Ultramaratony rowniez dla poziomych

Zaczęty przez gemsi, Listopad 06, 2010, 09:42:50 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

gemsi

A skoro sie wywiazala dyskusja w innym watku na temat baltyk-bieszczady tour, to pogrzebalem i znalazlem cykl imprez w ktorych mozna statrowac na czymkolwiek poruszanym sila miesni

organizatorem jest Fundacja Randonneurs Polska - http://randonneurspolska.home.pl/
cykl imprez 200 / 300 / 400 / 600 / 1000 km

teraz pozostaje czekac na kalendarz 2011


hansglopke

Już się martwiłem, że nie będzie się można wykazać udziałem w zawodach.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


pajak_gdynia

#2
Tak sobie chwilę ze Stormem rozmawiałem :)
Chyba dość jasno padła propozycja, coby ruszyć tyłki i zobaczyć "co u Zygmunta i co u Neptuna". Oczywiście później dorzucimy i 8 płaszcz w Szczecinie, co tam :)

Osobiście myślę o zrobieniu dla siebie poziomki SWB (semi-low-racer), pewnie jest to kwestia miesiąca-dwu (bo poprawiły mi się możliwości warsztatowe). Oczywiście chciałbym zrobić porządne testy (jakieś 3-4km :). Pewnie wiosną rower będzie już gotowy :)

Wydaje mi się, że na start tak po 100-200km, a potem się zobaczy :) Może i jakieś zorganizowane maratony?

Kto się ew. pisze na maratony?

gemsi

Cytat: pajak_gdynia w Listopad 07, 2010, 07:12:55 PM
Tak sobie chwilę ze Stormem rozmawiałem :)

taaa, mam to samo :)

Cytat: pajak_gdynia w Listopad 07, 2010, 07:12:55 PM
Kto się ew. pisze na maratony: na start tak po 100-200km, a potem się zobaczy?

ja, ja, ja...  z tym ze brevety zaczynaja sie od 200, 300, 400, 600 i 1000,
a 100 km to ja rekreacyjnie robie, ale bardzo chetnie wybiore sie na szybkie zwiedzanie w ramach brevetow,
Wiosna mamy ze Stormem atakowac Gdynie ( zalozenie - dotrzec w jeden dzien ), to bedzie tak w ramach treningu miedzy brevetami albo zmiast tego 400 :)

hansglopke

#4
Gemsi, to ja do Was dojadę (200km), wrócę z Gdańska do domu (400km) i mam B-B 1008.
Żartowałem. ;)

-A gdzie cholero znowu sie z tym rowerem wybierasz?
-Do Gdanska, przez Warszawę i zpowrotem.
-Kiedy wracasz?
-Najdalej za 72 godziny.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


trajk-o-ciklista

Podoba mi sie teb Bałtyk-Bieszczady tour :)
Dosyć płaskie prawie przez całą trasę, więc fajnie na poziomy ;) 50-55 godzin bez problemu, i to w kategorii solo  :)
Nie wiedziałem że coś takiego istnieje w pl. Zdecydowanie się piszę na tę imprezkę :)


Pozzz
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

sławek

Cytat: hansglopke w Listopad 07, 2010, 07:24:30 PM
Gemsi, to ja do Was dojadę (200km), wrócę z Gdańska do domu (400km) i mam B-B 1008.
Żartowałem. ;)

-A gdzie cholero znowu sie z tym rowerem wybierasz?
-Do Gdanska, przez Warszawę i zpowrotem.
-Kiedy wracasz?
-Najdalej za 72 godziny.

  A żona na to :"Jedź, jedź, za rogi Cię trzymać nie będę" (moja mi tak mówi ;D)
  Na 200 km to i ja bym się chyba zdecydował, jak by mi termin podpasował. Turystycznie w ciągu dnia robiłem już takie dystanse. Przy trzystu bałbym się o swoje kolana ::)  Cóż, starość nie radość :P
Sławek

gemsi

Cytat: sławek w Listopad 08, 2010, 09:51:30 PM
  A żona na to :"Jedź, jedź, za rogi Cię trzymać nie będę" (moja mi tak mówi ;D)

a ja słysze tekst : "najpierw sie zbadasz u lekarza sportowego" :)

pajak_gdynia

U mnie "szuka adresów koleżanek" :)

