Remont M5

Zaczęty przez Chris, Grudzień 18, 2022, 07:29:57 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Chris

Pin wyrwało z otworu ogniwa i tyle  :'(

Cytując Zenka "Jak do tego doszło, nie wiem"  :D
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

miki11

Goovno teraz robią, nie łańcuchy. Rozumiem, że podków nie wyginasz dla zabawy? :-)

Chris

Mimo wstrząsów i szarpnięć jakoś się to wszystko trzyma co skleiłem.

https://www.youtube.com/watch?v=jx3vySmOa3w
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

Chris

"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

Jacekddd

Cytat: Chris w Sierpień 17, 2024, 01:06:12 PM
Pies mnie zaatakował ...  >:(

https://www.youtube.com/watch?v=E6QX9yBUrWc

Jest takie miejsce:
https://brouter.m11n.de/#map=17/50.02494/19.48811/Esri.WorldImagery&lonlats=19.488008,50.023678;19.48745,50.025677&profile=vm-forum-velomobil-schnell

Zawsze mnie tu coś goni a ostatnio cała sfora, małe i duże.
Ostatanio nie wiedziały gdzie gryźć.
Prędkość Panie prędkość.

Kto rwie łańcuchy ruszając ze świateł tego taki mały piesek nie powinien dogonić.
Karmiłeś go pewnie, nie zasmakowało mu i się wkurzył... czyli obiektywne przyczyny miał.
;-)

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Tehen

Cytat: Chris w Sierpień 17, 2024, 01:06:12 PM
Pies mnie zaatakował ...  >:(

https://www.youtube.com/watch?v=E6QX9yBUrWc

Jedyna, słuszna metoda.
Niektórzy próbują gazów, odstraszaczy dźwiękowych, ucieczek a jedyną słuszną metodą jest przejście z trybu "oprawiany" do "oprawcy"  ;D

Na razie testowałem na takich małych, maks za kolano w kłębie ale epizod z owczarkiem niemieckim gdzieś pod Białymstokiem również zaliczyłem.
Ale tamtemu wystarczył komunikat podany przez lewę ramię sugerujący aby się oddalił i poczuł radość przed zbliżającą się podróżą.

Albo poziom i wygoda albo wydasz w cholerę kasy na różne kierownice i siodełka tylko po to żeby w końcu i tak kupić sobie rower poziomy.

Chris

Dzisiaj testowałem zmianę geometrii poprzez całkowite wysunięcie w dół tylnego dampera

Przed wysunięciem



I po wysunięciu



Okazało się, że po latach jeżdżenia pozycja leżąca trochę mi dokucza psychicznie z powodu słabej widoczności tego co znajduje się przed przednim kołem.
Lata jeżdżenia na pionach zrobiły swoje i np. przejazd na pionie z Sochaczewa na Skorosze i z powrotem po chodniku i ścieżkach (łącznie 100km) nie robi na mnie wrażenia natomiast jazda poziomem na tej trasie to potworna udręka (w drodze powrotnej po dojechaniu do Błonia byłem tak wykończony, że pojechałem skorzystać z PKP).

Co ciekawe potwierdziła się też teoria o większej sile wyciskania pod górkę przy bardziej siedzącej pozycji bo po podniesieniu tyłu łykałem okoliczne górki bez zadyszki i z dużym zapasem mocy.
Pojeżdżę sobie tak trochę i zobaczymy jak mi będzie szło ale jestem dobrej myśli.

Poza tym sporo poluzowałem sprężynę a przez 2 lata jeździłem całkiem na sztywno żeby uniknąć uginania na podjazdach i w szoku jestem, że nie tylko ma to wpływ na tył ale mocno wytłumił się nawet przód więc ta konstrukcja nie jest tak "nieprzemyślana" jak niektórzy sądzą.

Na razie tak zostaje i myślę, że na kaszubskie podjazdy jak najbardziej mi się przyda, myślałem nad wymianą dampera na powietrzny ale wolę zostać przy solidnej sprężynie.
Od stycznia trzeba będzie się szykować do powrotu na Kaszebe Rundę.
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

Leopold

Na rowerze pionowym inne grupy mięśni pracują jak na leżącym. Przy przechodzeniu z piona na poziomkę miałem to samo. Przeszło mi po około 1 tys jazdy w nowej pozycji. Tak  było u mnie .