Maraton rekreacyjno-sportowy KASZEBERUNDA

Zaczęty przez toudi333, Kwiecień 05, 2013, 08:30:03 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Franc

Było kilka MTB w tym na grubszych oponach (semislik) na 225km. Większość to byli szosoni.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

Yin

Cytat: storm w Marzec 31, 2014, 10:15:06 AM
I coś podobnie węglowodanowego, ale takiego co łatwo wchodzi i nie trzeba specjalnie gryźć.
Misie żelki. Najlepiej biedronkowe, prawie bez chemii i z witaminami. No i żelatyna dobrze robi na kolana.

forrest

Cytat: Franc w Marzec 31, 2014, 11:17:43 PM
Było kilka MTB w tym na grubszych oponach (semislik) na 225km. Większość to byli szosoni.
No to da się też na Enduro... ;)

pajak_gdynia

Cytat: Yin w Marzec 31, 2014, 11:32:06 PMNo i żelatyna dobrze robi na kolana.
Jaka żelatyna? Tam tylko pektyny uświadczysz :) Na żelatynie to sobie w domu można zrobić albo w aptece kupić. Ale na kolana to i tak nie pomoże.
Na kolana jedynie opaski neoprenowe (do kupienia za grosze), w końcu nawet samochód na zimnym oleju słabo jedzie :)

Na KR było paru na dziwnych rowerach. Jeden nawet jechał na jakimś potworze (DH?) z oponami klockowymi. Zajechał mi drogę gdzieś na pierwszym odcinku (no.. pozdrowiłem go miło ;) ) a potem chyba go widziałem przed "żurkiem".. Inny koleś na zielonym "markecie" z klockami przejechał całość (a spotkałem go na "długiej" górce).

Forrest, zakładaj do Enduro jakieś gładkie opony i będzie dobrze. Sporo ludzi jechało na normalnych XC i trekingach (albo przynajmniej tych spotykałem częściej).

forrest

Środek bieżnika jest chyba w miarę "gładki" - buczy dopiero przy małych promieniach łuków jezdni... Pozostanę przy tych oponach, które mam raczej.
Dzięki za wskazówkę z opaskami. BTW: A czy masz może jakąś opinię na temat ochraniaczy na kolana i na łokcie do jazdy na rowerze? Ew. za jakimi się rozglądać (gdyby np. rozważać zwiedzanie okolic Tatr na znacznie szybszym rowerze od Enduro)?

Ta długa górka to już na północ od drogi nr 20? Czyli on tak szybko jechał na bieżniku do jazdy terenowej?...

Yin

Cytat: pajak_gdynia w Kwiecień 06, 2014, 08:33:39 PM
Jaka żelatyna? Tam tylko pektyny uświadczysz :) Na żelatynie to sobie w domu można zrobić albo w aptece kupić. Ale na kolana to i tak nie pomoże.
Na kolana jedynie opaski neoprenowe (do kupienia za grosze), w końcu nawet samochód na zimnym oleju słabo jedzie :)
Zerknę jeszcze raz na skład jak będę miał paczkę. Żelatynę ( między innymi)  polecił mi ortopeda i osobno reumatolog. Jako że nie jest na receptę zysku z tego nie mają. Subiektywnie mam wrażenie że coś tam daje, na pewno więcej niż glukozamina którą brałem wcześniej i nie dawała nawet efektu placebo. Neopreny i inne opaski na kolana mnie uwierają - jeśli używam to zwykle w zimie. 

pajak_gdynia

Cytat: forrest w Kwiecień 07, 2014, 07:39:31 PM
A czy masz może jakąś opinię na temat ochraniaczy na kolana i na łokcie do jazdy na rowerze?
A po co Ci na łokcie? Chcesz asfalt szlifować? :)
Kolana to "must have", ja praktycznie w każdą dłuższą trasę zakładam (na cienkie "getry" do biegania, potem jeszcze najczęściej dochodzą "zewnętrzne": eliminuje to uwieranie i przesuwanie).
Ja na zimę (jak jadę w SPD) to do "zestawu" dorzucam ochraniacze na kostkę i achillesa, ale częściej zmieniam pedały na platformy, a buty na trekingi :)

Cytat
Ta długa górka to już na północ od drogi nr 20? Czyli on tak szybko jechał na bieżniku do jazdy terenowej?...
Coś w tej okolicy. Na tamtej górce był bliski śmierci, także nie zagadałem.
A ktoś mówił, że ja szybko jechałem? Przecież dojechałem sporo po Bartku :)

Franc

Pająk': bo ty się po postojach szlajałeś a na koniec jeszcze zatrzymałeś się rozmawiać przez telefon.

