Nubian 5 gotowy

Zaczęty przez nahtah, Styczeń 24, 2010, 11:53:36 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

nahtah

Dzisiaj, zrobiłem pierwsze zdjęcia gotowego owocu w plenerze i nawet w mroźnej aurze -15st, przejechałem kilometr.:)

Oto dane Nubian-a:

Baza kół - 124cm

cał.dł. - 220cm

wys. - 105cm

szer. - 58cm

wys. siodełka nad ziemia - 32cm

kąt siodełka w stosunku do ziemi - 45stopni

korby - 17cm
a rozstaw między nimi 13,5cm - wpis ten zaznaczam z powodu wpływu na sprawność kolan

opona tył - Rubena 26"x1,75x2  280kPa 40PSI obręcz wzmacniana

opona przód - Kenda 20"x1,75  310kpa 45PSI

siodełko ze sklejki 4mm

kufer ze sklejki 5mm+3mm

rama stalowa, zrobiona z dwóch ram amortyzowanych górali

koszt spawania ok 300pln w tym 50pln sama stopka (aluminium)

pozostałe elementy to części z Nahtaha, oraz wyszperanych na złomowisku
lub wzięte z części samochodowych(tylne oświetlenie)

malowanie sposobem domowym, lakierem DECO LACK - perfect

Łączny koszt 400PLN - gdybym miał kupić koła, przerzutki i wszystkie inne potrzebne elementy to koszt wzrósł by do ok 700-800pln



http://picasaweb.google.com/darkdedudis/NowaPoziomka#
ŻYCIE jest jak jazda NA ROWERZE aby utrzymać równowagę MUSISZ się poruszać naprzód.......Albert Einstein
https://www.bikestats.pl/rowerzysta/nahtah

istrii

Piękna maszyna :)
tylko ciekawe na której teraz bedziesz częściej jezdził ;)

Pozdrawiam

nahtah

Nahtah jest rozebrany,części użyte do Nubiana. Jak kiedyś wspominałem Nahtah  był poligonem doświadczalnym, eksploatowanym bez cienia skrupułów, dożynany na wszystkich drogach po których było można lub nie można jechać. Przeto rama nie wytrzymywała i parę razy ją  spawałem. Teraz będę robił nową bardziej elegancką i myślę, że wytrzymalszą. Póki co jest Nubian.:)
ŻYCIE jest jak jazda NA ROWERZE aby utrzymać równowagę MUSISZ się poruszać naprzód.......Albert Einstein
https://www.bikestats.pl/rowerzysta/nahtah

Yin

Całkiem ciekawie się prezentuje po polakierowaniu. Przypomina mi ten projekt:
http://www.bentrideronline.com/messageboard/showthread.php?t=53246
Jak wrażenia z pierwszej jazdy?

nahtah

Jak na razie super, dzisiaj tylko kilometr ale ponad pół roku temu, przejechałem 9km i było niesamowicie. Nie znam jeszcze jego możliwości szybkościowych i sprawnościowych ale ten sezon, należy do Nubiana, więc wyjdzie szydło z worka. Mam nadzieję, że poprawek lub ewentualnych przeróbek będzie maks 0.01% :D
ŻYCIE jest jak jazda NA ROWERZE aby utrzymać równowagę MUSISZ się poruszać naprzód.......Albert Einstein
https://www.bikestats.pl/rowerzysta/nahtah

toft

fajny aero projekt:) pytanie czy prowadzenie lancucha nie powoduje dodatkowych oporow zwlaszcza przy podjeżdzaniu? Jak to szacujesz? Pozatym gratuluje:) to będzie napewno ciekawy sezon:)
Pozdrawiam:)

hansglopke

Aluminiowe błotniki na pewno by nie pogorszyły wyglądu całości. Fajna konstrukcja. Osłona łańcucha optycznie wzmacnia całość.
Gratulacje.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


nahtah

Cytat: toft w Styczeń 24, 2010, 02:10:32 PM
pytanie czy prowadzenie lancucha nie powoduje dodatkowych oporow zwlaszcza przy podjeżdzaniu? Jak to szacujesz?

