Remont M5

Zaczęty przez Chris, Grudzień 18, 2022, 07:29:57 PM

Poprzedni wątek - Następny wątek

natalka

Cytat: Chris w Maj 31, 2024, 08:50:15 PM
Wrzuciłem nowy film z całego odcinka jaki przejechałem po DK92
W tygodniu bym się nie odważył tam jechać bo młyn taki, że raczej bym nie dojechał do domu w jednym kawałku.
https://www.youtube.com/watch?v=biHmZr4Njx0

LIKE ;)
Dojechałbyś... Tylko musisz jechać środkiem pobocza bardziej.
I jak masz paseczek obok linii a nie całe pobopcze to olewaj i jedź po drugiej stronie białej linii. Samochodziarze MUSZĄ Cię widzieć.
A jak nie widzą = to niech oddadzą prawo jazdy do niszczarki. ICH problem. Dopóki nie ma zakazu.
Jeśli nawet byłby zakaz = to i tak nie oznacza to zezwolenia na morderstwo na drodze czy kolizję :)

Chris

I tak jeżdżę z włączonym oświetleniem na wszelki wypadek.

Ale parę razy już słyszałem "paaaanie jakie to niskie jest, nie widać tego".
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

miki11

#77
@Chris, Widziałem Twój film. Fajna prędkość, chciałbym mieć na spokojnie te 33km/h na płaskim. Tylko gdzie tutaj płaskie? Mam tutaj taki sam kawałek w kierunku Ostródy, tam gdzie mogę urywam się na boczne asfalty, ale 7km muszę zrobić razem z TIR'ami. Mam podobne pobocze, ale kiedy ono na chwilę znika, jadę normalnie pasem. Na wylocie z miasta jest dwupasmówka, tam jadę środkiem prawego pasa, jakbym był samochodem. Tak jest bezpieczniej, jak jeździłem przy prawej krawędzi, niejeden właściciel beemwe chciał mnie zepchnąć do rowu przy okazji wyprzedzania na "trzeciego". Oczywiście mam włączone światła niezależnie od pogody i pory dnia, wiem że je widać, widzę w lusterku, że zmieniają pas jakieś 100-200m za mną. To, że tak jeżdżę nie oznacza, że nie znajdzie się jakiś gościu, który będzie zajęty obsługą komórki podczas jazdy, albo któremu pasażerka stawia akurat lody. Także na pewniaka u nas nie pojeździsz, trzeba mieć przysłowiowe oczy w... wszędzie :-)

natalka

Cytat: Chris w Maj 31, 2024, 10:02:24 PM
I tak jeżdżę z włączonym oświetleniem na wszelki wypadek.
Ale parę razy już słyszałem "paaaanie jakie to niskie jest, nie widać tego".

Oświetlenie to wiesz ile daje? W jasny dzień?

"A swoje dziecko 4-letnie zobaczyłby pan na jezdni? Taaak? To w czym problem?"
"Nieee? To czas do okulisty a p[rawo jazdy proszę wrzucić do niszczarki"
"Nie widzisz = nie jedziesz"
Proste.

miki11

#79
Cytat: natalka w Czerwiec 01, 2024, 08:44:09 AM
Oświetlenie to wiesz ile daje? W jasny dzień?

Zdziwiłbyś się. Wszystko zależy od mocy diody, ale przede wszystkim od zastosowanej optyki. U mnie tylna lampka ma takie ciekawe skupienie w samym środku i nie sposób tego nie zauważyć. W każdym razie w słoneczny dzień zbierają się do wyprzedzania mojego bolidu dużo wcześniej, niż to było dawniej, bez lampki. A z przodu na dzień lekko podnoszę lampkę B&M (z odcięciem), tak aby odcinało za wysoko :-) I też mnie na pewno widać z daleka. A w słońcu to nie jest oślepiające światło. Takie dwa w jednym.

Nawiasem mówiąc, ostatnio odwiedziłem mój zaprzyjaźniony złom i wyhaczyłem bardzo ciekawą optykę z lamp typu "latarnia morska". Ona sieje poziomym, skupionym, wąskim strumieniem światła w promieniu pewnie 140°. Jeszcze tego nie próbowałem na rowerze, ale wieczorkiem w pokoju efekt jest spektakularny.

