tandem cruzbike

Zaczęty przez wwojciech, Sierpień 22, 2010, 01:10:21 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

wwojciech

Witam.
Pragne przedstawić moje nowe cacuszko które przez ostatnie miesiące powstawało na szkicach a przez ostatnie tygodnie powstawał w garażu. Z racji pochłonięcia wykończeniem rowerka zostawiam tu tylko zdjęcie ogólne tego jak wyszedł rower (przed malowaniem i upiększeniami).






Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Szczegóły podam przy następnej okazji i po jeździe.
Pozdrawiam, Wojtek i pasażerka Aga:)

MaciejDlugosz

Cytat: wwojciech w Sierpień 22, 2010, 01:10:21 PM
Witam.
Pragne przedstawić moje nowe cacuszko które przez ostatnie miesiące powstawało na szkicach a przez ostatnie tygodnie powstawał w garażu.
Szczegóły podam przy następnej okazji i po jeździe.

Wow - ale połamałeś schematy! Ciekaw jestem jak Wam się tym rowerem jeździ!

trajk-o-ciklista

Huśtawka pozioma ? (pun intended) ;)


Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

wwojciech

na pierwszy rzut oka wydaje się, że powstała huśtawka, gdy siedzi osoba na przodzie to gdy dosiądzie się druga osoba to przednie koło zostaje odciążone jedynie o 7kg więc jako tako efektu huśtawki nie powinno być podczas jazdy. W tym momencie jest goły rower bez hamulców i napędu więc można było tylko sprawdzić go odpychając się z górki i całkiem przyzwoicie się jeździ. Do końca tygodnia powinien być zrobiony na tip top i okiełznany.
Pozdrawiam

Yin

Gratulacje, bardzo niekonwencjonalny projekt. Mam nadzieję że wrzucisz jakiś filmik z jazdy :).

szydziu

Cytat: wwojciech w Sierpień 22, 2010, 10:12:59 PM
...Do końca tygodnia powinien być zrobiony na tip top i okiełznany.
Pozdrawiam
Rozumiem że spieszysz się by ukończyć dzieło przed Zlotem ;)
Pierwszy raz widzę takie rozwiązanie - czy istnieje możliwość jazdy tylko 1 osobą? [wiem że to nie popolskiemu ;)]

wwojciech

#6
Jedna osoba może jeździć bez problemu sama, tylko musi się liczyć z masą tyłu, ale przy płaskich terenach nie powinno to być problemem. Chyba, że ta jedna osoba będzie siadała na siedzeniu pasażera to nie da rady sama jeździć :)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zgodnie z obietnicą podam dokładniejszą specyfikacje rowerku.

Jak widać rower ten jest to przeróbka cruzbika. Całość jest wykonana ze zwykłej stali konstrukcyjnej st3s z profili prostokontnych o ściankach 2mm. Główna belka to profil 60x30, profil biegnący do oparcia pierwszej osoby na której jest suport osoby tylniej i leci aż pod siedzenie tylniej osoby jest wykorzystany profil 30x30. Widelec tylni wykonany jest z dwóch profili 40x20 i biegnie od głównej belki i stanowi też oparcie dla osoby tylniej. Projekt oparty był na wiedzy podanej na forum oraz ogólnie w internecie. Sam projekt analizowany był od strony technicznen w programie frame 2D z odpowiednim zapasem i jednak obliczenia w tamtym programie mają przełożenie na rzeczywistość. Napęd jest na shimano nexus. Przód i tył jest napędzany niezależnie. Tylnia osoba tylnie koło a przednia przednie koło. Koła freeridowe na obręczach dartmoora i piastach octane one orbital.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
zgodnie z obietnicą dodaje krótki filmik udowadniający, że ten rower naprawde jeździ i da się na nim jeździć:) Dodam, że był to drugi dzień nauki wspólnej jazdy z moją druga połókwą!!


filmik =>>>          http://www.youtube.com/watch?v=8qkNfTCI4zQ

wwojciech

A tak Panowie (Panie) wyglądają skutki przedwczesnej nauki bez trzymanki cruzbikem:) na szczęście jeździłem sam


PrzemO

#8
Wyliżesz się  :) Najważniejsze, że nic nie złamałeś i że dziewczyny ( ;) ) nie było na rowerze. Mogła by się zrazić do pozioma i cały projekt by ci się posypał w pył. Tylko odpowiednią naukę wyciągnij z tego upadku !

I może na razie trzymaj ręce na kierownicy,w końcu po coś ją zrobiłeś  ;D

Przerwa

sławek

Cytat: Maciej Długosz w Sierpień 22, 2010, 01:28:10 PM
Wow - ale połamałeś schematy! Ciekaw jestem jak Wam się tym rowerem jeździ!

  Dzięki za zdjęcia! Widzę że nie tylko połamałeś schematy, ale i o mało co "połamałeś gnaty" ::)
  Jeżeli tylko przeżyjesz dalsze próby to daj koniecznie znać. Gdybyś nie mógł sam pisać to zawsze możesz komuś podyktować.
  A tak poważnie to myślę że ta konstrukcja naraża Ciebie i współpasażera na niebezpieczeństwa. Na tandemie bardzo często jeździ "wprawiony" kierujący i często spanikowany "leszcz" z tyłu. Zachowanie spanikowanego leszcza trudno przewidzieć a ma ono wielką rolę w stabilności całego układu.
  Z innej beczki - w aucie wolno wieźć nietrzeźwego pasażera, ale nie można tego robić na motorze lub skuterze... ::)   
Sławek

wwojciech

#10
Dziewczyna jest bardzo sprawną osobą więc z nią się nie boję jeździć bo praktycznie po kilkunastu minutach już pojechaliśmy, z tym że ja potrenowałem sam troszkę. Dodam, że ogólnie dużo jeżdżę i jeździłem w różnych dyscyplinach rowerowych więc dość mocno to plusuje na moją korzyść w opanowywaniu nowej maszyny:)

Co do wspólnej jazdy na tandemie to poziom ma ogromnego plusa w stosunku do zwykłch tandemów bo osoba siedząca w oparciu stabilnie siedzi-nie urażając nikogo- jazda z pasażerem jest jak wożenie walizki. Bo na zwykłym rowerze czy motorze, pasażer bojący się zawsze dąży do pionu a na zakręcie powoduje to zachwiania...plus panika itp a w fotelu wystarczy się odprężyć i jechać:)

Pozdrawiam

MaciejDlugosz

Ja w pierwszym dniu rozdarłem spodnie na swoim Flevo. I byłem na siebie zły. A Ty Wojtek widzę że po upadku jeszcze trzymasz głowę do góry! Brawo! Masz siłę! Tylko trzymaj tę chol..ną kierownicę! Nie każdy rower "lubi jeździć" bez trzymania kierownicy.

wwojciech

Ze zjazdówki dopiero zsiadłem definitywnie (chyba:) po 3 skręceniach tego samego kolana więc tak łatwo się nie poddaje. Dzisiaj tak delikatnie próbowałem jeździć bez trzymanki i jest całkiem ok...powoli do przodu. Na prostej sam wykręciłem 42km/h (waga roweru pewnie koło 30kg), ale myślę że jak pojeżdżę jeszcze kilkadziesiąt/setek km to o kilka km/h jeszcze pójdzie w góre:) Najważniejsze że podczas jazdy już ręce się nie siłują z pracą nóg. Już czuć bardzo przyjemne odejście na starcie:) Pomimo dużej wagi własnej można dzięki solidnemu oparciu "depnąć" w pedała.