Powitanie

Started by SQ9SBF, October 22, 2021, 12:12:27 AM

Previous topic - Next topic

SQ9SBF

  Dobry wieczór.
Witam Koleżanki i Kolegów z forum.
Na imię dano mi Marcin prawie czterdzieści trzy lata temu, od tych prawie czterdziestu trzech lat zamieszkuję w miejscowości Starokrzepice.
Moje hobby to krótkofalarstwo (mój nick jest moim znakiem wywoławczym i dlatego te wielkie litery i cyfra), naprawianie starych radioodbiorników i konstruowanie różnych urządzeń elektronicznych, mechanika i drobne prace ślusarskie również nie są mi obce.
Co mnie tu przygnało? Ano zapadłem na pewną zakazną i nieuleczalną mam nadzieję ;)chorobę przenoszoną przez dłuższy kontakt z fotelikiem rowerów poziomych, na którą to przypadłość amerykańscy naókofcy nie
znalezli jeszcze nazwy. :D
A zaczęło się od zwykłej ciekawości i bólu pleców oraz kości miednicy w czasie jazdy na rowerze pionowym. Naczytałem się trochę o poziomach , naoglądałem obrazków i filmików i zaczęło mnie korcić
żeby sprawdzić jak to się na tym jezdzi , a że nikt we wsi ani wśród moich znajomych takowego nie posiadał, to postanowiłem sam sobie coś takiego zrobić.
I żeby oszczędzić czasu i wydatków to wybór padł na konstrukcję najprostszą do zrobienia czyli o zgrozo coś a'la Cruzbike .
Miało to jeden bieg ,i fotel z ryflowanej blachy aluminiowej ,fotel oczywiście zainstalowałem w pozycji półleżącej (następny błąd) bo nie podobały mi się te skrzyżowania fotela ogrodowego z wigry3.Żeby móc normalnie wsiadać byłem zmuszony zainstalować hamulec , bo w przeciwnym wypadku przy dosiadaniu i wstawaniu
pojazd uciekał mi do tyłu. Kpiono ze mnie radząc abym dospawał boczne kółka :D
   A że jestem osobą upartą, to po bardzo dokładnym zapoznaniu się z miejscowymi rodzajami gleby i wszystkimi gatunkami flory występującymi w obrębie posesji, oraz wielu przeróbkach udało mi się w końcu przejechać pierwsze metry a potem kilometry po polnej drodze.
Potem przyszedł czas na na prawdziwą jazdę (i stres) na nawierzchni bitumicznej, ale i to opanowałem . Z początku po kilka kilometrów ,potem w miarę nabierania większej wprawy i opanowania zapuszczałem się coraz dalej .Po pokonaniu około 100 Km (wtedy to już wiedziałem że na piona prędko nie wsiądę) postanowiłem zrobić nową ramę z grubszej rury i amortyzowanym tylnym wahaczem co o niebo poprawiło komfort jazdy. Obecnie zrobiłem już ponad 300 Km ,zakupiłem fabryczny fotelik z kompozytów i jak będę miał trochę czasu to zainstaluję go.
Następne co mi chodzi po głowie, to coś w rodzaju Optima baron lub skrzyżowanie barana z wężem ;) czyli Optima Baron-Cobra
Jazda na poziomym jest bardzo fajna ,ale ma jedną wadę -doskwiera brak towarzystwa z powodu braku jezdzców na podobnym sprzęcie w okolicy.
To narazie na tyle z mojej strony , pozdrawiam SQ9SBF.

DeVilio

Z Gdańska do Starokrzepic ciut daleko pomimo to witam Cię z odpowiedniego poziomu i mojego własnego protorypowego FatFlevo, gdybyś miał ochotę zobaczyć na jakim to cyrkowym pojeździe pomykam po trójmieście i okolicach to proszę uprzejmie: https://www.youtube.com/watch?v=przCRelbAHE
Cayon XT Performante FOX 18,5`
FatFlevo - na sprzedaż