Chris

Udało się czas poprawić o tylko o 4 minuty w stosunku do ubiegłego roku  :'(

"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

Jacekddd

Cytat: Chris w Czerwiec 11, 2024, 10:24:51 AM
Udało się czas poprawić o tylko o 4 minuty w stosunku do ubiegłego roku  :'(



Panie, bez lamentów proszę to dopiero początek sezonu. Ile masz zrobionych km w tym sezonie, że tak już na nim chcesz krechę położyć.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

Chris

Niestety dałem ciała z blatami na przodzie przez co umęczyłem się na maratonie okrutnie.
Gdybym zostawił poprzednią konfigurację to pewnie bym wykręcił lepszy czas zwłaszcza na podjazdach.

Do tego jeszcze zrzędzi mi baba od wczoraj, że jej od miesiąca nie tknąłem żeby trzymać testosteron a i tak jestem niezadowolony  :P
No cóż jestem bogatszy o kolejne doświadczenie i mam już wyciągnięte wnioski na następny maraton  ;)
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

Jacekddd

Cytat: Chris w Czerwiec 11, 2024, 08:53:27 PM
Niestety dałem ciała z blatami na przodzie przez co umęczyłem się na maratonie okrutnie.
Gdybym zostawił poprzednią konfigurację to pewnie bym wykręcił lepszy czas zwłaszcza na podjazdach.

Do tego jeszcze zrzędzi mi baba od wczoraj, że jej od miesiąca nie tknąłem żeby trzymać testosteron a i tak jestem niezadowolony  :P
No cóż jestem bogatszy o kolejne doświadczenie i mam już wyciągnięte wnioski na następny maraton  ;)


Chciało się z wielkim prędkościami jeździć pewnie na zjazdach no to się ma.

Albo jesteś sportowcem na całego a wtedy się w żadnej z dyscyplin sportowych, których się podjąłeś, nie zaniedbujesz albo chcesz iść na skróty.
Wyobraź sobie, że miesiąc byś nie jeździł a tylko w drugiej dyscyplinie codziennie byś się starał. Wiesz jak kiepsko byś wypadł po tym miesiącu w obu z nich ?
Regularność Panie szanowny. Żonę przepraszać.

Quest XS 21kkm; 11 Podróży 6379Km; Bieganie;
http://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd

szydziu

Powiedz żonie że masz kochankę - potem uciekając spróbuj utrzymać odpowiednie tempo przez cały dystans ;)

Chris

#85
Na szczęście nie jesteśmy małżeństwem ale to jest typ kobiety od której ciężko uciec podobnie jak od żony  ;)

Jak ja się cieszę, że ona tu nie zagląda  ;D

Wczoraj zmieniłem przełożenie wracając do poprzednich blatów 50/34
W niedzielę rozbujam się na mojej stałej trasie i zobaczę jak się sprawują bo od początku sezonu jeździłem tylko na konfiguracji 53/39
"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

Chris

No i w końcu musiała mnie dopaść jakaś nieciekawa awaria.
Jadąc dzisiaj przez miasto podskoczyłem na cudownym polskim asfalcie i jakoś niefortunnie łańcuch wyskoczył z przedniego blatu, ogniwo się zakleszczyło między zębatką a przerzutką wyrywając ją do góry a że była przykręcona na fest więc ukręciła się rurka mocowania przedniej przerzutki.

Samą przerzutkę jakoś udało mi się wyprostować i mimo załączenia dużego blatu łańcuch leżał na mniejszym dzięki czemu mogłem na nim dojechać do domu.
W poniedziałek zabieram bom do pracy i będę z nim walczył żeby to jakoś sklecić.
Pewnie do środka pójdzie jakaś rurka (średnica wewnętrzna to fi10mm) lub pręt żeby to wzmocnić.







A takie ładne widoczki miałem wczoraj rano jak jechałem do pracy



"Nie da, to się wejść krokiem defiladowym po schodach"

miki11

To jest chyba cecha tej konstrukcji. W mojej M5 chyba ze 3 razy przerzutka się lekko przekręciła, dobrze że nie jest przykręcona przez Gołotę. Nastawiłem, jak się nastawia kręgosłup Najmanowi i dalej hula. Ale ta rurka z wybitnie cienkiej blachy... Jak pospawasz, czeka Cię znowu malowanie. O demontażu nawet nie wspominam.

live_evil

#88
Ja rozwiązałem problem przedniej przerzutki przesiadając się na napęd 1x10, a następnie na 1x12.

natalka

Cytat: live_evil w Lipiec 20, 2024, 11:44:20 PM
Ja rozwiązałem problem przedniej przerzutki przesiadając się na napęd 1x20, a następnie na 1x12.
I starcza Ci biegów? Nie masz za dużych skoków pomiędzy biegami?