden ciasny łuk zlikwidowany został. Dodatkowo palce chwytają końcówkę klamki, więc mamy dłuższą dźwignię i większą siłę hamowania. Po testach stwierdziłem (subiektywnie oczywiście) że hamuje tak samo.
Oglądając różne zdjęcia vm, też takie kierownice się pojawiają, nawet bez wsporników jeżdżą i dają radę. Będę na razie jeździć i obserwować ;D
Ja, nie wiem, co to jest sen.
Przeglądam forum, przez całą noc i dzień
Bo gdy admin wpadnie szał
Skasuje mi to com przeczytać bym chciał...