Sławek:
Co do 300 i obawy o kolana.. Jak się nie przeforsujesz, a przecież tego nie chcemy (tekst z bajki "Piorun"), to nie powinno być problemów. Trzeba tylko kolanka ciepło opatulić i kadencję trzymać :)

Hans:
Ale zawsze możesz pojechać skrótem: już trochę autostrady jest :) Prędkość dozwolona 130, a chcą podnieść :) Z górki jest to i się rozpędzisz!

gemsi

Cytat: pajak_gdynia w Listopad 09, 2010, 07:49:19 AM
Sławek:
Co do 300 i obawy o kolana.. Jak się nie przeforsujesz, a przecież tego nie chcemy (tekst z bajki "Piorun"), to nie powinno być problemów. Trzeba tylko kolanka ciepło opatulić i kadencję trzymać :)

a przed wyjazdem do diety dodac galaretek cielecych i dasz rade ;)

adriansocho

Cytat: sławek w Listopad 08, 2010, 09:51:30 PM
Przy trzystu bałbym się o swoje kolana ::)  Cóż, starość nie radość :P

Oj tam, po 300km na tzw. pionowym rowerze nic mi nie było (mam 30 lat), a podobno poziomki są zdrowsze dla ciała i w ogóle :)

gemsi

Cytat: adriansocho w Listopad 09, 2010, 10:06:07 AM
Oj tam, po 300km na tzw. pionowym rowerze nic mi nie było (mam 30 lat), a podobno poziomki są zdrowsze dla ciała i w ogóle :)

to siedz cicho, zanizasz srednią na forum :)

przy 300 na pionie zadek mi odmawial posluszenstwa

adriansocho

No, mi zadek nie, ale w połowie palców każdej dłoni nie miałem czucia przez kilka dni :)

A przy okazji, przy takim żwawym zrobieniu 300km na poziomie w jeden dzień, 100% asfaltu, na jaką średnią można liczyć?

gemsi

Cytat: adriansocho w Listopad 09, 2010, 04:21:40 PM
No, mi zadek nie, ale w połowie palców każdej dłoni nie miałem czucia przez kilka dni :)

ja po 6cio dniowej tulaczce mialem mrowienie w palcach przez 2 tygodnie

Cytat: adriansocho w Listopad 09, 2010, 04:21:40 PM
A przy okazji, przy takim żwawym zrobieniu 300km na poziomie w jeden dzień, 100% asfaltu, na jaką średnią można liczyć?

sie pojedzie , sie zobaczy :)

pajak_gdynia

Średnia wyjdzie taka jaką chcesz :) Musisz liczyć "spadek" 2-10% na godzinę, no chyba że za bardzo zbliżysz się do progu beztlenowego i zakwasisz sobie mięśnie albo się odwodnisz ("zejście" możliwe nawet po 10km!).. Znacznie lepiej być "niezłym misiem" niż "maszyną do sportu" (bo więcej ciałka to więcej zapasów i miejsca na magazynowanie "odpadów"). Oczywiście sporo zależy od morale (które często zależy od.. poziomu glukozy we krwi, i tak w koło MD).

Przykładowo: jak pojedziesz pierwszą setkę ze średnią 35, druga będzie pewnie z 28, trzecia 22, sumarum wyjdzie około 27. Z przerwami "na papierosa" powinno się zmieścić w 12 godzinach :)

Poszukaj (pewnie będzie na RS) pozycji pana Friel "Biblia treningu kolarskiego" (albo jakoś tak), "parę" spraw jest dość dobrze wyjaśnionych.

Ale jak to napisał Gemsi.. Pojeździmy, zobaczymy. W naszym wieku to już trzeba myśleć o zwapnieniu kości :)

(ps tekst jest gostka, lat koło 65, który "wziął" mnie na czasówkę 2km: jakoś tak bardzo nieśpiesznie ruszył, ale już po 600m został tylko wsdyd.. a jechałem praktycznie na maksa, jakieś 55km/h :o . Jak dziadki już mnie wyśmiały, to tamten przyznał się, że był jakimś tam mistrzem Polski w sprincie)