Baj de łej - gdzie jest lista uczestników, którzy wpłacili?
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800

forrest

#113
Ok, dzięki Pająk, będę googlał. Nie chcę docierać asfaltu, ale wydaje mi się, że jak w przyszłości zdarzy mi się jechać na rowerze z prędkościami 80+ km/h, to dla samego komfortu psychicznego wolę kostki, dłonie, kolana i łokcie mieć osłonięte.
Franc, ja nie wiem, czy zaksięgowali moją wpłatę - potwierdzenie dostałem tylko po zarejestrowaniu się. Później, po wpłacie - już nie dostałem potwierdzenia. Nie widziałem listy uczesników.

hansglopke

Cytat: forrest w Kwiecień 09, 2014, 06:34:42 PM
że jak w przyszłości zdarzy mi się jechać na rowerze z prędkościami 80+ km/h, to dla samego komfortu psychicznego wolę kostki, dłonie, kolana i łokcie mieć osłonięte.

Przy takiej prędkości nie glebiłem. W moim przypadku najbardziej ucierpiały uda, tzn odzież, boczne kieszenie wypchane pierdołami.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


storm

@Forrest - na Kaszebie to może dociągniesz do 60 km/h na zjeździe, więc nie bój żaby ;)

A tak poważnie - nie ma się co obawiać. Owszem były 2 przypadki mi znane, kiedy ludzie przy >40km/h wpadali na jezdnię i robili sobie kuku (Kaczor + ostatnio SAC) - ja natomiast miałem już kilka upadków i jak do tej pory nic mi się na ogół nie zdarzało. :)

I wracając do Kaszebe - myślę, że bardziej będziesz się na niej skupiał na dociągnięciu do mety niż na możliwości upadku. Tam jest tylko jeden zjazd niebezpieczny, gdzie na dole jest ostry zakręt i nie należy się za bardzo rozpędzać.

kaczor1

#116
Cytat: storm w Kwiecień 09, 2014, 09:46:08 PM
@Forrest - na Kaszebie to może dociągniesz do 60 km/h na zjeździe, więc nie bój żaby ;)

A tak poważnie - nie ma się co obawiać. Owszem były 2 przypadki mi znane, kiedy ludzie przy >40km/h wpadali na jezdnię i robili sobie kuku (Kaczor + ostatnio SAC)...


Masz racje, obrażenia były naprawdę dotkliwe (uwaga, krew i flaki >>> klik)  ;)

SWB z kierownicą nadsiodłową jest o tyle wredne, że przy upadku nawet przy niewielkiej prędkości, jesteśmy zakleszczeni pomiędzy ramą a asfaltem. 
Typowe obrażenia dla poziomkowiczy jak wynika z relacji i moich doświadczeń powstają na skutek uderzenia o ramę i raczej ochraniacze na to nie pomogą, są to najczęściej siniaki na wewnętrznej część uda, (miejsce uderzenia jest różne, zależnie od konstrukcji roweru), obdarty tyłek (nie zdążyło mi się, ale podarłem spodnie na dupie, właśnie podczas upadku o którym wspomniał storm)


Edit:

Jazda w ochraniaczach przez 100 -200 km tylko po to, aby zaliczyć kilka zjazdów z h +60 wydaje mi się raczej kiepskim pomysłem.
Jeśli bym się bał zjazdów z taką prędkości, to po prostu bym zwolnił. Zresztą, właśnie tak robiłem w ubiegłym roku, gdy jechaliśmy z Władysławowa do Dębek po mokrej kostce bazaltowej. Górale pojechały +40 a ja zwalniałem do 20, choć mogłem pogonić +50. Dogoniłem ich dopiero na asfalcie.

forrest

Na KR nie przewiduję żadnych ochraniaczy zakładać. Na Enduro nie jechałem szybciej niż pięćdziesiąt parę km/h. I szybciej nie pojadę. Bardzo sporadycznie przekraczam na nim 45 km/h.
Kaczor, właśnie z tego powodu, który podałeś, zastanawiałem się nad SAKI 700C USS. ...tylko ta kierownica strasznie szeroka; jakby kończyła się trochę niżej i była węższa, o wiele bardziej by mi się podobała. Dobrze mi się jeździło rowerem Antoniwitcha (chociaż wymaga chwili przyzwyczajenia) - ma w sam raz ten ster.

storm

Jak tam Panie i Panowie? Trenujecie przed Maratonem już, czy jeszcze nie? ;)
Pochwalcie się dystansami i trasami :)

Franc

Ja rozpocząłem sezon od pojechania 2 razy z rzędu do pracy - nigdy jeszcze tak nie zrobiłem. Z reguły było najpierw w poniedziałek drugi raz w piątek, następnie stopniowo zwiększałem częstotliwość, tak, że 2 razy z rzędu mogłem gdzie po 3~4 tygodniach pojechać :)
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-01 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
Twister 800