Yin

Fajny opis, witaj na forum :)

woojtek1


SQ9SBF

Dziękuję za ciepłe przyjęcie do grona.
Kol. DeVilio twoja maszyna bardziej przypomina pojazd militarny niż jak to określiłeś "pojazd cyrkowy" mi  z cyrkiem bardziej kojarzą się monocykle.
Gdyby tak to fat flevo pomalować na kolor khaki, to założę się że niejeden by się pytał czyś ty tego z amerykanckiej armii nie kupił :)
Dzieło mistrza chwali czego o sobie jeszcze nie mogę powiedzieć w tej materii.
No cóż należało by się pochwalić na czym jeżdżę....     

tylko jak tu obrazek wkleić?
odezwę się jak się naumiem :)

Makenzen

Cześć :) Ja wstawiam fotki poprzez serwis fotosik.pl. Witam Cię serdecznie i od razu zapraszam na poziomkowe zloty - polski i czeski :) Tam bywamy regularnie, ale możemy jeszcze rozszerzyć zasięg, jeśli covidek pozwoli ;)
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

SQ9SBF

Dzięki za podpowiedź ,wygląda na to że się udało.
A oto foto mojej poczwary:
na tym uczyłem się jeździć,rama ulepiona ze starego górala,fotel z blachy, podpórki fotela ze sprężyn gazowych.
Kierownica i fotel świetnie chroniły przed skutkami nauki jazdy :D
Zdjęcie nieostre bo mam zmatowioną szybkę w aparacie-proszę nie regulować odbiorników

Następna wersja z mocniejszą ramą, prostą kierownicą i amortyzowanym tyłem:

A to najnowsze foto po ostatnich przeróbkach przedniego trójkąta, zainstalowanym zagłówkiem, regulowanym mostkiem kierownicy i zainstalowanym na próbę  kołem od szosówki.
próba wypadła zaskakująco pomyślnie więc założę jeszcze takie do przodu tylko muszę kupić nową szytkę, zaciski hamulcowe od szoszona i zorganizować gdzieś kasetę UG lub bębenek do obecnie produkowanych kaset-bo koła jeszcze poniymieckie :)

mam jeszcze w planach założyć stabilizację tylnego wahacza ponieważ koło ma tendencję do skręcania się w pionie ze względu na zbyt miękki widelec, no i oczywiście pomalować ustrojstwo co by nie straszyło. 

hansglopke

Jak tylne koło to 26'' to załóż sobie wahacz od gotowca. Wahacze pod 28" też występują. Będzie solidna konstrukcja a nie jakieś kombinacje ze spawzłomu.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

Jak się nauczyłeś jeździć na cruzie to pojedziesz na wszystkim :) Nie szedł bym w gotowy wahacz bo to straszne cegły są, imho dał bym sztywny widelec z grubszymi goleniami i będzie git.

SQ9SBF

Ano gdybym wiedział że cruz to taka gadzina to zaczął bym od czegoś z tylnym napędem i sztywnym boomem suportu , ale zemściło się lenistwo ;D
Przyszła zima więc warunki drogowe nie zachęcają do jazdy , więc postanowiłem dalej modyfikować rower, żeby kiedy tylko zrobi się cieplej wyruszyć lepszą i ładniejszą maszyną.
Dorobiłem usztywnienie tylnego wahacza , podczas poszukiwań piasty do tylnego (a raczej przedniego koła) udało mi się zdobyć za niewielkie pieniądze całe koło na piaście schimano deore z
10 rzędową kasetą do którego wcześniej zakupiona szytka pasuje jak ulał, no i zaczęło się "pasenie" czyli tuning a nie turbo-bieda jak do tej pory.
Miałem zamiar przerobić ramę tak aby siodło było bliżej główki ramy i obniżyć je nieco, w tym celu przeskalowałem zdjęcie oryginalnej  vendetty w corel drive obrysowałem i wydrukowałem
na ploterze w skali 1:1 i po porównaniu okazało się że niema za bardzo co poprawiać . W moim mam o 150 mm dłuższą bazę i o parę centymetrów większe wyprzedzenie koła co moim zdaniem
jest korzystne ze względu na stabilność prowadzenia , a to że nie siedzę zbyt blisko osi widelca (podobnie jak w oryginale)powoduje że mniej odczuwam wstrząsy.
Chyba pora przenieść się z tymi opisami do innego działu niż przywitalec .

babba

Nie martw się, ludzie do wspólnej jazdy się w końcu znajdą!


__________________________________________________
https://abonamentymedyczne24.pl/logowanie-do-pzu-opieka-medyczna