Z tych paru kilometrów, wynikło jedno spostrzeżenie - lekkość, ale to wynik podniecenia jazdą czymś nowym. Zrobiłem wzmocnienia w razie problemów, a łańcuch poprowadziłem po zębatkach, rolki nie zdały egzaminu stwarzały wyczuwalny opór.:)

Cytat: hansglopke w Styczeń 24, 2010, 07:11:09 PM
Aluminiowe błotniki na pewno by nie pogorszyły wyglądu całości.

Zastanawiałem się nad alu ale koncepcja czerni, przeważyła. Dobre spostrzeżenie, z punktu estetyki też lubuję się w metalicznym połysku.:)

Dzięki za gratulacje:)
ŻYCIE jest jak jazda NA ROWERZE aby utrzymać równowagę MUSISZ się poruszać naprzód.......Albert Einstein
https://www.bikestats.pl/rowerzysta/nahtah

toft

Będę musiał przetestować patent z zębatkami, bo sama koncepcja strasznie podoba mi się właśnie ze względu na wysokość siedzenia i co za tym idzie opory powietrza. A pozatym fajnie asfalt musi pod pupa przelatywać w tej odległości od ziemi:)

nahtah

Zastanawiam się czy taka koncepcja, nie będzie wychładzać mięśni ud. Dodatkowo na błotnik założyłem szerszy chlapacz. Mam raczej nie miłe doświadczenie z deszczówką. Ciągnie mnie już na pierwsze konkretne testy ale ten mróz...:)
ŻYCIE jest jak jazda NA ROWERZE aby utrzymać równowagę MUSISZ się poruszać naprzód.......Albert Einstein
https://www.bikestats.pl/rowerzysta/nahtah

toft

W sensie odpływu krwi w kierunku miednicy? No szanse rosną ale też jak sie jedzie jest cisnienie w układzie. Ja mam suport troche wyzej od siedziska niby nie przeszkadza ale jak bylem w niedziele na krotkiej przejażdżce po lesie to zmarzły palce u nóg i stopy. Inna sprawa, że mróz konkretny jest...

nahtah

I w sensie odpływu krwi i przepływu powietrza, które uderzy bezpośrednio właśnie w uda.  W nahtah-u, miałem suport niżej a i tak czasami, odczuwałem zimno w stopy.:)
ŻYCIE jest jak jazda NA ROWERZE aby utrzymać równowagę MUSISZ się poruszać naprzód.......Albert Einstein
https://www.bikestats.pl/rowerzysta/nahtah

sławek

Zimno w stopy - ponoć dlatego, że w czasie jazdy rowerem stopa... nie pracuje! Dziwne nie? Schodzisz z roweru, przejdziesz się kawałek i od razu u dołu czujesz ciepło. Ja liczę że marznięcie stóp załatwi częściowo temat owiewki.
  Na razie mam patent zaczerpnięty od Ruskich. Tajna broń Rosjan? Oczywiście kufajki i walonki.
  Skupmy się na walonkach - obszerne, nie wywierające ucisku, dobrze izolowane  buty.
  Kupiłem sobie buty 2 numery za duże, i 3 pary skarpet zakładam. Ale tylko pierwsza to mój rozmiar- 2 pozostałe znów za duże, aby nie było ucisku na stopę i hamowania krążenia krwi
Sławek

toft

Heh... ten projekt z pewnych względów podoba mi się coraz bardziej:). Daj znać jak oceniasz sprawę podjeżdżania w stosunku do poprzedniego rowerka... Chyba zaczynam robić następną poziomkę... I to jest myśl która zapewni mi dobre samopoczucie dziś dnia:).

recutibi

Na zimne stopy....

Nie wystraszcie się, bo artykuł jest po węgiersku (przecież to też język, i na dodatek jaki piękny... ;), ale zdjęcia mówią za siebie

http://ambringa.blogspot.com/2009/12/labfazas-ellen.html